18 grudnia 2016

See where it takes you

If I were to choose between colossal gothic churches, ruins dating from Neolithic Era to the World War 2 and industrial sites like refineries or power plants, to call one of them my most favourite type of building, I wouldn't be able to decide. And I'd probably avoid the question and go with lighthouses.
I think lighthouses touch me. It doesn't matter whether they have a mood to them or not; whether they are in one colour or with red and white stripes; working or not - I adore them all and I'm always happy to explore them or just give them a hug. Where did it come from? Well, like at least half of my aesthetic tendencies and interests - from some computer game. In this case it was Submachine.

Gdybym miała wybierać między olbrzymimi gotyckimi kościołami, ruinami z przedziału od neolitu do końca 2 wojny światowej a stanowiskami industrialnymi typu rafinerie czy elektrociepłownie, by którymś z nich nadać miano mojego ulubionego typu budowli, nie umiałabym się zdecydować. I prawdopodobnie wykaraskałabym się z wyboru wskazując na latarnie morskie.
Latarnie morskie mnie chyba wzruszają. Nie ma znaczenia, czy są klimatyczne, czy nie; jednobarwne czy w czerwono-białe paski; działające czy nie - uwielbiam wszystkie i zawsze się ucieszę, mogąc taką zwiedzić albo choćby przytulić. Skąd mi się to wzięło? Cóż, jak co najmniej połowa moich skłonności estetycznych i zainteresowań - z gry komputerowej. W tym przypadku była to Submachine.


Majority of my gaming preferences are a typical childhood nostalgia: simple 2D graphics, 8-bit music, story that's not exactly deep. I'm delighted by the recent niche trend of comeback to the first two (in music outside games too - I really love retrowave), because let's be honest: right now I prefer a mindblowing story. Nothing wrong with mindlessly blowing up hundreds of enemies, though, oh no, no, no...~ Sometimes you just have to kill virtual hordes to de-stress, so you won't start killing real life people out of frustration with them.
The Submachine series made me fall in love with it by its truly mind-boggling story, even despite lack of pixel graphics (but at least it's 2D) and crude chiptunes. I'm surprised a title that new have affected me so much, but I'm unbelievably attracted to everything that toys with our concept of space, time and matter, from Pokemon to Pratchett and many other titles with more or less quality content inbetween (except for Doctor Who, which doesn't look like something interesting to me at all), along with my original story. With 10 years of creating and with 10 main installments Submachine had its better and worse moments, but one of the most central places in my heart is occupied by the second installment, which I started my adventure with: the Lighthouse. It had everything I like: dark ambient music, 19th century walls made of red brick, sewers, eerie mood, strange computer things, references to quantum physics. And even if it added lighthouses to my loves, I can't really complain. After all, they are something related to the Sea...

Większość moich preferencji growych to typowa nostalgia lat dziecięcych: prosta grafika w 2D, 8-bitowa muzyka, niekoniecznie głęboka fabuła. Cieszy mnie ostatni niszowy trend powrotu do tych dwóch pierwszych (także w muzyce w oderwaniu od gier - naprawdę miłuję retrowave), bo umówmy się: teraz wolę, jak fabuła rozjebuje mózg. Nie ma jednak nic złego w bezmyślnym rozjebywaniu wrogów na setki, co to, to nie...~ Czasem po prostu trzeba zabić hordy wirtualnych przeciwników dla odstresowania, żeby nie zacząć zabijać frustrujących ludzi na żywo.
Seria Submachine rozkochała mnie właśnie wywracającą mózg na nice fabułą, nawet pomimo braku pikselowej grafiki (ale przynajmniej jest 2D) i ordynarnych chiptunesów. Jestem zaskoczona, że tytuł tak nowy podziałał na mnie tak mocno, ale mam nieziemską słabość do wszystkiego, co bawi się naszą koncepcją czasu, przestrzeni i materii, od Pokemonów do Pratchetta i wieloma innymi tworami na różnych szczeblach ambitności pomiędzy (poza Doctorem Who, który nie jawi mi się czymś ciekawym), łącznie z moim własnym opkiem. W ciągu 10 lat powstawania i 10 głównych odsłon Submachine miała swoje lepsze i gorsze momenty, ale jedno z centralnych miejsc w serduszku zajmuje dla mnie druga część, od której zaczęłam przygodę z tym tytułem: the Lighthouse. Miała wszystko, co lubię - ponurą ambientową muzykę, XIX-wieczne ściany z czerwonej cegły, kanały, atmosferę niesamowitości, dziwne komputerowe rzeczy, nawiązania do fizyki kwantowej. A jeśli dodała do moich zamiłowań latarnie morskie, to nie mogę narzekać. W końcu to coś związanego z Morzem...





Oversized cardigan - thrift store ubranie w stylu strega fashion outfits
Long shrug - thrift store strega fashion inspiracje pomysły
Low high dress - thrift store, altered by me low high asymmetric gothic dress
Net shirt - thrift store siateczkowa bluzka z siateczki
Palazzo pants - H&M rozszerzane spodnie szwedy H&M
Ripped shrug - thrift store, altered by me gotyckie ubranie w stylu gotyckim
Skeleton hands choker - H&M szkielet łapki naszyjnik choker H&M halloween
Pomegranate pendant - repurposed keychain bought in Rethymno jak się ubrać w stylu strega fashion
Teaspoon necklace - handmade naszyjnik łyżeczka
'Love the sea' brooch - Bijou Brigitte, altered by me
Gypsy earrings - H&M orientalne kolczyki w stylu orientalnym
Henna gloves - Restyle, altered by me rękawiczki henna Restyle
Flower hairclips - store in Rethymno
Belt - thrift store szeroki pasek na gumie
Mini book pendant - repurposed keychain from Lokaah
Winklepickers - Mango gotyckie buty z klamerkami w stylu gotyckim


In October I've shown you the Chania lighthouse and mentioned that contrary to what I've been thinking before my departure, the lighthouse in Rethymno turned out to be prettier. Take a look. Standing in an old Venetian harbour, it was founded by Egyptians in 19th century when Crete was handed over to them by the Turks. Wonderful mix, isn't it? The lighthouse is not functioning now, but it's being lit at night. Apparently it's not a place where people come to enjoy open air drinking, which surprises me greatly, because it looks like it's made for it, but it seems nobody cares if you do, either. Why would I want to sit in an overpriced club with bitter alcohol, loud music and people around anyway, when I can drink sweetest cheap altar wine and dance to garbage music under a historic lighthouse with no witnesses? It's definitely my most beloved place in this town. And it looks like it would take 10 years and crossing 8 layers of reality to exit it...~

W październiku pokazałam wam latarnię morską w Chanii i napomknęłam, że wbrew temu co sądziłam przed wyjazdem, latarnia w Rethymno okazała się być ładniejsza. Dzisiaj pora na nią. Stojąca w starym porcie weneckim, została wybudowana w XIX wieku przez Egipcjan, kiedy Kreta została im oddana przez Turków. Wspaniała mieszanka, czyż nie? Latarnia sama w sobie nie funkcjonuje już, ale nocami jest podświetlana. Najwyraźniej nie służy ona lokalnym ludziom jako miejsce do alkoholizacji pod chmurką, co mnie dziwi, bo jest jak stworzona do tego, ale nikogo też nie obchodzi, jeśli ktoś to zrobi. Czemu w ogóle miałabym chcieć siedzieć w drogim pubie z gorzkim alkoholem, głośną muzyką i ludźmi dookoła, jeśli mogę pić tanie słodziutkie wino mszalne i tańczyć do przypałowej muzyki pod historyczną latarnią morską bez świadków? To zdecydowanie moje najukochańsze miejsce w tym mieście. I wygląda, jakby wyjście z niej wymagało 10 lat i przekroczenia 8 płaszczyzn rzeczywistości...~





It's built from a very interesting stone...
Jest zbudowana z bardzo interesującego kamienia...

There are animals around it, too - sea urchins! On the open Sea side alive ones...
Dookoła niej są też zwierzątka! Jeżowce! Od strony Morza żywe...
..and on the bay side dead ones. Very dead.
...a od strony zatoki martwe. Bardzo martwe.



The time flies so quickly... 5 months ago I've stepped out of the plane in this very outfit (how to smuggle outfits that need many layers in a small luggage? Wear half of the clothes on yourself. Originally I've had even more things underneath, but let's be reasonable.), dying from heat despite nighttime. When I reached the flat I quickly took everything off and I immediately went half-naked to this lighthouse. Now there is a sunny winter and the outfit is perfect for it.

Czas tak szybko leci... 5 miesięcy temu wypadłam z samolotu w tym stroju (jak przemycić stroje wymagające warstw w bardzo ograniczonym bagażu? Założyć połowę ubrań na siebie. Oryginalnie miałam na sobie jeszcze więcej rzeczy pod spodem, ale bez przesady.), umierając z gorąca mimo nocnej pory. Pierwsze co zrobiłam po wejściu do mieszkania, to zrzuciłam z siebie wszystko i natychmiast poleciałam półnago pod właśnie tę latarnię morską. Teraz jest słoneczna zima i strój jest na nią idealny.

10 komentarzy:

  1. Rzeczywiście wygląda jak miejsce, gdzie zaginają się fałdy rzeczywistości. Zazdroszczę Ci tej Grecji. Ojczyzna już od długiego czasu uwiera mnie w gardle jak przypalony beszamel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkanie tutaj dłużej też by uwierało. To piękne miejsce i będę mogła polecić każdemu, kto będzie miał jakiś nadprogramowy pieniądz do przetracenia (a w sezonie loty są bezpośrednie i niedrogie! Teraz się muszę bujać między jakimiś szalonymi przesiadkami za miliony monet, ale lot od jesienią był tańszy, niż się spodziewałam), ale jako miejsce na leniwy wypoczynek, nie do mieszkania.

      Usuń
  2. *kradnie jeżowce*

    Hm. Póki co nie objawiły mi się żadne nowe interesujące latarnie morskie. Te najbardziej wybujałe i opuszczone były kiedyś linkowane, włącznie z tą polarną-nuklearną chyba. W jednej mandze za to [to jest, jednej z tych, których kreskę jestem w stanie przyswoić] była kopnięta latarnia kasująca ludzi. Z zewnątrz nie prezentowała się przesadnie interesująco, ale wewnątrz były spirale oraz nieboszczycy: http://sta.sh/01j9ecx44uj5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie nadepnij >D

      Tak, ta polarna też się przewinęła. A kreska jest mi znana, nie jest to ten najsłynniejszy autor horrorowych chińskich bajek, który ma bzika na punkcie motywu spirali? Czy w środku tej latarni są nieboszczyki - nie wiem, wejście zamknięte :< (więc być może są)

      Usuń
    2. To gorsze niż nadepnięcie na klocek lego, prawda?

      Chyba tak, spirale, ślimaki, tym podobne. Może w tej zamkniętej byłyby suszki w niektórych przestrzeniach? Z tego co widzę, istnieje trochę filmów, których akcja dzieje się mniej lub bardziej bezpośrednio w latarniach, ale osobiście mogę dorzucić przynajmniej jeszcze parę historii - to całkiem inspirujące miejsca.

      Usuń
    3. Jeśli klocki lego kruszą się i zostają w ciele, to nie~ >D

      Co do historii to kojarzy mi się taka, jak w 1900 roku na mocno odizolowanej szkockiej wyspie 3 latarników zniknęło bez śladu (ciał nie znaleziono) i w tajemniczych okolicznościach (wszystko w latarni wyglądało tak, jakby wyszli z niej na chwilę).

      Usuń
  3. Love the pants that go with the outfit! It's a beautiful view, looks very peaceful, the water is so transparent!! So beautiful, I miss the sea sometimes, even though I hate the beach hehe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Here in the harbour the water is muddy and dirty, as there are taverns on the seaside, but everywhere else it has such a deep green-blue colour, it's beautiful, I've never seen water like this outside photos. I'm lucky here with location - I'm close to the Sea, but very far from the beach. Although I don't hate them, I like to swim, it's easier to do it with sandy floor than rocks and sea urchins all around.

      Usuń
  4. Za Chiny sobie nie przypomnę, ale istnieje bardzo dobrze zrobiona, klimatyczna gra typu Point&click w której chodzi się po opuszczonej wyspie z ponurą latarnią, gdzieś na Hebrydach; "Dear [tu wstaw damskie imię]", no zabijcie, ale nie wiem D:

    To są spodnie, omójborze. Coś mi nie pasowało jak na początku patrzyłam na zdjęcia, bo coś ta spódnica dziwna była >D W ogóle, nie wiem czemu, ale wydaje mi się być uroczym że twój ubiór z tyłu wygląda trochę belle epoque c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukałam, "Dear Esther". Lubię point&clicki, Submachine też właśnie taką jest.
      Mój strój od tyłu podkreśla, jak wielką dupę mam >D

      Usuń