20 listopada 2016

Strangelet

When it comes to alternative fashion styles which use more than two colours, my favourite among them is definitely dolly kei (unless we count tribal fusion costumes as a style, but let's not, because otherwise this entry will dissolve into many digressions >D). Japanese name, but well, what can one do - at least the clothes used in it look like taken out from old European fables, and often are straight up folkish. I love this style, especially in its oldschool version, for its old-fashioned and decadent opulence, dripping with old lace, antique gold and curious details - for its aesthetic value of a doll brought from some strange distant country, put among science-, magic-, art-, alchemy-, legend-related artifacts in a cabinet of curiousities of a bohemian 19th century artist...
It's also a very difficult style for me, exactly because of the reasons I adore it for. It needs a good eye for coordinating hues and patterns, which I don't have (not to mention I don't own many colourful garments) and all my experiments with this style turn out poorly. But I'll continue to, because I feel good in this - even despite colours that should be beyond my comfort zone. But there is a reason why it's the only colourful style I like - and why, whenever I try it, I subdue these colours with black.

Jeśli chodzi o style mody alternatywnej, które używają więcej niż dwa kolory, moim definitywnym faworytem wśród nich jest dolly kei (no chyba, że zaliczymy kostiumy do tribal fusion jako styl, ale nie róbmy tego, bo notka się rozpłynie w dygresje >D). Japońska nazwa, ale cóż poradzić, trudno się mówi - grunt, że używa strojów, które są jak wzięte ze starych europejskich baśni, a nierzadko są bezpośrednio folkowe. Kocham ten styl, zwłaszcza w jego oldchoolowej wersji, za jego staroświecko dekadencki przepych, ociekanie starymi koronkami i starym złotem, kuriozalnymi detalami - za jego estetyczną wartość laleczki przywiezionej z dziwnego odległego kraju, stojącej w gablotce gabinetu osobliwości artysty z szalonej bohemy przełomu XIX i XX wieku, wśród innych eksponatów z pogranicza nauk ścisłych, magii, sztuki, alchemii, legend...
Jest to też dla mnie bardzo styl bardzo trudny, dokładnie przez te powody, dla których go uwielbiam. Wymaga zbyt dobrego oka do odcieni barw, którego nie mam i talentu do łączenia wzorów (nie wspominając o tym, że kolorowych rzeczy to ja w ogóle nie posiadam zbyt wiele) i każda moja próba ubrania się w tym stylu wychodzi biedowo. Ale będę próbować, bo dobrze się w tym czuję - nawet mimo kolorystyki, która teoretycznie powinna wykraczać poza moje poczucie komfortu. Ale nie bez przyczyny to jedyny kolorowy styl, jaki lubię - i też nie bez przyczyny te kolory w moim przypadku zawsze są przytłumiane czernią.




Red dress - Krad Lanrete 'Mozarabic chant' stylizacje lolicie lolita polska
Overdress with bead embroidery - thrift store stylizacja gothic lolicia
Gold dancing belt - store in Rethymno pas pasek orientalny taniec brzucha tribal fusion belly dance
Chain 'belt' - necklace bought in Rethymno naszyjnik złoto czarny
White and gold pearls necklace - Allegro perły naszyjnik złote
Black and gold beads necklace - store in Rethymno naszyjnik orientalny czarno złoty
Tribal necklace with black stones - store in Rethymno biżuteria orientalna orient złota
Metal choker - anklet bought in Chania outfit outfits dolly kei
Afghan bracelets - Allegro bransoletka orientalna
Headdress - embroidered part of a dress, H&M brooch with tassel, flowers bought in Rethymno and H&M
Face chain - some store in Chania stylizacje stylizacja dolly kei polska
Fake septum - Lokaah oriental gothic goth orient
Curved tribal earrings - Lokaah tribal gothic goth
Patent platform shoes - store in Rethymno platformy gotyckie buty
Laced mesh gloves - Klimatyczne wiązane rękawiczki bez palców siatka


I love Orthodox Christian churches, I've probably mentioned it already. Today I'll show you a certain church in Rethymno which I go by every time when I head to the university. What captivated me the most about it is not only it's vibrant colours, but also its location - on one side there is Sea, on the other there is a decaying factory with chimney. In case you'd find it interesting - the church is dedicated to saint Photine, a saint venerated only in Eastern churches, who, according to Orthodox tradition, was the Samaritan woman Jesus have met at the well, as described in the Gospel of John. The name 'Photine' means 'The luminous one' in Greek language, just like 'Svetlana' in Russian. Or 'Illuminata' in Latin. And yes, it's also a normal adjective in each of these languages.

Uwielbiam prawosławne kościoły, prawdopodobnie już o tym wspominałam. Dzisiaj pokażę pewną urokliwą cerkiew w Rethymno, którą mijam za każdym razem o drodze na uniwersytet. Przykuła moją uwagę nie tylko swoimi żywymi kolorami, ale też położeniem - z jednej strony niesamowicie blisko Morze, z drugiej rozlatująca się fabryka z kominem tuż za murem (wiecie, jakie dla łodzian ważne są fabryki z kominami?). Gdyby dla kogoś miało się to okazać interesujące - cerkiew jest pod wezwaniem świętej Fotyny (bogowie, jak paskudnie brzmi to imię w spolszczeniu .-.), czczonej jedynie w Kościołach wschodnich, która, według tradycji prawosławnej, była Samarytanką spotkaną przez Jezusa przy studni, jak zostało to opisane w Ewangelii Jana. "Fotyna" po grecku znaczy "Jasna, Świetlista", czego dosłownym przełożeniem jest, bardziej swojska, rosyjska Swietłana. Albo łacińska "Illuminata". I owszem, w każdym z tych języków to też normalny przymiotnik codziennego użytku.






Despite wearing this dress several times already, it's the first time I see it on myself on photos. And I'm sad, because despite being easily the most beautiful garment in my wardrobe (did somebody miss my wall of text, called analysis of its print? This post is 10 times more popular than any other of mine.), it clashes so badly with me it has to go away. But before that I'll try to make it cooperate one more time. Someday >D

Mimo tego, że nosiłam tę sukienkę już kilka razy, dopiero teraz widzę ją po raz pierwszy na sobie na zdjęciach. I jest mi przykro, bo mimo bycia niezaprzeczalnie najpiękniejszą rzeczą w mojej szafie (kogoś ominęła moja ściana tekstu, zwana analizą nadruku? Ten post jest 10 razy popularniejszy od innych moich.), tak bardzo do mnie nie pasuje, że musi zrobić wypad z mojej szafy. Ale przed tym spróbuję jeszcze zmusić ją do współpracy. Kiedyś >D

26 komentarzy:

  1. Masz niezwykły talent do łączenia biżuterii w zestawy.Swoją drogą, wydawałabym krwawicę w tych sklepach ze ściecidłami w Rethymnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...to dobrze, bo czasem wydaje mi się po fakcie, że przeginam i idzie w tandetę.
      A nawet mi nie mów o rzucaniu złotem w złoto. Te sklepy są straszliwe.

      Usuń
  2. Cudne, ten pas podbił moje serce! Też uwielbiam baśnie i folkowe wycieczki wplecione w ubiór czy biżuterię. Więcej poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pas i mnie niesamowicie urzekł, gdy go zobaczyłam w sklepiku <3 Gorzej, że mają na stanie jeszcze taki sam srebrny i kusi, kusi... XD
      Niezbyt lubię układać stroje pod dyktando jakiejś idei (może dlatego, że mało co mnie inspiruje na tyle?), ale zobaczymy - jak trafią mi się jakieś kolejne mistyczne itemy, to czemu nie >D

      Usuń
  3. Święta Fotona od cząstek elementarnych!

    Mój pragmatyzm nakazuje mi się zastanawiać, jak by się biegało z tyloma naszyjnikami i jak by się przechodziło kontrolę na lotnisku. >D [tuszę, że się nie biega, a na lotnisko idzie mniej zdobień] Abstrahując jednak, od tych prozaicznych namysłów - całkiem spójne ze sobą to wszystko - ładne i dopracowane wrażenie czyni.

    Tak mi jeszcze jedna rzecz przyszła do głowy. Chyba nie ma zbyt wielu osób, które absolutnie są przyczepione do jednego konkretnego podstylu? Jak tak myślę, to wychodzi mi na to, że nie znam osobiście żadnej osoby, która uskuteczniałaby tylko jedno coś. Raczej jest pewna pula różnych krojów, ozdób i kolorów, z których ludzie korzystają i wpisują się te kombinacje bądź nie w jakąś podgrupy. Jak z tym jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotona brzmiałaby już lepiej niż ta polska wersja D: A po grecku ładnie - Fotini~

      A wcale by się nie przeszło kontroli, przechodząc przez bramkę nie można mieć na sobie nic metalowego >D Co do biegania, to widzę kilku kandydatów, którzy zwyczajnie by się odczepili i spadli.

      Ja nie jestem dobrym kandydatem do odpowiadania na takie pytania, bo nie znam ludzi i z tego tytułu pojęcia nie mam, co robią, a czego nie >D Znalazłabym jednak ze dwie takie znajome (mam tych znajomych mniej niż 10, więc wiesz), które się trzymają jednej stylistyki. Mówiąc o osobach alternatywnych, bo ci całkowicie normikowi to już w ogóle nie wychodzą poza swoją strefę komfortu. Mi się zdarzało kilka lat temu uskuteczniać tylko jedno coś, ale to dlatego, że nie posiadałam bardziej zróżnicowanych szmat.

      Usuń
    2. Ciekawe, czy tak jest łatwiej czy trudniej. Z jednej strony, na samym starcie szuka się bardzo konkretnych rzeczy - z drugiej z kolei, wcale nie jest powiedziane, że łatwo te rzeczy znaleźć i zdobyć.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. If it weren't, I wouldn't buy it :D Thanks!

      Usuń
  5. I absolutely love your style and influences! So inspiring!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę wybudować ci chram i cię w nim postawić, naprawdę wyglądasz jak prześliczna mistyczna figurka <3
    W sumie i cieszę się, i żałuję, że nie jestem ciepłolubna - gdybym była, to już bym się pakowała do samolotu tylko dla zakupienia tego całego brzęcząco-błyszczącego szpeju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama bym siebie postawiła D: >D
      Gdybym nie była taka leniwa i sama kochająca szpej, to bym kupowała i odsprzedawała XD Ale takie itemy na pewno na ebayu chodzą też.

      Usuń
    2. No właśnie te ebayowe to średnie są, albo ja szukać nie umiem. Poza tym, jest coś, jakiś dreszczyk emocji i radość gdy wyszpera się taką rzecz albo wejdzie do sklepu który ma tego po sufit.
      I w ogóle, to zastanawiałam się długo, z czym mi się twój strój kojarzy, i teraz wiem - grafiki Yoshitaki Amano!

      Usuń
    3. Ooo, Amano to jedno z lepszych porównań, jakie mogę sobie wyobrazić, bo bardzo lubię jego grafiki, ale tu jest za ciężko, za mało eterycznie na niego XD

      Usuń
    4. Ale stężenie mroku i złota odpowiednie!

      Usuń
  7. Według mnie ta sukienka jak najbardziej do Ciebie pasuje. Jestem zachwycona każdym elementem tego stroju, uczta dla oczu. Świetnie też dopełniasz tło tych zdjęć, jakoś tak się odnajdujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogowie, czyli jestem urocza? >D Cieszę się, że nagromadzenie złota zakrawające o kicz (którego ja osobiście nie widzę, ale wydaje mi się, że obiektywnie tak właśnie jest) się podoba.
      Ja nie odnajduję się, ja odnajduję dobre tła do zdjęć >D Miło mi, że ktoś to zauważa i docenia <3

      Usuń
  8. You are an expert with accessories! I love the belts and necklaces together.

    That is a pretty, colorful church. The view of the sea makes me wistful. I haven't seen the ocean in nine years.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you <3 I would argue whether throwing as many accessories as possible on oneself is a sign of being an expert, but thank you nonetheless :D
      I know how it feels. Before I got here, I haven't seen the Sea in nine years as well and I had really, really missed it.

      Usuń
  9. Tyle miłych słów, co ja mam teraz napisać? Rzygam tęczą!

    Tym bardziej, że ta sukienka tak dobrze wygląda. Generalnie mi się ona nie podoba. Za dużo jasnego. Może i detale staranne, ale nie czarne. I tak mi lolitami zalatuje, dziecinnością. Wręcz szczylizmem. A tu takie proste rozwiązanie!
    I jeszcze ZŁOTO.
    Ociekanie złotem kojarzy mi się w pierwszej kolejności z Mr. T. Tak, uwielbiałam go! Kilkanaście kilogramów plateru i murzyn z irokezem, kierowca! Czego chcieć więcej?
    Możliwe, żeby mieć tyle złota i nie wyglądać jak król kiczu? Cholera możliwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie na moją sukienkę! Ona już jest dość pstrokata i bez tęczowego pawia XD
      Mi się ona podoba, bo jest taka inna niż wszystko, ale powiedzmy, że też widziałabym lepsze kroje do realizowania tego typu nadruków. No ale tylko lolicka moda to wymyśliła, trudno. I dlatego uważam, że kieca się ze mną gryzie.
      Kiedyś zrobię króla kiczu ;_; Uwielbiam kicz do tego stopnia, że go nie dostrzegam.

      Usuń
  10. I didn't notice at all that these were 2 dresses! Your outfit is beautiful, it looks more historical than "something" kei hehe, I absolutely love the accessories as well, need to get me some of those silver tribal things, but they're so expensive T_T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I had luck with my tribal jewellery, I found cheap-ass accessories on a Polish auction site, although yes, I've seen expensive ones too. But it feels so good to throw money into something magical once in a while.

      Usuń