17 kwietnia 2016

Buttcave

And the last batcave party until (hopefully...) Autumn. I was unsure whether I want to go or not, but I came to conclusion I deserve a solid party to solid music once in a month. Turned out it was the best decision I could make, because I enjoyed this edition like none other since my first one. Lack of that one junkie always throwing a solo mosh pit surely played a great part in it, but also the gigs were first class. Pure oldschool deathrock from Old Cat's Drama and wonderful dark synthpop from Liste Noire - what else do I need to be happy (and dance)? Ah, the afterparty  of course - playing 'You spin me round' (the original one, not the Manson's cover) as the first song is a good way to win me. And not only me apparently, because just as this song gathered everyone to the dancefloor, the next, punk one, made everybody leave it. What does it say about Polish tradgoths..? >D

I ostatnie batkejwy do (mam nadzieję...) jesieni. Przed wyjściem miałam trochę wątpliwości, czy chce mi się iść, czy jednak nie, ale doszłam do wniosku, że raz na miesiąc należy się solidna impreza do solidnej muzyki. I to była dobra decyzja, bo ta edycja spodobała mi się jak żadna od mojej pierwszej. Brak naćpanego typiarza zawsze rozkręcającego jednoosobowe pogo zapewne miał w tym spory udział, ale i koncerty były prima sort. Czysty, oldchoolowy deathrock w wykonaniu Old Cat's Drama i cudowny mroczny synthpop od Liste Noire - czego mi więcej do szczęścia (i tańca) trzeba? Ach, aftera oczywiście - puszczenie na samym jego początku "You spin me round", rzecz jasna w wersji oryginalnej, nie Mansona, jest dobrym sposobem na wygranie mnie. I wielu innych osób poza mną - jak ta piosenka zebrała na parkiecie wszystkich, tak kolejna, punkowa, dosłownie wszystkich z niego wymiotła. Co to mówi o polskich tradgotach...? >D



I took fancy in drawing things on my face. This time these things aren't inspired by history of art, but I'm pretty convinced there is, or was, a face paint like this in the world. The only thing I know it exists is what I have drawn between my eyebrows - an astrological symbol of Pluto. The rest of the outfit makes no sense, I forgot to take any batcave-friendly clothes from home and had to make use of what I have here. In the meantime I got inspired by a cameo fictional character, but me being me of course I had to use this inspiration in a way nobody could see it >D
I've heard many times at batcave parties from people they have thought I'm a foreigner until I spoke. This gives two conclusions: that Polish fans of oldschool gothic rock rarely go crazy with their looks, and that I'm not widely recognized in case anybody visiting this page regularly thought otherwise >D

Spodobało mi się rysowanie sobie rzeczy na twarzy. Tym razem owe rzeczy nie są podparte historią sztuki, choć nie wątpię, że gdzieś na świecie jest bądź było coś podobnego. Jedyną rzeczą o której wiem, że istnieje, jest to, co mam między brwiami, czyli astrologiczny symbol Plutona. Reszta stylizacji nie ma żadnego sensu; zapomniałam zabrać jakieś nietoperzowe szmaty z domu i musiałam bazować na tym, co miałam pod ręką. W międzyczasie zainspirowałam się strojem epizodycznej postaci fikcyjnej, ale ja będąc mną musiałam oczywiście wykorzystać tę inspirację tak, by nie było tego widać >D
Wielokrotnie słyszałam na batkejwach od ludzi, że dopóki się nie odezwałam myśleli, że jestem zza granicy. Z tego płyną dwa wnioski: że polscy fani oldschoolowego gotyku rzadko bywają zaangażowani wyglądowo, oraz że nie jestem znana w środowisku, tak na wypadek gdyby którejś z regularnie tu zaglądających osób wydawało się inaczej >D



Contents:
Bodysuit - thrift store
Dress - thrift store
Shirt - thrifted ripped tights
Leggings - some small market stall, cut by me
Necklaces - thrift store, New Yorker, bracelet swapped with roommate
Belts - thrift store
Tights - Leg Avenue
Bracelets - Lokaah, Allegro, H&M
Legwarmers - thick ripped stockings rolled down
Gloves - Bibeloty
Shoes - thrift store

16 komentarzy:

  1. I love that you find lots of cool thrift finds for your badass outfits!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Big thrift stores are the best, there is everything one could wish for :D

      Usuń
  2. Nie umiem nic powiedzieć o stylizacji (straszne słowo) za bardzo, bo taki oldschoolowy gotyk raczej nie utrafia w moje gusta, ale w sumie zależy. Chociaż że wszystkich twoich batkejwowych strojów ten mi się wydaje taki najbardziej umiarkowany. Nie, żeby to było coś złego.
    Ale w sumie ja to wszystko piszę tylko po to by stwierdzić że podobne malunki na twarzach (zwłaszcza kreska i kropki na brodzie) to miewają bodajże Aborygeni tudzież Papuasi. Także inwencja antropologiczna jest >D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i umiarkowany miał i musiał być. Miał - bo dojebane pomysły zostawiam na festiwale dwudniowe, czyli te jesienią. Musiał - bo nie miałam w domu niczego poza podartymi rajtami, co podchodziłoby pod batcave >D
      O kreskach i kropkach na brodzie nie wiedziałam, mi Aborygeni zawsze kojarzyli się z ciągami kropeczek. W sumie jeśli miałabym cokolwiek nazwać swoją inspiracją do makijażu, to azteckiego Tezcatlipokę, ale to też odległe i naciągaaaane. Niemniej wszystko da się sprowadzić do post-apo, a to dobra rzecz >D

      Usuń
  3. That is one badass outfit, girl!

    OdpowiedzUsuń
  4. Może to nie jest bardzo konstruktywna opinia, ale jakoś kojarzysz mi się tutaj z tymi pająko-ludźmi, w które zmieniały się drowy po gniewie Lolth w świecie Dungeons and Dragons :D (wrażenia estetyczne pozytywne, żeby nie było ;)) I nie wiem, jakim cudem, ale pasuje mi tu na Tobie ten makijaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie nie muszą być konstruktywne, to nie rysunek czy pisanina tudzież jakikolwiek wkład własnej pracy intelektualnej, tu nie o to chodzi >D
      Bardziej się czuję jak Dungeons and Drag Queens, ale mroczne elfy też mogą być 8D To dobrze, cieszę się <3

      Usuń
  5. Your outfit looks amazing and exotic! You really are fantastic at creating looks! I am glad the club was so good!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks a lot, my dear <3 Looking exotic is what I enjoy very much <3

      Usuń
  6. Byłoby supcio, gdyby nie body na wierzchu :"D Tego typu strój zawsze będzie kojarzył mi się z komiksami, a tutaj moja wyobraźnia zboczyła w stronę Lobo (nie mam pojęcia dlaczego, oprócz białej skóry i nastroszonych włosów raczej nic więcej nie pasuje). Próba zgooglowania mojego skojarzenia skończyła się na tym, że po niemal godzinie utknęłam na wikipedii czytając o eschatologii. Czo te internety :"D
    Wracając jednak do outfitu, to niekwestionowanym faktem jest, że wyglądasz jak postać z komiksu. Silna i zdecydowanie wojownicza. Do tego te malunki na twarzy, masa podartości, łańcuchy i warkoczyki - jest moc, Barbarian Queen is back! >D Jednego jestem pewna: ten zestaw musi być bardzo wygodny, tak więc idealny do Batkejwowych szaleństw :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja jestem nastawiona totalnie anty, jeśli chodzi o superbohaterów i komiksy, ale tutaj mi przyświeciło równie derpowe co one skojarzenie XD Wszakże owszem, body założone na legginsy było właśnie z tej postaci wzięte, ale dobrze, że nie wiadomo XD A dobra eschatologia nie jest zła! >D
      Nie mów nic o barbarzyńskich królowych, bo Silme znowu będzie zazdrosna, nawet jeśli ta królowa powyżej nie jest tak "umięśniona" jak Barbarianna czy Katana XD

      Usuń
  7. looks like it was a fun night, love the body suit!

    OdpowiedzUsuń