18 października 2015

NO I AM AFRAID

I probably couldn't find more trippy background than entry to the squat where Return to the Batcave takes place, even if I tried >D

Prawdopodobnie nie znalazłabym we Wrocławiu bardziej kwasowego tła niż wejście do squata, w którym odbywa się Return to the Batcave, nawet gdybym chciała >D



My shoes are truly hideous, but in the way that makes me unable not to love them. They saved my ass before holiday break anyway, when my previous shoes died in the most disgraceful way the shoes can die (damn you, H&M!), and saved it once again this time, when my new winklepickers decided to eat my heel.
The best thing this evening was for me a spontaneous dance I did during the technical break with an unknown guy. I've watched too many charleston dance videos and people prancing to new wave music to still be able to dance in a normal way >D But all people at RTTB dance like me. And that's beautiful.

Moje buty są najbrzydsze na świecie, ale jakoś w taki sposób, że nie mogę ich nie kochać. Uratowały mi zresztą tyłek przed wakacjami, gdy moje poprzednie umarły w najbardziej haniebny sposób, w jaki mogą umrzeć buty (dzięki, H&M!), i uratowały mi go teraz, gdy moje nowe winklepickersy postanowiły zjeść mi piętę.
Najlepszą rzeczą tego wieczoru był dla mnie spontaniczny taniec poczyniony w przerwie technicznej z nieznanym mi kolesiem. Naoglądałam się za dużo filmików z charlestonem i z ludźmi gibiącymi się do nowej fali, by być jeszcze w stanie tańczyć normalnie >D Ale wszyscy bywalcy RTTB tańczą tak samo. I to jest piękne.



Underdress - thrift store (River Island)
Cobweb overdress - handmade from a t-shirt
Spiderweb tights - Leg Avenue, plus solid white ones underneath and ripped ones over them
Fishnet shirt - two pairs of ripped tights
Collar necklace - Lokaah
Multichain necklace - Stradivarius
Winklepickers - thrift store
Spiky necklace on shoe - H&M
Bracelets - Lokaah
Bangles - H&M
Both big black rings - H&M
Black band ring - Six
Semicircular ring - Lokaah
Band rings - Diva
Bat hairclip - a felt bat-shaped bowtie from a 3-year old child's vampire costume >D


Musically... yes, I was late again to the first band, Ash Code, but I enjoyed what I managed to hear. Them, Wieże Fabryk and maybe Agent Side Grinder, the rest I found weak. There are some regions of deathrock I don't like, and punk is the worst for me.

Muzycznie... tak, ponownie spóźniłam się na pierwszy zespół, Ash Code, ale dobrze mi się słuchało tego, na co dotarłam. Oni i Wieże Fabryk (zabawnie odkryć, że nic nie zmieniło się od czasów przesłuchiwanych przeze mnie kilka lat temu bootlegów i wokalista w trakcie koncertu nadal prosi o korekty w ustawieniach dźwięku >D), może jeszcze Agent Side Grinder, reszta była dla mnie mało strawna. Są pewne rejony deathrocka, których nie lubię, a punku nie zdzierżam.

17 października 2015

Batass

Autumn is not only a return of university joys into my life, it's also return of the bat. Batcave time! I love Return to the Batcave like no other mass event. Although this time none of my friends was with me (after a bit of social anxiety called 'I Am Alone, What Do I Do' I met Maria of Дээus Эxx Маchina and Piotr the photographer, though), it helped me to feel I'm a part of a community. And that this sense of community with beautiful people with teased hair is a nice feeling indeed. I talked with Maria and her partner, I missed one gig because I ended up talking with some random Finnish guy, during afterparty I had two girls playfully hitting on me - as much as I hate to socialize, it felt very nice here.

Jesień to nie tylko powrót uniwersyteckich radości w moje życie, to także powrót nietoperza. Batcave time! Kocham Return to the Batcave jak żadną inną masową imprezę. Choć na tej edycji nie towarzyszył mi nikt znajomy (po krótkim ataku niepewności pod tytułem "Jestem Sama, Co Ja Tu Robię" spotkałam jednak Marię z Дээus Эxx Маchina oraz fotografa Piotra), to pozwoliło mi to poczuć, że jestem częścią wspólnoty. I że takie poczucie wspólnoty z pięknymi ludźmi o natapirowanych włosach jest miłe. Rozmawiałam z Marią i jej partnerem, przegapiłam koncert, bo zagadałam się z jakimś Finem, na afterowym parkiecie dla zabawy zarywały do mnie dwie laski - jak nie znoszę się socjalizować, tak tutaj było mi dobrze.



Bad hair and makeup, because the photos were taken after party and after afterparty (6am, good morning!). Taken at home, because life is bad, and Central Europe is cold. I'm already ill anyway. I hoped batcave will cure me. It did - but only for the second day of the party >D Also I want to bring your attention to my strangely, yet satisfactorily flat chest. I never wanted to have them boobs.

Wygląd po przejściach, bo zdjęcia zrobione nie tylko po imprezie, ale i po afterze (6 rano, dzień dobry!). Robione w domu, bo życie jest złe, a środkowa Europa zimna. I tak już jestem chora. Liczyłam, że batcave mnie wyleczy. Zrobił to - ale tylko na drugi dzień imprezy >D Ponadto muszę zaznaczyć, że mam tu tyleż fascynująco, co satysfakcjonująco płaską klatę. Nigdy nie chciałam mieć cycków.



Ripped tank top - thrift store, altered by me
Laced up top - thrift store
Asymmetric chiffon skirt - thrift store, used to be a lower part of a dress, pinned
Leopard print leggings - small market stall, with ripped tights over them
Winklepickers - thrift store
Multi-chain belt - thrift store
Fabric belt - thrifted scarf
Fingerless gloves - thrift store
Fishnet shirt - handmade from tights
Necklace - combined from bag chain and wo bracelets
Studded bracelets - Lokaah



From the music stuff (so I'll remember what band to check out better later >D) - Geometric Vision was a total bomb. 'Like She Past Away, but without turkish', which is good, because I adore She Past Away (or at least their first album). It seems like Italians do some good music, last year also an italian band was my favourite one. I was a bit late to Kandahar's gig, but they were good; I can't remember whether I saw Varsovie and Shadowhouse >D Masquerade was a no for me, and 13th Chime, although they played decently, the only thing I had in mind during their gig was 'bring on the afterparty, I want to dance!' I blame Geometric Vision for this >D

Z rzeczy muzycznych (żebym potem pamiętała, czyj dorobek lepiej poznać >D) - Geometric Vision stał się moim ulubieńcem wieczoru. "Jak She Past Away, tylko bez tureckiego", co jest dobrą rzeczą, bo uwielbiam She Past Away (a przynajmniej ich pierwszą płytę). Włochom widać udaje się dobra muzyka, w zeszłym roku też włoski zespół najbardziej porwał moje serce i nogi do tańca. Na Kandahar się spóźniłam, ale też był dobry; czy widziałam Varsovie i Shadowhouse przypomnieć sobie nie potrafię >D Masquerade to nie były moje klimaty, a 13th Chime, choć grali w porządku, to w czasie ich koncertu miałam w głowie już tylko "dajcie mi tego aftera, chcę potańczyć!" Winię za to Geometric Vision >D

11 października 2015

Knocking 'em cold in black and gold

The worst of fashion bloggers is back! >D She doesn't take photos during vacation, because instead of buying a trip to some far away place for money from selling sponsored clothes and relaxing on a turquoise seashore, she works 8 hours a day, 6 days a week, and jumping into fancy clothes just to take outfit photos is the last thing she is willing to do after work. Not to mention it would be against the idea of this blog, which is showing outfits I actually wear. And since with return to Uni something slightly different than Mario cosplay in blue becomes my everyday clothes, the opportunity to revive blog also returns.

Najgorsza z szafiarek powraca! >D Nie robi zdjęć przez wakacje, bo zamiast wypoczywać na odludziu nad turkusową wodą za hajs zarobiony na sprzedaży sponsorowanych ciuchów, pracuje po 8 godzin w fabryce przez 6 dni w tygodniu i doprawdy ostatnią rzeczą, na jaką ma ochotę po wyjściu z pracy, jest wskakiwanie w fikuśne ubranka specjalnie do zdjęć. Poza tym to byłoby niezgodne z ideą tego bloga, czyli prezentowaniu stylizacji w których faktycznie chodzę. A ponieważ wraz z powrotem na studia moim strojem codziennym staje się coś nieco innego niż cosplay Mario w błękicie, tedy wraca i okazja do ożywienia bloga.



Since most of my professors already know me, I've taken a different strategy this year - showing freshmen who's the alfa here >D Meaning: showing them the faculty of Classical philology is not a place full of boring egghead nerds with thick glasses, no matter what the stereotypes are. It's a place full of ultra sassy professors as well <3 It's unbelievably soothing after my previous crappy studies, where students had no interests and lecturers had no passion.

Jako że większość moich wykładowców już mnie zna, w tym roku akademickim powzięłam inną taktykę, a mianowicie pokazanie pierwszakom, kto tu jest samicą alfa >D Czytaj: że filologia klasyczna to, wbrew pozorom, nie jest instytut pełen nudnych kuców i kujonów. Za to pełen błyskotliwie sarkastycznych wykładowców <3 To balsam dla mojej duszy po moich gównianych poprzednich studiach, które składały się ze studentów bez zainteresowań i wykładowców bez pasji.



Have I mentioned I started to like gold? I have. Good. When my roommate saw my necklace, her first reaction was: 'whaaaat even is that thing', and next: 'it looks like a part of Mad Max costume'. And since the newest Mad Max movie was an awesome movie indeed, the necklace became cooler thanks to it. Although gold-toned circular saw blades and nails are cool in itselves. From other interesting things, there is also a lunitsa/lunula - a pendant shaped like a crescent moon turned downwards, traditionally worn by pre-Christianity Slavic and Germanic women (also a symbol of modern-day female practicioners of Slavic polytheism, but I was permitted >D That moment when right-wing people are more tolerant of aproppriation of their symbols than self-called leftist tumblrinas, now that's what I like.). It's probably modeled after a historical one, but since I didn't get it first hand, I don't know the original and I can't find it. Also a replica of ancient Egyptian scarab ring.
Angry poses, because try to find a secluded place in the centre of the city - and when the mission is accomplished, set the tripod and watch lots of sightseeing trips suddenly appearing out of nowhere and walking near you, and in the end it turns out to be a favourite spot of local parkour practicioners.

Wspominałam, że polubiłam złoto? Wspominałam. Dobrze. Gdy moja współlokatorka zobaczyła mój naszyjnik, jej pierwszą reakcją było: "coooo to jest", a potem: "wygląda jak element stroju z Mad Maxa". A ponieważ najnowszy Mad Max dobrym filmem był, takoż i naszyjnik stał się przez to skojarzenie fajniejszy. Choć złote piły tarczowe i gwoździe są fajne same w sobie. Do tego, z tych ciekawszych rzeczy - lunula, czyli półksiężycowata zawieszka z rogami zakrzywionymi w dół, tradycyjna ozdoba słowiańskich i germańskich kobiet przed przyjęciem chrześcijaństwa (także symbol współczesnych rodzimowierczyń, ale spoko, dostałam pozwolenie >D [siema, Nawia >D] Ten moment, gdy prawicujące laski są bardziej tolerancyjne względem zapożyczania ich symboli niż zwące się lewicowymi tumblriny, to lubię rzekłem, to lubię.). Jest prawdopodobnie repliką jakiegoś egzemplarza historycznego, ale ponieważ nie mam jej z pierwszej ręki, nie wiem tedy jakiego i nie jestem w stanie go znaleźć. Do tego replika staroegipskiego pierścionka ze skarabeuszem.
Wkurwione pozy, bo spróbujcie znaleźć sobie odludne miejsce w centrum miasta - a gdy misja się powiedzie wyciągnijcie statyw i patrzcie, jak obok was nagle zaczyna przewalać się wycieczka za wycieczką, a na koniec przyłażą parkourowcy.





Mini dress with ruffle - thrift store
Pleather jacket - Zara
Winklepickers - thrift store
Headdress - narrow thrifted sequined scarf and a handmade piece
Ankh and lunula pendant - swapped with my roommate
Upcycled necklace - SurIndustrialle
Bat ring - Lokaah
Scaab ring - British Museum