11 marca 2017

50 shades of black

In the beginning god created the heaven and the earth. And the earth was without form, and void; and light was upon the face of the deep.
And god said, Let there be black colour: and there was black colour.
And god saw the black colour, that it was good: and god divided the black colour from the light.
And god formed the goths of the ashes of punks and Poe, and breathed into their nostrils the breath of life, so they could wear black.
And god put a thrift store in the north in Eden; and there he put all black clothes that are pleasant to the sight, and in one shade of black; the basement also with different shades of black.
And god took the goths, and put them into the thrift store of Eden to dress there. And god commanded the goths, saying,
Of every hanger of this shop thou mayest freely take: But the basement with different shades of black, thou shalt not go there: for in the day that thou goest there thou shalt surely suffer.
Now the serpent was more subtil than any beast of the field. And he said unto the goths,
Ye shall not surely suffer: For god doth know that in the day ye go to the basement, then your eyes shall be opened, and ye shall have more options to create outfits.
And when the goths saw that the clothes in the basement were good to wear, and that their lace was pleasant to the eyes, and that they make perfect outfits, they took the shirts and skirts from the hangers, and did try them on. And their eyes were opened, and they knew the shirt was brown black, and the skirt was blue black.

And so since that time goths suffer from clothes in different shades of black and worship satan, for he was the one to let them experience this suffering, and suffering is So Goff. 
victorian mourning edwardian gothic capelet wiktoriańska
pelerynka żałobna edwardiańska gotycka narzutka
Na początku bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: światłość była nad powierzchnią bezmiaru wód.
Wtedy bóg rzekł: «Niechaj się stanie czarny kolor!» I stał się czarny kolor.
Bóg widząc, że czerń jest dobra, oddzielił ją od światłości.
Wtedy to bóg ulepił gotów z prochów punków i Poego i tchnął w ich nozdrza tchnienie życia, aby mogli nosić czerń.
A postawiwszy lumpeks w Edenie na północy, bóg umieścił tam wszelkie czarne ubrania miłe z wyglądu i w jednym odcieniu będące oraz piwnicę z różnymi odcieniami czerni.
Bóg wziął zatem gotów i umieścił ich w lumpeksie Eden, aby czerpali z niego. A przy tym bóg dał gotom taki rozkaz: «Z wszelkich wieszaków tego sklepu możecie brać według upodobania; ale do piwnicy z rożnymi odcieniami czerni nie wolno wam wchodzić, bo niechybnie cierpieć będziecie».
A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe. On to rzekł do gotów: «Na pewno nie będziecie cierpieć! Ale wie bóg, że gdy pójdziecie do piwnicy, otworzą się wam oczy i będziecie mieli więcej możliwości zestawiania ubrań.».
Wtedy goci spostrzegli, że w piwnicy są ubrania zdatne do noszenia, że ich koronka jest rozkoszą dla oczu i że tworzą idealnie zgrane zestawy. Wzięli zatem z wieszaków koszule i spódnice i założyli. A wtedy otworzyły się im oczy i poznali, że koszula ma odcień brązowej czerni, a spódnica niebieskiej czerni.

Od tej pory goci cierpią z powodu ubrań w różnych odcieniach czerni i czczą szatana, bo to on umożliwił im doświadczać tego cierpienia, a cierpienie jest Bardzo Gothyckie.




I'm no exception: it irritates me too, when my blacks don't match. But I've seen a lot of clothes sewn from repurposed fabrics, and they not even once happened to annoy me with their whole wheel of various shades. So I came to the conclusion it's about proportions - big chunks of fabric, like blouses and skirts, look bad next to each other when their shades clash. A tiny scraps give off a feeling of chaos, but this chaos seems planned, because variety of shades emphasizes facture of the garments, which otherwise would be lost in a mass of uniform black.
So this experimental pseudo-victorian capelet came to be. I sewn it on a base of a man's shirt, which I've cut into a triangular shape and put the collar up to make a standing collar. I've mixed the blacks on purpose, and you can easily see the details - and there are a lot of them. As for looking chaotic and loose threads... well, this is something I'd like people to associate with my style.

Nie jestem wyjątkiem: mnie też irytuje, gdy moje czernie do siebie nie pasują. Widziałam jednak całe mnóstwo ubrań szytych ze skrawków innych ubrań, i nie zdarzyło się, aby mnie drażniły swoją całą gamą różnych odcieni. Doszłam więc do wniosku, że to kwestia proporcji - duże płachty materiału, jakimi są bluzki i spódnice, wyglądają źle koło siebie, gdy mają inne odcienie. Drobne skrawki z kolei wprowadzają poczucie chaosu, ale ten chaos sprawia wrażenie zaplanowanego, gdyż mnogość odcieni uwypukla fakturę, która zginęłyby w masie jednolitej czerni.
Stąd ta eksperymentalna pseudo-wiktoriańska narzutka. Była szyta na bazie męskiej koszuli, którą przycięłam w trójkątny kształt, a jej kołnierzyk postawiłam, żeby zrobić stójkę. Celowo przemieszałam w niej różne czernie, i widać każdy detal, których jest tu sporo. A że całość wygląda chaotycznie, a z każdego skrawka sterczą nitki... cóż, to coś, z czym chciałabym aby mój styl był kojarzony.

15 komentarzy:

  1. TEN TEKST JEST GENIALNY. Czytam, czytam, czytam, znowu czytam... Muszę przystopować bo niechcący nauczę się na pamięć xD.

    Lumpeks to niebezpieczne miejsce, wchodzi się ot tak, tylko na chwilę... kupić coś? Noooo, w ostateczności, jak się zdarzy coś absolutnie zajebistego... Szkoda przegapić okazję bo a nuż coś... po czym się okazuje, że to jest fajne, i to, i to, i tamto... a potem przy kasie nachodzi refleksja- skąd te 2 wielkie siaty? Obie pełne absolutnie niezbędnych rzeczy! Jak ja to do domu doniosę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, a co do narzutki. Męska koszula? No no...^^ Kreatywnie! A chaos nitek- wydaje mi się, że zgrzytem byłby w tym wypadku ich brak. A poza tym- nonszalancja i dekadencja, nutka szaleństwa, odrobina tajemnicy... Dobra, czekam na outfit ;p

      Usuń
    2. Cieszę się, że się podoba >D

      Ot tak? Na chwilę? Paaani, u mnie to wyprawa na kilka godzin (bo zajść do jednego, zajść do drugiego, a w każdym spędzam godzinę - 4 godziny schodzą nie wiadomo kiedy... XD) i ZAWSZE coś znajdę XD

      Outfit będzie dopiero wtedy, jak jeszcze kilka zaległych postów dodam... XD Zdjęcia są już od dawna, ale zaległości... XD

      Usuń
  2. Ten tekst to czyste złoto <3
    I ja chyba mam problemy z ogarnianiem skali rzeczy, ale na miniaturce posta (i pierwszym zdjęciu w sumie też) wyglądało mi to nie jak narzutka, tylko taki dopinany kołnierz/kołnierzokolia czy jak to nazwać. Chyba że to ma być właśnie to i z braku lepszego słowa jest narzutką (które jak dla mnie powinny być nieco większe, no ale). Też czekam na jakiś outfit z tym cudem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się pa inglisz zowie "capelet". Ale dla mnie z kolei "pelerynka" sugeruje coś dłuższego (i potencjalnie cieplejszego?), a "narzutka" to dla mnie takie słowo-wytrych, które oznacza wszystko, co się... cóż, na siebie narzuca >D Jest jeszcze "mantelet", które już tak ewidentnie tłumaczy się jako "narzutka", a które po wyszukaniu dodawszy "victorian" na początku, wyrzuca takie właśnie krótkie kołnierzyki.

      Co do skali, to technicznie rzecz biorąc te koronkowe farfocle zwisają mi trochę z ramion, ale nie za bardzo. Kołnierzyk to chyba w sumie dobre określenie. Outfit jest ofocon XD

      Usuń
    2. Przeczytałam "ten tekst to czyste zło" :D
      Zgadzam się z innymi opiniami, a kołnierzyko-narzutka fajna, tylko żeby było ją dobrze widać w outficie, może na cienkiej szyfonowej koszuli... ;)

      Usuń
    3. A czy zło, czy złoto, to zależy od punktu widzenia, nieprawdaż? >D A są jeszcze pewnie tacy, dla których złoto mogłoby być złem >D
      Nie była na szyfonowej akurat, ale też była dobrze widoczna!

      Usuń
  3. I love your caplet it looks amazing, particularly up-cycling old clothing. I've got admit I am stickler for not matching blacks up or not using complementary patterns. I hate when things clash.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I think I like it when something in my outfit clashes with the rest... :D Somehow, on other photos the hues don't stand that far from each other.

      Usuń
  4. O, ładne to jest. Jeśli to ta sama rzecz, które mignęła na jednym zdjęciu, to na żywca wygląda nawet lepiej. Poza tym, mam wrażenie, że dzięki tym różnym odcieniom akcesorium tylko zyskało. >)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest na tym jednym zdjęciu, i jest też na paru innych, które póki co jeszcze siedzą w odmętach mojego dysku >D

      Usuń
  5. Awesome intro paragraph! :D

    I love the capelet. It's true that the different shades of black allow you to see the details which might otherwise just blend all together. Nicely done!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks, I'm proud of it >D

      I need to wear it more :D

      Usuń
  6. You have created a lovely piece! As a fallen Catholic, I enjoyed the biblical theme of this post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I have a very soft spot for rigid Christian imagery, especially slightly distorted... >D Glad you enjoyed it!

      Usuń