23 października 2016

I must go, my water planet needs me

I could write so much about the Sea. About my aesthetic delight at the Sea's dichotomy, with its enchantingly rainbowy surface - and bottomless dark abyss below. About the beauty of decay, when the zephyr coming from the most wonderfully turquoise waters brings with itself the sharp smell of salt, stale water, rotting seaweed and fish, reminding that under this heavenly blue hides the world of death you can easily become a part of. About nostalgia and melancholy caused by the noise of breaking waves; undefinable desire for something unnamed that doesn't and cannot exist, yet probably existed in the past. About how all these things touch me emotionally.

Mogłabym napisać tak wiele o Morzu. O moim estetycznym zachwycie dychotomią Morza, z tą jego rajsko tęczującą powierzchnią - i bezdennym mrokiem głębin. O pięknie rozkładu, gdy zefir znad najbardziej bajecznie turkusowej wody przynosi ze sobą ostry zapach soli, stęchłej wody, gnijących wodorostów i ryb przypominając, że pod tą czarowną taflą skrywa się świat śmierci, do którego można łatwo dołączyć. O nostalgii i melancholii wywoływanym przez szum fal; niedefiniowalnym pragnieniu czegoś nienazwanego, co nie istnieje i istnieć nie może, choć prawdopodobnie istniało w przeszłości. O tym, jak mocno to wszystko trąca struny mojego serca.


I could write so much about the Sea. With my knowledge about study of religions and cultural anthropology, with a hint of historical geology and Space stuff. About how all this science touches me emotionally.

Mogłabym napisać tak wiele o Morzu. Religioznawczo i antropologicznie, ze szczyptą geologii historycznej i spraw kosmicznych. O tym, jak mocno ta cała nauka trąca struny mojego serca.


...but I think I'll divide it into several entries >D

...ale chyba podzielę to na kilka notek >D



Contents:
Dress - some store in Rethymno
Pendants - tourist shops in Rethymno
Brooch - Radhashop
Arm bracelets - Lokaah, some store in Chania
Bracelets - Lokaah, Glitter, H&M, I Am, Allegro
Rings - Lokaah, repurposed from earring from I Am, random stall in Venice, some stores in Chania and Rethymno
Face chain - some store in Chania


A few Seascapes... They are important.

Trochę widoczków Morza... Są ważne.









Welp, sometimes I get this urge to look like a goddess. Especially in such an ancient place. It's normal, isn't it? And I told you I'm going to throw money at jewellery with Minoan motifs - so here they are, a golden snake goddess pendant and Phaistos disc ring.

Cóż, czasem bierze mnie ochota wyglądać jak bogini. Tym bardziej w tak starożytnym miejscu. To normalne, nie? I mówiłam, że rzucę pieniądzem w coś z motywami minojskimi - tak też są: złocisty wisiorek z wężową boginią i pierścionek z dyskiem z Fajstos.

14 komentarzy:

  1. I love this outfit and the sea makes me wanna go for a slim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. If anyone lets me near water on a warm day, they can as well forget they ever knew me. I won't come out of it out of my free will :D

      Usuń
  2. Gdzie wiodą te betonowe dziury? Warto je obadać. Widzę interesujące znalezisko bez głowy na schodach [chyba, że to już inne]

    Słone akweny nadal są mocno niedobadane - to pobudza wyobraźnie.
    A'propos planet: Enceladus Saturna jest jakoby pokryty w całości oceanem. Pewien problem - to wszystko jest pod lodem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojęcia nie mam. Było dość ciasno i dolatywały stamtąd często podejrzane dźwięki, całkiem głośne. I tak, to to samo znalezisko! (jeszcze nie trafiło do moich rąk, a może powinnam o to zadbać... Ostatnio były sztormy, więc albo je oczyściło jak należy, albo zmyło w cholerę.)

      Ja o tym wiem - i nie da się ukryć, że pobudza. Czemu muszę być zapakowana w ten wybrakowany mięsny worek i nie mogę przez to tam zamieszkać...!

      Enceladus, Europa, Ganimedes, Rea, Tetyda... co najmniej te. Europa jest chyba najbardziej z tych znana jako księżyc lodowy z płynnym oceanem pod spodem. Jest taka łał, bo mocno popękana skorupa na niej wykazuje silne cechy istnienia pod spodem ruchu, albo oceanicznego, albo tektonicznego - a nawet jeśli byłyby tektoniczne, to sam fakt tego i tak sugeruje, że jądro księżyca jest na tyle gorące, by mogło utrzymać wodę w stanie ciekłym. Były jakiś czas temu plany robić tam odwierty, czemu jestem bardzo, ale to bardzo przeciwna. Znaczy - nie żebym była niechętna dowiedzeniu się, jakie tam monstra ewentualnie pod lodem siedzą - co to, to nie - ale zawsze jakieś bakterie z ziemskiego ekosystemu mogą trafić tam i zmienić tamtejszy... a po co psuć wszystko?
      A są jeszcze wodne planety poza układem słonecznym i to już w ogóle sprawia, że chcę robić fikołki w powietrzu :'D

      Usuń
    2. Może pojawi się coś nowego [chociaż mnie się na północy znajdywały jedynie skorupiaki. Jeden NADAL czeka na oczyszczenie]

      Coś podobnego było chyba z podlodowym jeziorem Wostok na Antarktydzie - zbiornik unikatowy i niełatwy do obadania.

      Jeszcze a'propos motywów podwodnych: https://www.youtube.com/watch?v=nGLtMWx28hs Ładna nazwa: Jacuzzi Rozpaczy.

      Usuń
    3. Ciężka sprawa, w miastach nie ma trupów. Pójdę na przeszpiegi jutro.

      Wiem, że do Wostoku się dowiercili, ino pokonując ostatnie kilkadziesiąt metrów gorącą wodą. Tak samo dostali się do innego jeziora na Antarktydzie i potwierdzili obecność życia tam. W ogóle Antarktyda = <3 Kto pozwolił na istnienie tego.

      ...fantastyczne, nie znałam tego.

      Usuń
    4. Aktualizacja dot. mojej pamiątki nieruszanej od lipca: Pamiątka jest do dupy. Skorupiak jest w kawałkach, część pancerza nie chce opuścić muszli, a sama muszla jest ułamana z drugiej strony. Plusy: nie śmierdziało i nie było robali [albo zwyczajnie były tak małe, że umknęły mojej uwadze].

      Przy okazji różnych muzycznych powiązanych tematycznie z wodami, morzami - moim skojarzeniem instant jest Marian* od Sisters of Mercy.

      *Tytuł wprawia mnie w specyficzny humor, bo zawsze w pierwszej chwili zamiast damskiego Marian widzę swojskiego pana Mariana.

      O, wiem, co jeszcze lubię w wodnych motywach, poza mnóstwem do odkrycia. Zatopione miasta i miasteczka [raczej te nie bardzo stare] były mi ciekawymi.

      Usuń
    5. I tak podziwiam, że w ogóle chciało ci się to jeszcze sprawdzić bez odruchów wymiotnych D:

      Marian <3 Mam to samo skojarzenie zawsze >D

      Ja tam przygarniam i nowe, i stare i te nigdy nie istniejące.

      Usuń
    6. Bywało gorzej. Generalnie nie polecam: -> Pakowania elementów do oczyszczenia do foliowego woreczka, po czym zostawienie pakunku na jakiś czas. -> Namaczania mikromumii. Te dwa przypadki BYŁY śmierdzące.

      To jeszcze na kanwie leitmotivu morskiego zaspamuję zdjęciami: Te są stare [i z krzywym horyzontem] http://sta.sh/0145xenlyabf http://sta.sh/02buxgsf7kqn , a te nowsze http://sta.sh/02bjnhgu2lr3 http://sta.sh/017u3hdk5vwl
      I dalej będę się entuzjazmować spienionymi falami z wpisu. <3

      Usuń
    7. Ta starsza dwójka wygląda bardzo klimatycznie <3 Przyjemnie mi się kojarzy.

      Musiałam się hamować, żeby nie wrzucić tutaj wszystkich zdjęć morskich bałwanów, jakie mam - a jest tego pewnie ponad 200... >D Dlatego jeszcze kiedyś się pojawią.

      Usuń
  3. Pierwsze co mi przyszło do głowy to Spiritual - Pulse, trzecia część piosenki (od 2:47).
    (https://www.youtube.com/watch?v=GcuEodAvahQ)

    Kiecka jest absolutnie fantastyczna, niby prosta, ale z efektem WOW.

    Bardzo podoba mi się zdjęcie z samotnym głazem wystającym z morza, taki trochę dziwny ząb. Ale te kolory wody, błękit, szarości!

    Normalnie boska jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego właśnie wtedy, kiedy chcę sprawdzić linka i odpisać, internet MUSI umierać? Jak mnie to drażni! Fragment kojarzy mi się trochę z którymś utworem z Oxygene albo Equinoxe Jean Michel Jarre'a. Strzelam bardziej w Oxygene - ale naprawdę nie pamiętam, lubię obie płyty, a nie mam ich na laptopie. Może właśnie dlatego nie mogłam znaleźć żadnego utworu do dodania do tego wpisu; wszystkie utwory związane z Morzem, jakie miałam pod ręką, były mi za mroczne...

      Dlatego osobiście nie przepadam za sukienkami - nie da się z nimi zrobić nic efektownego.

      Ten samotny głazik urzekł mnie tym, że ma na czubku jakąś strukturę zbudowaną ludzkimi rękoma. Kojarzy mi się z resztką miniaturowej latarni morskiej - a to bardzo pozytywne skojarzenie. I tak mnie smuci, że nie widać, jaki ta woda miała cudownie zielony kolor <3

      Może to mój urok, może to Maybelline >D

      Usuń
  4. I want to go swimming now! What a beautiful outfit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I did too, the next day <3 Thank you!

      Usuń