17 marca 2016

People who can't handle all black outfits are weak(?)

These are words I've seen on a certain website, which tries to take the status of the Greatest Cesspool of the Internet (at least of its light side) from another website referred to as such. Yep, I'm talking about Tumblr. I hope everybody knows it's a place full of 13-year olds with uniqueness complex and older people with the same type of childish mentality, and that spending too much time there causes permanent holes in your brain. Either from believing ideologies spreading there or from the cancer you gain while you read them - it doesn't matter, brain holes are inevitable.
But anyway. I've read these words and I cackled sarcastically. Nobody - except a child in their early teens, who just bought their first black clothes and wore them for the first time to school, enjoying how unique, edgy, rebel and shocking they look like - wouldn't write something like this. But nevertheless, this post is fairly popular; I swear, this collectively brainless community there...
This might be a painful truth for everyone who builds their sense of uniqueness on their clothes, but - black is easy to handle. Black is fashionable, black clothes are everywhere in the shops, people dressed in black walk on the streets. Black doesn't shock anymore. Among these masses dressed in the same black-brown-grey trousers and jackets it is more controversial to wear, let's say, a skirt with bold, colourful flowery print than all-black outfit.

Takie słowa rzuciły mi się w oczy na pewnej stronie, która powoli zaczyna zabierać status Największej Kloaki Internetu (a przynajmniej tej jego jasnej strony) innej stronie cieszącej się tym mianem. Tak, mówię o Tumblrze. Mam nadzieję, że wszyscy wiedzą, że to miejsce pełne uważających się za wyjątkowe trzynastolatków i ludzi starszych o mentalności tychże, a spędzanie tam za dużo czasu grozi trwałymi dziurami w mózgu. Albo od przyjęcia szalejących tam światopoglądów, albo od raka, którego dostajesz przez czytanie ich - to nie ma znaczenia, dziury są nieuniknione.
Wracając. Przeczytałam to zdanie i zdrowo a sarkastycznie parsknęłam. Nikt - poza nastolatkiem między 13 a 15 rokiem życia, który właśnie kupił swoje pierwsze czarne ciuchy i wyskoczył w nich do szkoły, rozkoszując się tym, jakiż to jest odmienny, oryginalny, buntowniczy i wstrząsający dla nauczycieli - nie wymyśliłby czegoś takiego. A mimo wszystko post jest całkiem popularny; doprawdy, ta kolektywnie ułomna mentalność tamtej społeczności...
To może być bolesną prawdą dla każdego, kto buduje swoje poczucie wyjątkowości na posiadanych ubraniach, ale - czerń się opatrzyła. Czerń jest modna, czarnych ubrań jest pełno w sklepach, ludzie ubrani na czarno chodzą po ulicach. Czerń nie szokuje. We wszechobecnej zalewie szaro-buro-czarnych ludzi ubranych w identyczne spodnie i kurtki dużo bardziej kontrowersyjne niż czarny total look jest założenie na siebie choćby spódnicy w kwiaty w wyrazistych kolorach.


Bold colours aren't for me, though, but looking like a strange antique doll found in an abandoned fin-de-siecle villa - absolutely fucking yes.

Wyraziste kolory nie są co prawda dla mnie, ale za to wyglądanie jak dziwna, staroświecka laleczka znaleziona w opuszczonej fin-de-siecle'owskiej willi jak najbardziej tak.




Shirt with golden circles - thrift store
Floral dress - thrift store
Long sequined shrug - thrift store
Tiered underskirt - thrift store
PVC ankle boots - thrift store
Fishnet top - thrift store
Tribal headdress - Lokaah
Indian tribal earrings - Lokaah
Locket necklace - Orsay
Golden knot belt - thrift store
Fingerless gloves - Restyle
Velvet cape - Allegro


Today I'll leave you with a giant batch of photos of one of the main landmarks of Wroclaw, one of its most distinctive traits - a wonderful Town Hall built in a unmistakably German Late Gothic style with Renaissance bits. I won't write much - let the photos speak for themselves.

Dziś zaaplikuję wam końską dawkę zdjęć jednego z głównych zabytków Wrocławia, jednego z jego punktów rozpoznawczych - przepięknego ratusza zbudowanego w wyraźnie niemieckim późnogotyckim stylu z renesansowymi elementami. Nie będę się rozpisywać, niech zdjęcia mówią za siebie.



'Bibit ista, bibit ille, bibunt centum, bibunt mille'~

Wait, no, ista non bibit, ista will soon whoop her husband's ass with her shoe >D
Chwila, nie, ista non bibit, ista zaraz zacznie okładać męża swoją ciżmą >D





And that's what I wanted to tell you. Do you wish to be perceived as a sociopath by peasants who don't know shit about sociopathy? (hint: it doesn't show in the colour one chooses to wear) Wear patterns and colours, preferably several at the same time >D Now this makes an immense impression; nobody knows how to label such person, so 'weirdo' is the most obvious one - and weirdos are always potentially dangerous. This is why the Mad Hatter is always shown in mismatched colours and patterns, this is why the Pied Piper wears outlandish, colourful clothes. These are the very outfits narrow-minded people can't handle, not all-black ones. But failing to see that maybe is a sign of weakness, too...~

I to właśnie chciałam przekazać. Chcesz być postrzegany jako psychopata wśród plebsu, który nie wie, czym objawia się psychopatia? (podpowiedź: nie kolorami ubrań) Noś wzorki i kolorki >D Najlepiej kilka na raz. To dopiero robi wrażenie; nikt nie wie, jak kogoś takiego sklasyfikować, więc klasyfikuje go jako dziwadło - a dziwadła zawsze są potencjalnie niebezpieczne. To dlatego Szalonego Kapelusznika każdy przedstawia w niepasujących do siebie zestawieniach kolorów i wzorów, to dlatego Szczurołap ma na sobie niecodzienne, kolorowe ubrania. To przy takich strojach wychodzi słabość ludzi o ograniczonych umysłach, nie przy całkowicie czarnych. Ale być może każdy, kto tego nie pojmuje, sam jest ograniczony...~

31 komentarzy:

  1. I am in love with this post! <3 I cannot even describe how wonderful your outfit is!

    http://looktheotherway.co

    OdpowiedzUsuń
  2. People who yell rude things at me don't think I'm scary, or dangerous - they do so because I look different and they're narrow-minded. I will get yelled at wearing Lolita with colours, and I will get yelled at wearing Goth in all black. Yes, a few people accuse me of being a Satanist when Goth - "I see your clothes are all black; but is your soul white and pure?" was actually something asked of me once! But in general, those who make fun of Goths don't think we're actually dark, edgy or scary - they think we're pretentious dorks for pretending to be dark, edgy or scary. Therefore, the ones of us who aren't being pretentious can only be frustrated by those who think we are all teenagers trying to scare our parents/schools/whatever, not insulted, because they have missed entirely with their presumptions.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I've never been called a satanist, but I got called 'Satan' at school a handful of times. Given I was a babybat fascinated with figure of Lucifer back then, it was quite nice >D Absolutely this, especially your last sentence. But then again, we can't keep teenagers in the basements so they won't give any group bad reputation >D
      And anybody thinking s/he's better just because s/he wears black clothes, as opposed to the crowd, is especially pretentious.

      Usuń
  3. Cegła i bibitowanie! <3 A'propos rzeźb - rycerz z jedną nogą bardziej się na Ciebie gapi: https://4.bp.blogspot.com/-93J8g-8rtR0/VuyOeBFDzrI/AAAAAAAADRA/e-16BlJZcCIuPr9Az42nUwO1WoKhDDuKA/s1600/77-23.png.png

    Mój tutejszy nick zaczyna być adekwatny. Wydawało mi się z początku, że masz kolczugopodobną kamizelę z takich dużych, metalowych kółek. Jedne szkła korekcyjne to za mało.

    Ślep

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nunc est bibendum >D
      Rycerz się gapi, żule się gapili, wszyscy się gapili, #thuglife. W instytucie przynajmniej nikt - albo przynajmniej bardziej dyskretnie >D
      Kolczugi są dobrem, mam wielką ochotę nauczyć się dłubać w kółkach <3

      Usuń
    2. Jedziesz z kolczugą - narzędzi wiele nie trzeba, druty są bardzo różne, a metalowe pierścienie to milion możliwości do wszystkiego. : >

      Ślep

      Usuń
    3. Ale kółka ciężko zdobyć. Większość ludzi siedzących w tym mówi, że sama sobie przycina druty i formuje pierścienie - how about no, nie jestem stukilowym chłopem o łapach kowala.

      Usuń
    4. A gdyby zacząć od cieńszych i tych z bardziej miękkich metali? Jakiś czas temu był mi potrzebny drut - mniejsza z tym do czego. Jeden cudownie plastyczny rwał się w palcach, znalazł się za to trochę grubszy i trwalszy - twardszy co prawda, ale bezproblemowo dający się formować małymi szczypcami.
      Ale to już wedle woli, chęci i możliwości.

      Ślep

      Usuń
  4. Przestaję cicho stalkować, przynajmniej na chwilę. I zacznę litanię zachwytu. Ekhem... Jesteś moim guru modowym (jeśli to tak można określić), niemal nad każdym postem się rozpływam i w ogóle, no i zdjęcia architektury i wtręty z historii sztuki i zdjęcia budynków, kocham <3 Wincyj, potrzebuję ładnej gotyckiej architektury, bo tu gdzie obecnie przebywam ktoś mądry w XIX wieku stwierdził, że średniowieczne centrum należy zrównać z ziemią BO TAK (ja rozumiem kwestie sanitarne, przeludnienie etc., ale łzy ronię rzęsiste patrząc na stare zdjęcia. Styl edwardiański/wiktoriański/georgiański mi się przejadły. No i tutejsze art noveau wygląda jak art deco, cotomabyć). Chociaż jeśli we Wrocławiu lubię coś bardziej niż pozostałości dawnej architektury, to są to koszmarne plomby >D Taki tam architektoniczny masochizm, oglądanie i fotografowanie tych potworków.
    No i zazdroszczę skilla wynajdowania takich ubraniowych perełek w lumpeksach.
    Nieskładne to, ale ja nie umiem w komentarze. A dopiero się rozkręcam.
    W sumie zdarzyło mi się być wyzywaną od szatanów, pań lekkich obyczajów i zła wszelakiego, ale to raczej z powodu noszenia długich płaszczy i cylindra, co prawda też czarnych. W sumie kilka razy usłyszałam, że ludzie czują się niekomfortowo gdy noszę same czarne rzeczy, bo wyglądam jakbym była chora/wkurzona/w żałobie. Ale nie żebym była przez noszenie czerni wyjątkowa czy coś, ani w odczuciu innych ani swoim. Chociaż znalezienie dwóch rzeczy w identycznym odcieniu czerni (które będą jeszcze ewentualnie płowieć w ten sam sposób) to jest osiągnięcie. Noszenie zróżnicowanych kolorystycznie ubrań jest pod tym względem łatwiejsze.
    Noszę czarny nie żeby być super speshul i taka alternatywna, tylko ogólnie czuję się w tym kolorze bezpiecznie. Ogólnie w ciemnych kolorach (chyba, że lato, latem bywam hipisem). No i biżuteria o wiele ładniej prezentuje się na ciemnym tle.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś te moje rozwlekłe pościwa czyta, jak dobrze ;_; Czasem wydaje mi się, że i ja nie umiem w notki, bo po prostu piszę o tym, co mi się łatwo pisze i co mnie interesuje, nie zważając na to, jakie są potrzeby czytelnicze ludzi w internetach i czy w ogóle łatwo się to czyta >D Tak więc dobrze, że postanowiłaś wyjść ze stalkerskiej szafy, opinie są cenne. No i dobrze wiedzieć, że obserwują mnie inteligentni ludzie - to chyba oznacza, że robię swoje dobrze, kurde.
      Gdzie to ktoś wyburzył średniowieczne centrum? D: Co to w ogóle za barbarzyństwo.
      O, ja nie piszę też, że noszenie samej czerni to coś złego. I nie twierdzę, że wszyscy robiący tak mają kompleks wyjątkowego płatka śniegu, o nie. To byłaby dopiero niezła hipokryzja w moim wydaniu >D Zdanko zwyczajnie sprowokowało mnie do pochylenia się nad jego arogancją i postanowiłam zadać mu kłam, bo nie toleruję tak agresywnej arogancji.
      W dupie z odcieniami czerni >D Unikać tylko łączenia bawełny bezpośrednio z welurem, bo tutaj kontrast jest za duży, żeby wyglądał dobrze, ale reszta - hulaj dusza >D To też może wyglądać interesująco.

      Usuń
    2. Ale to co piszesz jest ekstra, przynajmniej dla mnie, bo mam dwie ulubione rzeczy w jednym - modę alternatywną i historię architektury/sztuki. A że nie piszesz z pretensjonalnym zadęciem to już w ogóle radość.
      Szkoci tak radośnie wyburzali stare budynki ;_; Przynajmniej katedrę i plebanię zostawili, zawsze coś. Jest i nieco neogotyku, ale tak bardzo widać że to neogotyk (maleńki kościółek, takie pudełko na zapałki, a w dekoracji rozmach jak przy katedrze lub bazylice. Albo kościół wyglądający jak kawałek Hogwartu czy czegoś takiego). W ogóle Szkoci to dziwna nacja.
      Żebym ja miała podobną odwagę, żeby się tak bawić ;__; Niby ekstrawagancja, ale zawsze zachowawcza, meh.

      Usuń
    3. Nie piszę z pretensjonalnym zadęciem, bo nie mam wykształcenia w kierunku historii sztuki... >D Gdybym zaczęła pisać o językoznawstwie, to pewnie inaczej by to wyszło 8D
      Patrz, a ja zawsze myślałam, że Szkocja jest pełna średniowiecza i nastrojowych ruin gotyckich opactw; czego to się człowiek nie dowiaduje... (mówiłam, że się słabo na tym znam >D) Dobra, będę starać się focić więcej średniowiecza, jeszcze czeka na mnie pierdyliard-minus-trzy kościołów 8D
      Na Zachodzie siedzisz, tam się nie czepiają nawet ludzi w piżamkach, działaj w kierunku ekstrawagancji! A nuż się spodoba.

      Usuń
  5. Czuję się wywołana do odpowiedzi, a tak dobrze się siedzi w komfortowej strefie niewidzialności :P Bloga znam od chyba ponad 2 lat (to było totalne oświecenie, albo raczej zamroczenie ;)), kiedy to, Ra, zostałaś moją idolką modową, przeczytałam wszystko na blogu wstecz, i oczywiście czytam każdy nowy post. Kiedy miałaś dłuższą przerwę w pisaniu, między studiami, i pomimo że często wchodziłam na stronę, ciągle nie było nowych postów, było mi smutno i wahałam się, czy coś nie napisać, ale... ja NIGDY NIGDZIE nie pisałam komentarzy :P No to właśnie się przełamałam, chociaż może to nie najlepszy pierwszy komentarz, do tego pod stylizacją, której ideę rozumiem, ale estetycznie mi się nie podoba ;) Chociaż też czasem tendencję do dziwnych połączeń, które lubię, np. Paski, kratka i do tego koszulka ze złotymi hieroglifami :D
    Catty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakem człowiek mający zaczajający się w dalszej perspektywie na doktorat, muszę wywoływać ludzi do odpowiedzi, nie ma zmiłuj >D Człowiek nie wie wtedy, czy ma fanów, czy psychohejterów >D
      Masz na myśl tę przerwę między 2013 a 2014? Szalejąca depresja, pisanie mi wtedy czegokolwiek byłoby złym pomysłem, więc dobrze, że nikt tego nie robił... Chyba, że przerwa letnia w zeszłym roku - no niestety, do tych trzeba się przyzwyczaić, tak będzie co rok >D Wyczerpująca praca fizyczna nie nastraja do robienia czegokolwiek ze swoim wyglądem.
      Ta stylizacja to taki flirt z dolly kei. Szalenie podoba mi się ten styl i pewnie będzie się tutaj przewijał częściej, gdy udowodniłam sobie przechodziwszy pół zimy w powyższym zestawie, że nie czuję się źle w kolorach i dziwnych deseniach. Co zaś tyczy się hieroglifów i połączeń z nimi - będę przekoksem, jeśli uda mi się rozsądnie zestawić piaskowe rajstopy w staroegipskie malunki >D Mam na nie dokładnie zero pomysłów, ale nie mogły pozostawać poza moją szafą, Egipt <3

      Usuń
    2. Myślałam o tej wcześniejszej, dłuższej przerwie. Wakacyjno-zarobkowe jak najbardziej rozumiem ;)
      Rajstopy we wzorki są trudne :p Ale już jakieś crazy legginsy... chyba zacznę się rozglądać :)

      Usuń
  6. I've got a love hate relationship with tumblr. Love the photos, but can't stand the talk on there. There was a "what is goth" thing going around that made me want to kill myself. Lol I saw one of your outfits on tumblr not too long ago BTW and it had a number of likes. Your gloves in this post are awesome

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I'm always a slut for drama, but the way it's carried on Tumblr makes me hate everybody even more. I'm keeping my dash free of everything I deem as shit, but sometimes something is more clever than me and sneaks into my dash, making me cringe.
      Yep, sometimes I post my outfits there, but this blog is my main medium, notes on Tumblr don't mean that much for me as attention here.
      Thanks! <3

      Usuń
  7. Boję się gadać z ludźmi nawet w internetach, ale będę uczciwa i przyznam się do stalkowania :^) zresztą już raz rozmawiałyśmy na tej rakotwórczej stronce. Mam taki problem że lubię modę alternatywną i jednocześnie chciałabym być niezauważana przez ludzi, kupiłam sobie kilka uroczych rzeczy, pastelowych, oczojebnych i w fajne wzorki. Chciałabym je jakoś ciekawie połączyć z czernią ale nie mogę się zebrać aby je nałożyć ;_; nawet w czerni nie czuję się do końca komfortowo i zmieniam przed wyjściem wcześniej przygotowany strój bo "będzie się zbyt rzucać w oczy". A komenty stalkuję bo po prostu bardzo lubię jak piszesz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spośród wszystkich osób, z jakimi zdarzyło mi się tam rozmawiać, żadna nie wyglądała mi na taką, która boi się kontaktu z ludźmi w internetach :'D Jesteś pewna, że to byłam ja?
      Hm, jeśli mogę coś poradzić na takie poczucie, to bardzo pomaga wychodzenie ubranym jak dziwadło ze znajomymi, najlepiej też ubranymi alternatywnie. To daje wsparcie, bo nie jesteś sama wyglądająca odmiennie, a przy okazji są to ludzie, wśród których czujesz się swobodnie. No tylko trzeba takich znajomych najpierw mieć, niestety... W dalszej perspektywie problem rozwiązuje też przeprowadzka. Wbrew pozorom znajome sąsiedztwo też może przeszkadzać, bo jak to, ci ludzie widują mnie od kilkunastu lat i nagle wyjdę w czymś innym, będą patrzeć. A czasem jest też tak, że nie tylko najbliższa okolica przeszkadza, czasem całe miasto dusi. Ja w Łodzi też się czuję gorzej stylizacyjnie i mam wrażenie, że ściągam na siebie mnóstwo uwagi, której we Wrocławiu nie uświadczam, a biegam w takich ciuchach po centrum, gdy kursuję z uczelni na uczelnię i mijam w tych moich turbanach hordy kuców z Wydziału Historii.
      Życzę powodzenia w odnalezieniu odwagi i sposobu na poradzenie sobie z tym - przejmowanie się nieznajomymi ludźmi nie jest warte tego, żeby odrzucać cząstkę siebie na bok <3

      Usuń
  8. Ja się czasem zastanawiam czy dla odmiany nie powinnam wejść w fazę cichego stalkowania, bo moje komentarze są równie odkrywcze co witch house, no ale skoro wiesz skąd się loguję...:'D

    Bardzo podoba mi się sweterek, który z daleka wygląda jak smocza łuska oraz jego połączenie z kwiecistym wzorem - gdybym usłyszała o takim zestawieniu w teorii pewnie bym nie uwierzyła, że może dobrze wyglądać, a tu proszę! Czyżbym jednak była typowym, pozbawionym wyobraźni człekiem z tumblerów?:'D Chociaż w przeciwieństwie do nich lubię się mylić, zwłaszcza w ten sposób. Podobają mi się również bucisze i - tradycyjnie już - kolory na paznokciach, zawsze pasujące do jakiegoś drobnego elementu stroju, tym razem do kwiatków<3 Jednak najbardziej zastanawia mnie czy to ładne we włosach z Lokaah to oryginalnie ozdoba na głowę czy sprytnie przerobiony pasek/kolia?

    I jakoś nie odniosłam wrażenia, że zdjęć architektury jest za dużo - wręcz przeciwnie, chętnie pooglądałabym jeszcze D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TO NIE JEST SWETEREK
      KURWAAaaa XDDD

      Też bym nie zgadła, że to może dobrze wyglądać, dopóki nie założyłam na ten zestaw tej koszuli w ramach przymierzania w lumpie. I mnie wygrało. A lakiery nie zawsze pasują do czegoś, najczęściej celowo wybieram kolor całkowicie z dupy - ale tutaj było już naćkane kolorami, a że mam lakiery w zbieżnych odcieniach, to dawaj XD I tak, to co mam na łebku to oryginalnie opaska - złapałam ostatnią sztukę, w dodatku z zieloną emalią, która w niektórych miejscach jeszcze przebija spod lakieru XD

      A tu aż 14 zdjęć :'D Chyba jeszcze więcej będzie, jak w końcu pójdę pod katedrę...

      Usuń
    2. SWETEREK SWETEREK!8D
      Tak to jest, jak się nie opisuje stroju tylko daje krótką legendę po angielsku i czytają to ludzie tacy jak ja, którzy póki nie macną na żywca to będą widzieli sweterek>D Najwyraźniej faktycznie powinnam rozważyć ciche stalkowanieXD
      Zatem najczęściej udaje ci się wybrać kolor z dupy w ten sposób, że jednak można go do jakiegoś elementu stroju przypasować:D Może gdyby był zielony to nagle dostrzegałbym tą emalię ta opasce i stwierdziła, że to do niej jest idealnie dopasowanyXD

      Gdyby każde zdjęcie było w dużym formacie i jedno pod drugim (tak jak u mnie, czyli nudno) to taka ilość faktycznie sprawiałaby wrażenie nadmiaru. Ale ponieważ ty umiesz ładnie zdjęcia na blogu rozmieścić to niezależnie od ilości zawsze będzie to wyglądało dobrze, będzie się przyjemnie oglądało i na pewno nikogo to nie zmęczy.

      Usuń
  9. Ahhhh weird antique doll is my life goal! You look so amazing!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale jak to nie sweterek :"D
    Akurat leciałam w dół napisać komentarz, który miał zawierać fragment "no ale ten sweterek...", a tu po oczach walnęła mnie giga czcionka :"D Mleko się rozlało, koszula wygląda jak sweterek >D Pod pelerynką wszystko spoko, ale bez niej mam wrażenie, że jest trochę zbyt szeroka w ramionach. Poza tym widząc kolorową sukienkę poczułam się skołowana - tak, tego elementu w życiu nie spodziewałam się ujrzeć w żadnej Twojej stylizacji, masz mnie >D Połączenie kwiecistego wzoru, cekinów, wielkich kropek oraz fishentu - brakuje tylko pasków, chociaż można pod nie podciągnąć plisy na dole spódnicy. Doprawdy szalony zestaw, szanuję mocno ♥
    Bardzo spodobała mi się opaska we włosach, kojarzy mi się z tiarą. Wyglądasz przez to jak cygańska księżniczka (na królową zestaw jest zbyt dziewczęcy) >D Ucieszył mnie też widok tak pięknej architektury (moje miasto, tyle betonu ;_;), a także ostatniego zdjęcia, na którym ziomek z płaskorzeźby zdaje się na Ciebie spoglądać ♥
    Śmiechłam czytając część o tumblrowej społeczności. Dobrze, że jestem zbyt leniwa, by zapuszczać się w tamte rejony internetu (aczkolwiek widzę, że omija mnie niezła rozrywka >D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to wręcz wali poliestrem po oczach, jakim cudem tyle osób widzi tu dzianinę XD I owszem, koszula jest solidnie za szeroka w ramionach - skądinąd jak 3/4 moich rzeczy - a do tego ma watowane ramiona. Watowane ramiona <33333
      Kocham ten zestaw, i jakkolwiek rozumiem, że może być on ciut kontrowersyjny, bo ludzie spodziewają się znaleźć tutaj hardy gotyk, nie kolorowe kfiotki chuje muje, to jednak takie kuriozalne widoki będą chyba tu coraz częstsze XD Za dobrze się w tym czułam >D
      Co do opaski - wyobraź sobie, że w sklepie była opisana jako "tiara" XD

      Usuń
  11. I love the way you put clothing together.

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko, jaki świetny post! Że też go wcześniej nie widziałam!
    Ja ci nabijam dużo wejść, czasem oglądam stare stylówy. <3
    Bardzo podoba mi się Twoja ozdoba na głowie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty? Ciebie nigdy nie podejrzewałam o to, bo wiem, że bardzo rozmijamy się stylistycznie, i sądziłam, że w ogóle tu nie zaglądasz, no wiecie co XD
      Dziękuję, bardzo ją polubiłam, jest taka dziwaczna XD

      Usuń
    2. Noszę gotyk, ale w ogóle nie cykam w nim sobie zdjęć. XD Nie ma po co ;)
      ALe bardzo fajna!

      Usuń
    3. No, lolita znacznie bardziej chodliwa w internetach, też to zauważyłam XD

      Usuń