14 grudnia 2015

Rats in the walls

I adore looking at outfits of those alternative fashion bloggers who create them with a plan in mind. Who coordinate their clothes and accessories accordingly to a certain key, using both elements very clearly related to their chosen theme and less obvious ones, but still consistently joined with the whole. While admiring imagination of such people, I myself don't do such outfits. It would be a little too challenging to coin a new plot each week, and I'm no writer.
But when I've looked at today's photos I saw there is a certain, unintentional theme. So there is a rat in my hat, which - like all rats of the world do - bit out holes in the clothes earlier. There are bound rat tails in the back. I have bones, a symbol of death - and death from the plague is very closely related to these rodents (and I don't doubt they could bite a person to death and leave only white bones afterwards). Violet nail polish, originally meant only to break the black-white look, when looked at through the prism of an above interpretation, becomes a colour of denatured alcohol, with bones on its label, and being a poison, it can be associated with rat poison. Harness makes no sense, but hey, maybe I'm a rat dominatrix >D

Uwielbiam patrzeć na stylizacje tych alternatywnych ludzi, którzy tworzą je według jakiegoś konkretnego zamysłu. Tych, którzy komponują swoje ubrania i dodatki według pewnego klucza skojarzeniowego, łącząc elementy zarówno wyraźnie nawiązujące do obranej tematyki, jak i nieoczywiste, ale w spójny sposób złączone z całością. Mimo podziwiania wyobraźni takich osób sama takich nie robię. Trochę zbyt wymagające byłoby wymyślanie nowej fabuły co tydzień, a do pisarza mi daleko.
Tym zabawniej jest mi dostrzec po fakcie, że dzisiejsza stylizacja jest podszyta jakimś tam niecelowym, naciąganym zamysłem. I tym sposobem jest szczur w kapeluszu, który zwyczajem wszystkich szczurów z całego świata powygryzał wcześniej dziury w ubraniach. Są pozwiązywane ze sobą szczurze ogonki z tyłu. Są kości, symbol śmierci - a śmierć wyniku dżumy to oczywisty trop związany z tymi gryzoniami (choć nie wątpię, że potrafiłyby zagryźć człowieka na śmierć i oczyścić kosteczki z mięsa do białości). Fioletowy lakier do paznokci, który miał służyć tylko do przełamania monochromatyczności zestawu, powiązany z resztą interpretacji staje się kolorem denaturatu, który nie dość, że ma znak kości na etykiecie, to jego bycie trucizną stoi lingwistycznie blisko trutki - a to znowu zakręca do tematyki szczurów. Uprząż nie ma żadnego sensu w powyższym świetle, ale hej, może jestem szczurzym dominatorem >D



Ripped sweater - thrift store, remade by me
Harness belt - Restyle
Skeleton gloves - Allegro, altered by me
Rat mini hat - H&M
Striped tights - Restyle, with ripped pair on top
Overknee platform boots - thrift store
Mini skirt - thrift store
Cross earring - H&M
Ankh earring - New Look

9 komentarzy:

  1. Love the torn sweather with harness look! I would personally wear plain legging for a more basic look, but it looks comfy and stylish overall :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yep, it would probably be more basic, but I hardly can stand pants and leggings. I have only two pairs right now, none of them are plain XD I wear skirts on regular basis, because they I find them way more comfortable.

      Usuń
  2. Aaaaaa XD ♥♥♥♥♥

    Splecione szczurze ogony mogą sugerować, że jesteś Królem Szczurów... Albo co gorsza, że jakiegoś zgładziłaś i oprawiłaś ogonki w celu przyozdobienia się i podkreślenia swojego zawodu/pozycji :"D Być może te dziury w ubraniach to ślady po zaciętej walce z hordą długoogoniastych przeciwników? A kosteczki wystające z dłoni to ślady po ugryzieniach, spowodowane niewłaściwym chwyceniem szczura, który bronił się do ostatniego tchu? Rzecz jasna nie myli mnie pamięć - miałaś stylizację związaną ze Szczurołapem? I teraz wspominasz coś o trutce... Chyba pora oficjalnie zacząć się bać :"D W takim układzie stawiam na to, że uprząż służy do zawieszania szczurzych truchełek, które potem możesz sprzedawać w średniowieczu (albo innym świecie), przechodząc przez magiczne drzwi, które strzegłaś stylizację temu x'D Nawet długie buty się zgadzają - chronią nogi przed ugryzieniami, a także są niezwykle przydatne do przeczesywania miejsc, w których szczury bytują.

    Stwierdzam, że mózg mi się zjarał od nadmiaru domysłów i spekulacji ;_;

    Ten mały szczurek w kapeluszu - absolutnie boskie stworzonko, jest piękny ♥ ;w;

    Cała stylizacja bardzo mi się podoba, w tym połączenie bieli kosteczek na rękawiczkach z pasiastymi rajtkami. Nawet buty (a konkretne ich długość) dobrze się komponują.
    Podsumowując: jaram się mocno ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I może to kolejny powód, dla którego nie robię stylizacji tematycznych >D
      A szczurek jest taki przesłodki <3 Jest strasznie milutki w dotyku, współlokatorka mi go dała w ramach urodzin (bo co lepszego na stare urodziny niż rzecz z działu dziecięcego? >D).
      Dzięki! <3

      Usuń
  3. I like the theme, ha ha!

    I sometimes had themes in the past, now I am just struggling trying to find things I like in my cupboard!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż, ja też tego nigdy nie potrafiłam.

    Fajny pomysł i ciekawa stylówa, a poszarpane swetry własnej roboty zawsze znajdą u mnie uznanie.

    Poza tym dość zaskakujące jest zobaczyć u ciebie w opisie nazwę "Restyle"^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wcale >D Gdybyś nie miała nigdy zamysłu, to nie tłumaczyłabyś sensu obecności każdego elementu w danej stylizacji XD

      A wiesz, skąd mi się wziął ten poszarpany sweter? Z twojej recenzji swetra z Pankrejwów. Niby fajny był, ale te dziury były w nim za regularne, poza tym narzekałaś na nie za coś tam - że już nie wspomnę o tym, że danie ponad 100 złotych za sweter z fabrycznymi dziurami to dla mnie zdrowa przesada. Mogę sama zrobić tańszym kosztem ładniejszy? Mogę zrobić tańszym kosztem ładniejszy. I tak powstał XD

      Ano, urodziny skusiły. Do uprzęży nie mam żadnych zastrzeżeń, poza powszechnie spotkanym faktem, że rzeczy "one-size" dyskryminują szczupłych. Ale cóż to dla mnie dorobić kilka dziurek.

      Usuń
  5. Pomysł ze swetrem - mistrzostwo! No i kolczyki masz cudne. Czy ja dobrze widzę, że jeden to Ankh, a drugi to krzyż? W każdym razie Ankh mnie powalił na kolana ^^ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, anch i krzyż, bo nie mam drugiego egzemplarza żadnego z nich do pary >D A prucie swetrów czy koszulek polecam! Nie dość, że dobrze wygląda, to jeszcze odpręża >D

      Usuń