30 listopada 2015

A passage in time

For a longer time I've been feeling a deep need to make at last a complicated, layered outfit. Preferably without me turning into a Shapeless Black Thing (nothing wrong with becoming one anyway, is there) but instead look dark, yet killer feminine. I'm an astrological Scorpio, and I had my birthday recently; maybe it caused manifesting of this 'dangerous sex appeal of an alpha female', so typical for this sign >D (yeah, I'm joking. Partially, at least >D) I don't believe in horoscopes, but I absolutely love reading descriptions of my sign, they truly are honey for my heart.
And mixing styles. I've been missing it terribly - and there is something exceptionally fun in looking like you've jumped straight out of a postapocalyptical urban fantasy story.

Od naprawdę dłuższego czasu chodziła za mną ochota, by wreszcie zrobić skomplikowaną, wielowarstwową stylizację. Najlepiej taką, która jednocześnie nie zmieniałaby mnie w Bezkształtną Czarną Rzecz (nie żeby było w tym coś niewłaściwego, bynajmniej), a zamiast tego była tyleż mrocznie, co zabójczo kobieca. Jestem zodiakalnym Skorpionem i niedawno obchodziłam urodziny; być może to sprawiło, że typowy dla tego znaku "niebezpieczny seksualny magnetyzm samicy alfa" postanowił się zamanifestować >D (tak, żartuję. Po części przynajmniej >D) Nie wierzę w horoskopy, ale zdecydowanie pławię się w opisach mojego znaku, to istny miód na serce.
Ponadto mieszanie styli. Diabelnie mi tego brakowało - a jest coś wybitnie fajnego w wyglądaniu jakby się właśnie wyskoczyło z postapokaliptycznego urban fantasy.





Lace skirt - thrift store, remade from dress
Ragged skirt - gift from a former friend
Striped mini skirt - H&M
Corset with lace details - Rebel Madness
Short shrug - thrift store, remade by me
Blouse with O-rings - thrift store
Velvet cape - Allegro
Overknee boots - thrift store
Pearl collar - cut out of a thrifted shirt
Earrings - H&M and New Look
Key pendant - Lokaah
Turban - two thrifted scarves
Fingerless loves - thrift store


Since I'm a person with amount of friends so low that I have to go to another city when I want to party-party (it's not THAT bad in reality, but... very close to it >D), I visited Poznan. For a short time in the Medieval ages Poznan was a capital of Poland, but like Wroclaw, it's just another big Polish city with long history of belonging to Germany and it shows. But I don't really like this city; it was my third visit there and I still wouldn't count its achitecture into my favourites.
But let me write about something pretty - Basilica of st. Peter and St. Paul, a burial site of Piast royal dynasty, with first kings of Poland buried there. It's an oldest cathedral in Poland - at least in theory, because it have been completely rebuilt many times, and its Gothic revival look, that you can see below, is only 60 years old. Why didn't they get rid of ugly baroque chapels when restoring, now this is a question without answer... Behind the cathedral I've found something very relevant to my interests - remains of Prussian fortifications from the 1st half of 19th century <3 I had no idea they were Prussian when I was taking the photos, yet I still was overly excited, because old city walls are my official fetish - and learning they are Prussian only makes the whole thing better~ (I need to climb them :x Yes, it's illegal, but still.)

Ponieważ jestem człowiekiem o tak znikomej ilości znajomych, że gdy mam ochotę na imprezę, muszę jechać do innego miasta (tak serio nie jest AŻ tak źle, ale... bardzo blisko >D), toteż zdarzyło mi się odwiedzić Poznań. To moja trzecia wizyta w tym mieście i nadal za nim nie przepadam, nie podoba mi się ani jego architektura, ani rozplanowanie (ani Stary Browar, ponieważ powody [siema, Flo >D]).
Ale niechże się skupię na czymś ładnym - Bazylice św. Piotra i Pawła, miejsce spoczynku Piastów licząc od Mieszka I. To najstarsza katedra na ziemiach polskich - a przynajmniej w teorii, gdyż wielokrotnie była całkowicie przebudowywana, a jej obecny neogotycki wygląd liczy sobie zaledwie 60 lat. Dlaczego przy okazji odbudowy nie pozbyto się szkaradnych barokowych przybudówek od dupy strony, oto jest pytanie bez odpowiedzi... Od dupy strony znalazłam jednak coś dla mnie ciekawszego niż wianuszek barokowych kaplic - resztki pruskich fortyfikacji z pierwszej połowy XIX wieku <3 Nie wiedziałam w trakcie robienia im zdjęć, że są pruskie, a i tak się potężnie zajarałam, bo dawne mury miejskie to mój oficjalny fetysz - a że po fakcie się dowiedziałam, że pruskie, to tylko lepiej~ (potrzebuję po nich połazić :x Tak, to nielegalne, ale nadal.)



13 komentarzy:

  1. "Gypsy Batman lady, tell me my future!"
    "You're DOOMED!>8D"

    Paczaj, jednak się nie powstrzymałam i zamiast spać przed jutrzejszym porankiem grozy zajrzałam>D Tylko cóż ja mam Ci tutaj jeszcze pisać, skoro sama wszystko idealnie podsumowałaś powyżej? Doprawdy, przestań być taka epicka, bo ludzie zaczynają wątpić w swoją elokwencję D: Walnęłabym fanarta tej stylówie, gdybym nie była taka cienka w rysowaniu. Tyle warstw<3 I te ukryte o-ringowe rękawki, niczym assassin's ultimate weapon<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...Gypsy Batman Lady, tak, to jest dokładnie to określenie, którego potrzebowałam >D Nie, ale serio, piękny tekst XD

      Ćśśś, bo zacznę czuć się fajna i znowu mi skille twórcze oklapną XD A faniak... no wiesz, masz moje pozwolenie >D (wiesz też, że zawsze mogę go tu upublicznić i liczyć, że dostaniesz jakieś lajeczki na fanpejczu XD)
      Powodzenia o poranku ;u;

      Usuń
    2. No ja się już od niego chyba nie uwolnię^^'

      Nah, tobie nie grozi utrata skilla. Nawet gdybyś obrosła w piórka chodziła dumna jak paw to nie stracisz nic ze swojej kreatywności.

      Oj lepiej nie prowokować mrocznej części mojej osobowości o nazwie "attention whore":q A tak na serio to fanarta mam ochotę zrobić, bo jak mi się wczoraj wizja uruchomiła to mnie teraz zostawić nie chce. Ale najpierw muszę jeszcze popracować nad własnym skillem, a skoro jestem na dobrej drodze to może nie potrwa to aż tak długo...

      Usuń
  2. To chyba wspaniałe uczucie móc zrobić tak epickie zdjęcia na wietrze, nie dusząc się jednocześnie swoimi włosami, które latają jak szalone na wszystkie strony i nie pozwalają się okiełznać. Wygląda na to, że turban to jednak nie taka zła opcja >D

    Na zdjęciach na tle drzwi, przez ten klucz znajdujący się na szyi, wyglądasz niczym jakiś strażnik wrót ze świata post apo/dark fantasy. Gdyby to była gra, to z pewnością byłabyś jednym z najcięższych bossów do pokonania :"D Ciekawe dokąd prowadziłyby wrota, których strzeżesz >D
    Warstwy zawsze wywołują moją sympatię, a dodatkowo połączenie ich z gorsetem nie mogło się nie udać ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie tak. Wiesz, gdy miałam długie, to one też zbyt często w ostatnich latach swojego żywota nie doświadczały wiatru, więc... nie pamiętam, jak to jest >D A wiało tego dnia zaiste potężnie.

      This isn't even my final form! >D A wrota pewnie byłby strasznie trollem i pewnie prowadziłyby prosto w głębiny Morza - otwarcie ich uwalniałoby masy wody prosto na łeb nieszczęsnego bohatera >D

      Usuń
  3. Ra, jak Ty to robisz? Nigdy nie założyłabym Twoich ubrań, bo na mnie wyglądałyby okropnie, ale na Tobie one mają duszę. Tfu! One są częścią Ciebie. To dopiero odzwierciedlenie siebie w ubraniu. Zazdraszczam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło to czytać ;u;u;
      Może to ta zepsuta twarz harmonizuje z zepsutymi ciuchami, może to Maybelline... >D

      Usuń
  4. Love the beautiful outfit, especially the shrug skirt and the shirt! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojacie. Jak wyjątkowo szykowny villain z Assassin Creeda, taki, któremu z prawdziwą przykrością się spuszcza wpierdol >D

    (W ogóle najpierw zobaczyłam to na komórce i z tyciego zdjęcia wywnioskowałam, że masz to na głowie https://www-kinkyangel-co-uk.dualstackcdn.com/images/products/additional-thumbnails/sdl---black-pvc-peaked-military-cap-d4d5-019.jpg mea maxima culpa :x)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ass Creed :v Umiem się bronić, spuściłam ze 3 lata temu kijem łomot dresowi >D Może pokonanie mnie dawałoby w nagrodę jakąś fikuśną broń z dobrymi umkami w ramach pociechy, że zabiłaś dobro i piękno XD

      (... ...dlaczego ja tę czapkę widzę dopiero teraz...)

      Usuń
  6. The basilica is beautiful!

    I love your outfit! So many awesome pieces and very well layered! I love layering but it's too hot for that in Australia most of the time!

    OdpowiedzUsuń