28 lipca 2015

I wanna look like a New Dark Age model

Remember how I mentioned few posts ago I had been on my first professional photoshoot ever? Well, I've received these photos some time ago and I'M IN LOVE.
Almost. If only I could strike better poses... >D I can't lie I'm very shy, awkward and overly self-conscious about my physical imperfections, thus posing for a stranger was a stressful experience for me. It helped me, though, the photographer was a super nice and patient person, who didn't see problem with my wooden poses, I even got a lax offer for another photoshoot. I think I'll try to make it happen. Although becoming a photomodel is not my dream - come on, I'm more ambitious than this, not to mention the amount of my insecurities not allowing me to - such cooperation would help me to realize some of my more crazy outfit ideas, the not classes-friendly ones.

A bunch of links to various mr Piotr's galleries:
Facebook
Flickr
Fanpage

Pamięta może ktoś, jak kilka postów temu wspomniałam, że wybrałam się na pierwszą w życiu sesję zdjęciową, która nie była sesją do dokumentów? >D Otóż dostałam jej efekty jakiś czas temu i JESTEM ZACHWYCONA.
Niemalże. Gdybym tylko umiała bardziej swobodnie pozować... >D Nie ukrywam, że jestem osobą bardzo nieśmiałą i zamkniętą w sobie, nadmiernie świadomą swoich niedoskonałości fizycznych, stąd też stanie przed obiektywem kogoś obcego było dla mnie dużym wyzwaniem. Fotograf na szczęście był miły, cierpliwy i nie miał problemu z moimi drewnianymi pozami - do tego stopnia, że dostałam luźną propozycję kolejnej sesji. Myślę, że będę się starać, aby doszła do skutku. Co prawda moją ambicją nie jest zostanie wziętą gotycką fotomodelką - bez przesady; nie dość, że mam inne priorytety, to jeszcze nienadającą się ku temu twarz i ilość kompleksów - ale taka współpraca na pewno byłaby dla mnie fajną możliwością realizowania tych co bardziej szalonych stylizacji, których z tego czy innego powodu na uczelnię założyć nie mogę.

Kilka linków do różnorakich galerii pana Piotra:
Facebook
Flickr
Fanpage










Taken in a ruined Romanesque revival church in the forest. Such a pity I don't have its solo photos.

Zrobione w ruinach neoromańskiego kościoła w środku lasu. Żałuję, że nie mam samych jego zdjęć.








There were abandoned remains of 19th century German cemetary near the road.

Koło drogi natknęliśmy się na resztki XIX-wiecznego niemieckiego cmentarza, w opłakanym stanie.






Everyone is a child at heart - my childhood consisted of climbing up trees and playing wild warrior women.

Każdy w głębi serca jest dzieckiem - moje dzieciństwo składało się z łażenia po drzewach i udawania dzikich wojowniczek.

Studded knit top - thrift store
Corset with lace details - Rebel Madness
Crushed velvet mini skirt - thrift store (Atmosphere)
Ripped top and sleeves - handmade from tights
Buckled shoes - H&M
Narrow belt - thrift store
Iron Cross replica - Allegro
Earrings - cross from H&M, ankh from New Look
Choker - part of my first cat's harness

21 komentarzy:

  1. Oh I think that they're gorgeous photos with so much atmosphere and you look incredible and commanding!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks a lot <3 It's always so touching to hear nice words from such a beautiful gothic icon :D

      Usuń
  2. You look great, the locations are pretty awesome too :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We have quite a lot such small cemeteries scattered everywhere, but it's the first abandoned church I've seen live, I sooo envy the British people their ruined Gothic abbeys and what not :D

      Usuń
  3. Zdjęcie to bodajże trzecie od dołu, na którym patrzysz w górę-boskie.
    Jesteś przepiękną osobą, strasznie mocno chcę Cię poznać! :)
    No i zawsze, gdy brak mi inspiracji (jak teraz) wchodzę tutaj i już wiem, co i jak ze sobą dobrać.
    Spotkamy się może kiedyś na wspólnej sesji?

    http://www.mollymoonlight.eu/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze, kiedy czytam takie słowa o sobie, mam mieszane uczucia. Czy moja uroda to nie jest tylko kwestia dobrego wyjścia na tym czy innym zdjęciu? >D Za resztę słów dziękuję z całego serca - właśnie po to założyłam bloga. Nie po to, żeby się chwalić (choć to trochę też, w końcu jak można nie być choć trochę narcyzem prowadząc bloga?), ale z cichą nadzieją, że może kiedyś posłużę komuś za inspirację. To strasznie budujące!

      Sesja, powiadasz... hm, napiszę do ciebie.

      Usuń
  4. You look gorgeous and what wonderful settings! I think you pose very well! I find moving around and "shaking yourself"before pictures can make you feel less stiff but I do not think you look stiff! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! Well, I'm not pleased with myself, but the photographer told me not to worry and carry on with posing as casually as possible.

      Usuń
  5. Przepraszam, ale temat drętwego pozowania jest już od dawna zaklepany>D

    A tak na serio, to ja się być może nie znam (za każdym razem gdy piszę to zdanie powinnam wydrapywać kolejną kreskę na ścianie, byłoby ich już całkiem sporo), ale moim zdaniem na tych zdjęciach nie widać żadnych oznak emocjonalnego zamknięcia. Tak modelka jak i fotograf spisali się znakomicie.

    Stylizacja bardzo piękna i klimatyczna, zdecydowanie warta profesjonalnej sesji w takich okolicznościach przyrody. Gdzie dokładnie znajdują się te ruiny? I jakim cudem znalazłaś tak mały pasek, aby idealnie pasował na talię podkreśloną gorsetem?

    Łażenie po drzewach i udawanie dzikich wojowniczek mówisz? Ostatnio i mnie przypomniało się, że kiedyś faktycznie umiałam wspinać się na drzewa. Darłam w ten sposób wszystkie słodkie sukienki i rajstopki, w które zawsze stroiła mnie rodzicielka. I, mimo typowo dziewczęcego ubioru, jako jedyna ze wszystkich dziewczynek na osiedlu zamiast bawić się w księżniczkę wolałam biegać z gałęzią w dłoni udając, że to miecz. To były dobre czasy, w których człowiek, mimo dziecięcej beztroski, sam doskonale wiedział czego chce, co mu się podoba, nie zwracał uwagi czy coś jest popularne, nie zwracał uwagi nawet na własny wygląd i nie starał się za wszelką cenę przypodobać rówieśnikom. Czasem się zastanawiam jak to się stało, że zatraciłam wszystkie te cechy gdzieś po drodze, a odwagę małej wojowniczki zastąpił wieczny strach... Ale może jeszcze nie jest za późno, by do nich wrócić. Słyszałam, że każdy w głębi serca jest dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zróbże waść trochę miejsca >D
      Nie no, to są takie typowe "moje" pozy - sztywno, zachowawczo i ze wzrokiem wbitym w obiektyw >D

      To było w jakiejś mieścinie pod Wrocławiem, a właściwie w lesie za tą mieściną, zadupia inaczej mówiąc. Nazwy nie pamiętałam, ale trochę googlowania mówi mi, że Pisarzowice, poniemiecki kościół ewangelicki. Ładny <3 A pasek jest dość zabawny, otóż nie ma on ani dziurek, ani tego drucika, można go dowolnie dostosowywać do talii 8D

      Łażenie po drzewach najlepsze. Tak samo po wszystkich zrujnowanych murkach. Bogowie <3 Mnie dzieciństwo zachwyca z takiego powodu, że jak robiło jakieś siarowe rzeczy potencjalnie budzące śmiech, jak np. fikołki na trzepaku w spódniczce, która oczywiście cała opadała na głowę ukazując majty czy sikanie pod drzewem, to nikt tego nie nagrywał, bo kamery nie były powszechne :x Tak, właśnie świadomość tego, że teraz każdy ma przy sobie telefon z funkcją nagrywania, powstrzymuje mnie przed bardzo wieloma rzeczami, które może i by mnie cieszyły, ale wzbudzałyby za dużo niezdrowego zainteresowania...

      Usuń
  6. I love everything about these photos! They're splendid! :D The third to last is my favorite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! <3 It's one of my favourites, too :D

      Usuń
  7. Świetna stylizacja ♥

    Co się zaś tyczy samych zdjęć, to mam troszkę mieszane uczucia. Na pewno wyszłaś na nich ładnie, ale trochę mało "Rarowato" (jeśli tak to można ująć). Da się zauważyć pewną sztywność w pozach, jakbyś nie do końca wiedziała jak stanąć, co zrobić z rękami i w którą stronę skierować twarz, ale to normalka, kiedy ktoś obcy robi zdjęcia (dlatego sama nie przemogę się do żadnej sesji - stałabym jak widły w gnoju i modliła się o szybki koniec focenia :"D). Żałuję też, że wszystkie zdjęcia są czarno-białe. Chociaż jedno, dwa kolorowe byłoby bardzo ciekawym urozmaiceniem. Poza tym jestem śmiertelnie ciekawa, czy *ta da duuum* Twoje czernie pasują do siebie? >D Dół wygląda na welurek/aksamit, porwana góra raczej na bawełnę/poliester, a to już inne spektrum czerni. Poza tym czy Twoje metale pasują do siebie? >D Busk na pewno jest srebrny, pieszczocha pewnie też, ale klamerka paska i naramienniki? >D Tyle pytań i brak zdjęć dowodowych! >D

    Zdjęcie na drzewie bardzo mnie rozbawiło - niemal całe dzieciństwo spędziłam na wsi, wychowując się z chłopcami. W okolicy paru km od mojego domu nie było ani jednej dziewczyny w wieku chociażby zbliżonym do mojego, przez co cały czas spędzałam z kolegami: łaziłam po drzewach, budowałam szałasy, taplałam się w błocie i robiłam w sumie wszystko to, co oni. To były piękne czasy :"D Niestety zostały dość brutalnie zakończone przeprowadzką do miasta i zetknięciem się z "wypudrowanymi" rówieśnicami w sukienkach. Nabawiłam się wtedy takiego wstrętu do przedstawicielek płci pięknej, że do tej pory nie mam ani jednej koleżanki w realu.

    Wracając jednak do tematu głównego - jeśli jesteś zadowolona z sesji i masz szansę na kolejną, to koniecznie idź. Chociażby z czystej ciekawości i w ramach urozmaicenia bloga takim "powiewem świeżości", którym niewątpliwie są zdjęcia wykonane w całkiem inny sposób, niż te dotychczas publikowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie wiem, co zrobić z rękoma i nogami XD Czy stoję, czy siedzę - mowy nie ma, nie potrafię układać ich sensownie.

      Tylko naramienniki były oszukane i złote, już się zresztą pozbyłam tej koszulki XD Welurek jest poliestrowy, tak też i spódniczka, i top wpadały w czerwonawą czerń >D Poza tym zamiast być ciekawska, mogłabyś wziąć z tego przykład i przerabiać swoje zdjęcia na czarno-białe, gdy twoje czernie do siebie nie pasują, jak choćby w tej kiecy w szachownicę >D

      To akurat nie na drzewie, tylko w chaszczach na ziemi XD Coś ty, gdybym miała mieć robione zdjęcie na takiej wysokości, że gałązki są już cienkie, to aparat musiałby być chyba zamontowany na dronie XD

      Usuń
    2. Ja bym się raczej poczepiała fotografa, bo mam wrażenie, że zdjęcia są nieostre. W dodatku na fejsie ten pan ma wiele zdjęć zaszumionych, zastanawiam się czy on w ogóle jest profesjonalistą. Za to Ty jako modelka spisałaś się rewelacyjnie!

      Usuń
    3. Nie, pod względem ostrości nie mam im nic do zarzucenia. Na pomniejszeniu - owszem, ale jak się otworzy w oryginalnym rozmiarze, to są jak żyleta.
      A pan nie jest profesjonalistą, jest amatorem z zapałem i chęcią do robienia mi zdjęć - a ja bynajmniej nie mam tylu propozycji od ludzi zachwyconych moją urodą, by móc w nich przebierać XD

      Usuń
    4. No skoro tak, to tylko korzystać ;)

      Usuń
  8. Myślę, że jak na pierwszą taką sesję to wyszło dobrze :) następnym razem, już przyzwyczajona do sytuacji, pewnie trochę się rozluźnisz i pozbędziesz tej sztywności, o której piszesz. Mimo to, zdjęcia ładne, a ta sztywność na kilku z nich nawet pasuje ;) Twarz jak najbardziej gotycka! Strasznie chciałabym się dowiedzieć gdzie dokładniej jest ten kościół? Uwielbiam takie miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, bardzo długo się przyzwyczajam do nowych sytuacji, ale dzięki za miłe słowa >D A kościółek znajduje się w Pisarzowicach pod Wrocławiem.

      Usuń