11 listopada 2015

10 ungoth confessions

10 ungoth things? More like my whole life >D I knew it would end like this when I considered doing this tag. I've made a list of more than 30 things and leaving 20 of them out was hard... >D But I'll cheat a bit.

10 niegotyckich rzeczy? Bardziej całe moje życie >D Wiedziałam, że tak się to skończy, gdy przysiadłam do tego taga. Miałam ja wam listę ponad 30 punktów i odsianie 20 było trudne... >D Ale będę trochę oszukiwać.



1. The only gothic literature I have on my shelf are Poe's and Lovecraft's stories, and a study about gothicisms. It's not my kind of thing. I've read 'Dracula' as a child and I think it was the very first book I left unfinished. It was so sickeningly weak for me that for many years I believed I've read some spin-off under the same title, because I couldn't believe people actually find something to love in this book.

2. There is also a funny thing about Lovecraft, because as much as I love his prose, I start to suspect it's more of a guilty pleasure for me. It's badly written, and calling him 'a master of horror' is just ridiculous, because who can even find his works scary, three year old children? Unless we count this unnecessary pompousness of the words he uses, now this can be truly horrific.
-----------------------------------------------------
1. Jedyną gotycką literaturą, jaką mam na półce, są opowiadania Poego i Lovecrafta oraz opracowanie naukowe "Wokół gotycyzmów". To nie moje klimaty. Czytałam jako dzieciak "Draculę", i to była chyba pierwsza książka, którą rzuciłam w połowie. Mniejszej połowie. Była dla mnie tak żenująco słaba, że przez wiele lat sądziłam, że czytałam jakiś spin-off pod tym samym tytułem, bo nie mogłam uwierzyć w to, że ludzie znajdują w niej coś do uwielbiania.

2. Z Lovecraftem też jest śmieszna sprawa, bo choć faktycznie uwielbiam jego prozę, to jestem coraz bardziej pewna, że działa to na zasadzie grzesznej przyjemności. Koleś ma słaby warsztat pisarski, a nazywanie go "mistrzem grozy" mnie bawi, bo kogo jego dzieła mogą przerażać, trzylatków? No chyba, że ta nadmierna pretensjonalność jego słów jest tym, co śmieszy, tumani, przestrasza.


3. Siouxsie's eyebrows are a joke, I don't like Burton's movies and I found 'The Crow' really corny. Also, I've never watched 'The Addams' Family".

4. I don't get excited over Halloween. Not only I don't like this holiday in itself, I shrug my shoulders also over its aesthetics.
It's easy to conclude from this that my room decor is also far away from gothic. In fact, I would quickly go crazy among only black-grey-purple furniture and items. Although it's a deeper thing, since I don't decorate my living spaces accordingly to my aestetic tastes at all, and I'm able to live surrounded by whatever things without having my inner comfort disturbed.
-----------------------------------------------------
3. Brwi Siouxsie to jakiś żart, nie lubię filmów Burtona, a "Kruk" był dla mnie kiczowaty. Nigdy nie widziałam też "Rodziny Addamsów".

4. Nie ekscytuję się Halloween. Nie dość, że w ogóle nie uznaję tego święta, to jeszcze i ta cała otoczka estetyczna przepływa koło mnie w ogóle nie ruszając.
Łatwo z tego wysunąć wniosek i taki, że wystrój mojego pokoju leży daleko od gotyku. Szczerze mówiąc, szybko zwariowałabym wśród samych czarno-szaro-purpurowych mebli i itemków. Choć to sięga dalej, ja w ogóle nie dostosowuję moich przestrzeni życiowych do moich preferencji estetycznych i jestem w stanie mieszkać w dowolnym otoczeniu bez uszczerbku na komforcie psychicznym.


5. I REALLY can't stand vampires. They are basically nothing else but mosquitoes for me. Parasites with personalities equally irritating as buzzing of mosquito wings, and, like them, they deserve only a slap. There is one vampire character I like, but only because the vampirism was his marginal treat and didn't influence his behaviour: Regis from 'The Witcher' saga, if these book series were translated into your language.

6. I find satanism and magical systems (especially wicca) especially laughable. I know some of my followers practice either of these, so I won't elaborate, but just like I don't go to your blogs and not write shit in the comment section, I won't accept any defending shitposting here. I'm not a Christian, just a proud rationalist with a wide knowledge about anthropology and religions.
-----------------------------------------------------
5. SZCZERZE nienawidzę wampirów. Są dla mnie zasadniczo niczym innym jak komarami. To pasożyty wyposażone w osobowości równie irytujące co brzęczenie komarzych skrzydełek i, jak one, zasługują jedynie na siarczystego plaska. Jest jedna postać wampira, którą polubiłam, ale to dlatego, że wampiryzm był marginalną częścią jego osobowości i żadne z jego zachowań nie były nim podyktowane: Regis z "Wiedźmina".

6. Satanizm i systemy magiczne (zwłaszcza wicca) są dla mnie żenująco śmieszne. Wiem, że mam wśród obserwatorów osoby, które praktykują jedno bądź drugie, dlatego nie będę się nad tym rozwijać, ale tak jak ja nie chodzę po waszych blogach i nie kręcę z was beki w komentarzach, tak i na moim nie życzę sobie prób bronienia tych wierzeń. Nie jestem chrześcijanką, jedynie dumnym racjonalistą z rozległą wiedzą antropologiczną i religioznawczą.


7. My nickname should suggest something - namely that I enjoy sun and warmth. What's more, I tan freakishly easily. Which might not be that bad, since I always found brown-skinned women the most beautiful in the world. Worse thing is, only these with skin brown thanks to their genes.

8. I don't have goth friends and I don't need to. It's the 'normal' types who are the best partners to talk about morbid things like eating people or symbolism of blood anyway.
Another thing we share is bad party music. I absolutely unironically listen to and enjoy worst trash humankind ever created and I'm not even ashamed. Preferred types are 80s disco, 90s eurodance and cheesy Balkan folk-pop >D If you know any cheesy German music, I'll be very thankful for links >D
-----------------------------------------------------
7. Mój pseudonim powinien coś sugerować - to, że bardzo lubię słońce oraz ciepło. Dodatkowo opalam się tak szybko, że to aż śmieszne. Co może nie jest aż tak złe, zważywszy na to, że od zawsze uważałam śniadoskóre kobiety za najpiękniejsze. Gorzej, że jedynie te śniade dzięki genom.

8. Nie mam gotyckich znajomych i nie potrzebuję ich mieć. Co zabawne, to właśnie ci "normalni" są najlepszymi partnerami do rozmów o makabrycznych rzeczach typu jedzenie ludzi albo symbolika krwi. (Ale tak serio: jeśli nie rozmawiałam z tobą o jedzeniu ludzi, to nie jesteś moim prawdziwym znajomym >D)
Łączy nas też zamiłowanie do imprezowej złej muzyki. Zupełnie nieironicznie słucham i świetnie się bawię do najgorszych gówien, jakie stworzyła ludzkość i bardzo mi z tym dobrze. Preferowane to disco z lat 80, eurodance z 90 i bałkańskie disco polo >D Jeśli macie jakichś śmiesznych Niemców, to też chętnie przyjmę sugestie >D


9. I'm not an artsy type. Sure, I'll sit from time to time with a sewing machine, and sometimes I'll even take a pencil and sheet of paper, but don't let anyone convince you I create something. I don't even feel the need to.
And fuck poetry in particular.

10. Thanks to my low threshold of pain I don't and probably never will have such 'necessary' things for goths, like tattoos and piercings. It also excluded self-harm - sure, I have some scars here and there, but these are aftereffects of having acne cats and childhood spent on playing outdoors >D Also masochism doesn't sound appealing for me in a slightest. Sadism, however, is completely another thing...~ >D
-----------------------------------------------------
9. Nie jestem typem artystycznym. Pewnie, czasem zasiądę do maszyny do szycia, czasem nawet wezmę do ręki kartkę i ołówek, ale nie dajcie sobie wmówić, że cokolwiek tworzę. Nie odczuwam nawet takiej potrzeby.
A zwłaszcza pieprzyć poezję.

10. Mój niski próg bólu sprawia, że nie mam i prawdopodobnie nigdy nie będę mieć tak niemal obowiązkowych dla gotów rzeczy jak tatuaże i kolczyki. Wykluczył także samookaleczanie się - blizny co prawda mam tu i ówdzie, ale to pozostałości po trądziku kotach i dzieciństwie spędzanym na podwórku >D Również masochizm nie brzmi dla mnie ani trochę pociągająco. Sadyzm to jednak zupełnie inna sprawa...~ >D


Velvet overdress - bought secondhand from a friend
Golden shawl - thrift store
Striped shirt - thrift store
Chiffon maxi skirt - thrift store
Ripped jabot - handmade
Tricorn hat - Surface Spell on Taobao
Bat brooch - found
Multichain necklace - Stradivarius
Chain with crosses - Diva
Black band ring - Six
Big black ring - H&M
Bat and smaller black rings - Lokaah
Brooch with chains - Diva

27 komentarzy:

  1. ciekawy post, a zdjęcia jak zwykle super <3
    szkoda, że takie małe.. ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia takie jak zawsze XD Zresztą, w moim aparacie większy rozmiar zdjęć nie wpływa na lepszą widoczność detali, ohoho, nie, tak byłoby za dobrze... >D

      Usuń
  2. Ta stylizacja jest tak obłędna, że na początku nie mogłam w ogóle skupić się na tekście ;_;
    Wszystko pasuje do siebie idealnie, nawet szal wielkości koca (który na dodatek pięknie współgra z jesiennym klimatem) >D Zdjęcie z uśmiechem oraz te, gdzie masz ręce za głową, to zdecydowanie moje faworyty ♥ Wielkie zazdro kapelusza. Żałuję, że nie zrobiłam giga headdresowych zakupów na taobao, kiedy dolar miał normalną cenę. Używaj go częściej, bo naprawdę dobrze w nim wyglądasz.
    Cóż więcej mogę dodać? Wyglądasz jak prawdziwa dama. Elegancka, dostojna dama.

    Co zaś się tyczy tekstu, to nie stanowi on dla mnie jakiegoś większego zaskoczenia >D Czytając punkty 4 i 5 niemal parsknęłam śmiechem, podpisuję się pod nimi obiema rękami.
    ~~ Ale Kung Fury to Ty szanuj, zacny film a nie kwas! >D ~~
    Najbardziej zdziwiło mnie to, że boisz się pająków. Przecież powszechnie wiadomo, że to mrówki są najstraszniejsze - mają zdecydowaną przewagę liczebną i w przeciwieństwie do pająków występujących w Polsce - gryzą ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuuuję <3 Używałabym tego kapelusza częściej, gdyby nie fakt, że nic rozsądnego poza takim typowym eleganckim, historyzującym gotykiem nie da się z nim zrobić XD A szale wielkości koca to moja miłość XD

      Kurde jestem przewidywalna ;_; Może jak napiszę uberghothyckie rzeczy z mojego życia, to będzie to większym zaskoczeniem? >D ZWŁASZCZA JEDNA 8D
      Wszystkie mroczniaki są lubią Kung Fury; nie wiem, jak to działa, ale to dobrze, dobrze~ >D
      Najbardziej to ja się boję BIEDRONEK :'D No ale ani mrówki, ani biedronki nie są stereotypowym gotyckim zwierzątkiem, a pająki już tak.

      Usuń
  3. Chyba każdy na pierwszy rzut oka "mroczniak" ma jakieś niemroczne i niegotyckie upodobania, czy przyzwyczajenia XD "zagramaniczne" disco z lat '80 rządzi! :D na imprezach preferujemy Numero Uno "Tora Tora Tora", Trans X "Living On Video" i rzecz jasna Modern Talking XD... a no i Ricky Martin też jest dobry na imprezki ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, każdy ma - i przynajmniej moim zdaniem fajnie jest poczytać, które stereotypy w czyim przypadku nie mają miejsca. Udawanie gotyckiego gota, który gotycko robi same gotyckie rzeczy, jest żałosne.
      Ja nie mam pojęcia, co to za objawiona prawda socjologiczna, ale jest dobrze znanym i sprawdzonym faktem, że wszyscy co mroczniejsi uwielbiają Modern Talking XD Nie jestem wyjątkiem. Z tym, że ich nigdy nie nazwę złą muzyką...~ XD

      Usuń
    2. "I'm so goth... I shit bats" XD tekst stary jak świat i kosmiczne początki cywilizacji, ale wracając... nie lubię Modern Talking XD aleee... bawię się przy tym znakomicie! Bo jednak nie zdzierżyłabym całego albumu bez towarzystwa moich zombie.
      Kiedyś chyba ukradnę pomysł i sama sklecę podobnego posta u siebie... Oj uwierz, ostatnio jak nad tym rozmyślałam, to dużo by się takich smaczków znalazło...
      Mnie najbardziej denerwują stare trv gothy, co na wszystko mówią "ten band grał tu i tu / z tymi piliśmy tu i tu jak gimbaza (tudzież co innego) żarła jeszcze psie odchody z piaskownicy"... Takie teksty bardzo mnie śmieszą XD, bo pokazują jak naprawdę zachowują się niektórzy i jak bardzo zadufani są w swojej pseudogotyckości, że muszą dissować każdego, kto z nimi nie pił, ale cóż... Takie zachowania są w każdej grupie społecznej, subkulturze itd. Zawsze trafi się ktoś taki ;) niesztety XD

      Usuń
  4. I love your fall photo shoot! Sigh I love the sun and warmth too...but I burn too easily . You've seen Burton'a earlier works, right? The recent stuff is terrible, but his early films were awesome

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks! Which of Burton's works did I see... hum, only Beetlejuice and small fragments of Batman Returns. I like the first one a lot, but I think it won my sympathy only thanks to the visual side :D It'll probably be the same with Crimson Peak, when I will finally decide to watch it.

      Usuń
  5. Gdyby brać na poważnie te wszystkie (stereo)typowe gotyckie obowiązki wyszło by na to, że ja jestem bardziej gotycka niż Ty>D Niemal każdy punkt, który wymieniłaś to moje przeciwieństwo, zgadzamy się chyba tylko w jednym - ja też lubię słońce i ciepło (a mhroczna i deszczowa pogoda w ostatnich tygodniach wpędza mnie w depresję). Wychodzi na to, że jestem wewnętrzną hiper kiczowata gotką, która ubiera się raz tak raz siak, czyli całkiem z dupy. Yay! I właśnie dlatego nigdy nie zrobię podobnej notki, a pozostanę przy nudnych recenzjachXD

    Dobra, dość o mnie (na szczęście i tak nikogo poza mną ten temat nie interesuje>D). Bardzo chciałam napisać coś elokwentnego na temat tej stylizacji, ale najwyraźniej wywarła ona na mnie takie wrażenie, że nie potrafię zebrać właściwych słów i wychodzi mi jedynie zdawkowy bełkot w stylu "Fantastyczna!", "Chciałabym, żeby ludzie łazili tak na co dzień!" albo "Brakuje Ci tylko parasola ze szpicem"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz tatuaże? >D
      Trzeba było zrobić takiego taga w ramach "10 gotyckich rzeczy o mnie" i doczepić to do jakiejś letniej stylizacji w pastelowych kolorkach XD Zresztą, wiesz - te się nie zgadzają, ale zgadzają się inne i taką noteczkę też pewnie kiedyś napiszę (jak znajdę tę cholerną listę... XD).

      Parasol, okej, dopisany do listy rzeczy, których potrzebuję, gdy machnę jeszcze jedną taką sztampową stylówę XD

      Usuń
  6. Według mnie nie da się mieć mrocznych znajomych, to jest niemożliwe. Ja nie potrafiłam się z ludźmi z moich okolic dogadać, mam samych "normalnych". Ale dla gotów ja nim nie jestem. XD Kurfa, bycie kinderem jest czasem zabawne.
    Przebicie uszu to jeszcze, do dentysty idę i wychodzę z płaczem! Ale zestawienie super, lubię czytać takie "głupoty" o innych. [No i pisać, ale tego nikt by nie czytał!] :P

    PS Regis jest cudowny. :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miewałam, ale się odgocili XD W sensie muzycznie. Mimo wszystko jednak, znajomi mniej i bardziej "normalni" współdzielą ze mną jakieś elementy zainteresowań, nawet tych mroczniejszych. I nie potrzebują być gotami, ani tym bardziej ja nie potrzebuję, by nimi byli.
      A borowanie zębów mnie nie boli wcale XD Za to gdyby ktoś się zbliżył do mnie z igłą i zamiarem wbijania jej w moje ciało przez najbliższą godzinę, to bym go ugryzła >D

      Głupoty są fajne, bo dają poczuć, że za blogiem kryje się prawdziwa osoba z krwi i kości XD

      Usuń
    2. Borowanie a leczenie kanałowe. D: Też bym pogryzła, coś takiego jest przerażające! :D

      O, z tym ostatnim się zgadzam. ;)

      Usuń
  7. Nic nie powiem o muzyce [*]

    Ok, jako człowiek-mutant, który nie brał znieczulenia przy leczeniu kanałowym i kiedyś przez 3 dni nie zauważył, że ma złamany palec, nie powinnam wypowiadać się w tematach 'boli - nie boli, ale się wypowiem: jak nie przekłuwasz akurat chrząstki, to piercingi mało bolą :d Get 'em.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie muszę o niej mówić, mogę ją śpiewać >D

      Odejdź mutancie XD Piercingi akurat mnie mało dotyczą, nie mam gdzie ich robić - ryj zbyt jaszczurzy, by go podkreślać żelastwem >D Tatuaże to inna sprawa, mam z nimi trochę skomplikowaną relację, ale jeśli kiedyś bym się nań zdecydowała, to skończyłoby się wbiciem wszystkich zębów w ramię tatuażysty, WELP.

      Usuń
    2. *vaporwave'owy Krzysztof Krawczyk sączy się w tle*

      A co to szkodzi, all hail reptilian queen 8D Są takie mięsiste miejsca, które nie bolą, ego których tatuowanie pewnie nie skończyłoby się średnim uszczerbkiem na zdrowiu wykonującego (krzyżewróżachnałydach XDDD widziałamipodziśdzieńpłaczę)

      Usuń
    3. *remiksuje go z dźwiękiem modemu spowolnionym o 700%*

      Nie kuś mnie do wydobycia na wierzch mojego dziedzictwa potomka meduzy i bazyliszka XD Pewnie kiedyś i tak się zdecyduję, bo posiadanie na sobie przechwałek Isztar napisanych pismem klinowym (i wcale nie gryzienie ludzi po łapskach, wcale a wcale~) jest aż nadto kuszące >D

      Usuń
    4. (Kurvescu, najebałam odpowiedź, a tej nie ma? D< I to brakujące 'r' w 'ergo', od dzisiaj jestem odpowiedzialna i nie komciuję nad ranem.)

      *dodaje sample hamującego tramwaju 'Krakowiak'* ~~~

      Your legacy - and your destiny 8DDD Wspieram wszystkich chcących zrobić sobie pentagram na dupie, wesprę i ciebie. Karolina Kubikowska dziara w sposób, który mógłby ci się spodobać i ma obszerną galerię na fejsie :d

      Usuń
    5. (Czinczi zenczi na Czauczesku >D)
      *a do tego przegubowiec grający na zakrętach jak akordeon*

      Tak, a potem będę wołać "Kapitulieren niemals!" i wychodzić z lustra, gdy ktoś trzykrotnie wypowie do niego imię "Goebbelman" >D Pentosy akurat mogłabym mieć W dupie, nie na niej, ale myślę, że odpuszczę sobie >D Galeria świetna, ale jakoś tak... nie wiem, czy chcę nosić na sobie dzieła sztuki, chyba wolę prostotę bez żadnych obudówek okołosymbolicznych.

      Usuń
    6. Akurat kręcą sequel do Iron Moon z armią dinozaurów Hitlera, obudziłyśmy się w tym momencie, że jeszcze możemy iść negocjować gażę za występ c:

      Man, ale tak nosić na plecach literalne arcydzieło 8D Pani mi zrobi "Ogród rozkoszy ziemskich", boki niech nałożą się na żebra~

      Usuń
    7. O spoko, mihi placet >D
      Mam nadzieję, że tumbulele ujrzy to arcydzieło, jak już się wydziarasz~

      Usuń
  8. I appreciate the fact you don´t need to behave like a cliché. Sometimes, I find people too worried about social image, specially when it comes to niche cultures. Underground movements should be about self-definitition, not about pretending to fill every single box in a list.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I could agree with you, but it still leaves a question. What makes a niche movement a niche one, when people who choose to adopt it, don't differ from the rest?
      But yes, pretending to be goth in every inch and doing ony gothy stuff makes a person boring and pretentious. On there other hand, there IS something very appealing about theatrical dramatism of lounging among black and red pillows, in dim light, with red wine in glass and reading Baudelaire while moody music plays in the background >D

      Usuń
  9. I see what a sadist you are, by saying that Lovecraft is not worth to read, and that The Crow is a horrible movie (well it is, but I always found the message charming).
    I do think Lovecraft is scary, in fact it is the scariest thing I´ve ever read! I was surprise myself, yes yes.
    Love the post, and I do agree that talking about morbid things with "normal" people is a lot more interesting than with alternative people. I dunno why, maybe because it´s least expected! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh no, no, I wouldn't say Lovecraft is not worth to read. I absolutely LOVE his works, I just... don't recommend them to anyone. If somebody I know chooses to read them - go on, I'm fine with this and I'll be happy to share thoughts afterwards. But to rub my infatuation in their faces and persuade to read it because it's soooo good... no, never. Lovecraft's prose has a message which I like, but the way it's written makes it a bit cheesy. Everything is 'unspeakable' and 'cyclopean' and I just... go get a dictionary of synonyms or something, man. But then again, gothic subculture feeds on many things overdramatic and theatrical, campy and cheesy and Lovecraft perfectly falls into this spectre. I might actually make a post about my thoughts on him...
      As for scary factor: 'The thing in the moonlight' scares me shitless. But it's the only one, and eg. 'The shadow over Innsmouth' has only woken up in me a desire to become a Deep One >D Too much watery stuff going on in his works, I don't get frightened by water, it's nearly my natural habitat XD

      I think that's because alternative people tend to think the 'normies' have a 'healthy' and toned down view on morbid stuff (I'm no exception), and it's lovely to discover it doesn't differ that much! >D

      Usuń
  10. Gorgeous photos! I especially enjoy the shawl.

    OdpowiedzUsuń