8 marca 2015

Mary Magdalene

No matter how delayed it is on this blog, a new semester at uni has started. I had destroyed the previous one with a bang, just like ISIS destroyed palace in Nimrud, palace in Nineveh and Mosul Museum (...stop, no, I shouldn't be joking about it; watching footage from this act of dumbass barbarity hurt almost physically). Although the price for it was the long silence on this blog, now I can proudly show the results it brought.

Choć na tym blogu następuje to - a jakże - z opóźnieniem, to na uczelni rozpoczął się nowy semestr. Poprzedni zniszczyłam w pięknym stylu, niczym ISIS zniszczyło pałac w Niniwie, pałac w Nimrud i muzeum w Mosulu (...nie, kajam się, nie powinnam z tego żartować; obejrzenie filmiku z pokazu tego tępego barbarzyństwa bolało mnie niemal fizycznie). Choć ceną tego było długie milczenie na blogu, tak o tyle teraz z chęcią pochwalę się efektami, które owo milczenie przyniosło.

5 is the highest note one can get in Poland, so yeah, almost straight A's. In case you might be interested what do I learn: Latin, Ancient Greek and Modern Greek languages, Ancient history, History of ancient art, Introduction to Indoeuropean studies, Bible in European tradition and symbolics, History of Ancient Egypt, Myths and symbols in Ancient Egypt (obviously), Akkadian language, Selected examples of problematization of memory, Contemporary philosophy, History of psychology.

Wszystkich niedowiarków i wszystkich, którzy źle mi życzyli niniejszym zapraszam serdecznie do ustawienia się w kolejce do ssania moich jajec.


So, a new semester has begun, not gaining speed yet - and I'm submitting to my decision to make a good impression on new professors and start every new stage of education with modest outfits. But not too much~

Tak też nowy semestr, jeszcze sobie dopiero ledwie co truchta - a ja poddaję się mojemu postanowieniu, żeby każdy nowy etap edukacji, który postawi na mojej drodze nowych wykładowców, rozpoczynać stylizacjami grzecznymi. Choć może bez przesady~



Blouse - city market
Jacquard skirt - thrift store
Wide buckled belt - Allegro
Butterfly tights - Allegro
Laced ankle boots - thrift store
Cameo bag - Boudoir on the Moon
Ruffled buckle choker - handmade
Skull cameo necklace - Nietoperzownia Atelier de chauvesouris
Buckle bracelet - Glitter
Studded, ankh and cross bracelets - Lokaah
Snake bracelet - Six
Geometric and big black rings - H&M
Small black and bat rings - Lokaah
Green scarf - thrift store


Today's architectural part will be about my probably favourite church in Wroclaw - a Polish Catholic cathedral of St. Mary Magdalene. I have no idea what differs Polish Catholicism from Roman Catholicism, because primo the latter one is the main faith here, and secundo: Christianity can be - and actually is - hella confusing. The church was built in late Gothic style and amazes me with its lots and lots of interesting details. I've heard it looks somewhat sinister - maybe I can see it too and this is what fascinates me in it, but I'm unable to name it >D Also, it wasn't that damaged by Baroque crap, and on one of the sides there is a Romanesque portal, transported here from an other church, which was destroyed long ago. Between the cap-less towers there is a vantage point called Bridge of Penitent Girls - a vision of ghostly medieval maidens repenting 45 meters above the ground sure speaks to my imagination. In addition, I feel sympathy towards biblical Mary Magdalene, also because we share a name, although it kinda sucks to have a name which is etymologically a toponymic byname... (Oh no, I wrote my name on the internet, now you can find and kill me, you bad people from the internets, you.)

Dzisiejsza część architektoniczna będzie poświęcona mojemu chyba ulubionemu kościołowi, na jaki się natknęłam we Wrocławiu - polskokatolickiej katedrze św. Marii Magdaleny. Nie wnikając w to, czym się charakteryzuje odłam polskokatolicki i co go odróżnia od dominującego w tym kraju rzymskokatolicyzmu, gdyż nie mam kompetencji w tym kierunku; chrześcijaństwo potrafi być - i jest - konfundujące. Kościół ten został wybudowany w stylu późnego gotyku i zachwyca mnie mnogością detali. Podobno wygląda mrocznie - być może ja też to dostrzegam i właśnie to mnie do niego przyciąga, ale nie umiem tego określić >D Został też mało nadgryziony barokową zarazą, a w zamian za to po jednej ze stron znajduje się archaiczny portal w stylu romańskim, przeniesiony tam z innego, zniszczonego od dawien dawna kościoła. Między pozbawionymi kopuł wieżami znajduje się łącznik, służący jako taras widokowy, a jest on nazywany Mostkiem Pokutnic - wizja widmowych średniowiecznych panien pokutujących na wysokości 45 metrów diablo przemawia do mojej wyobraźni. Można jeszcze wspomnieć, że mam słabość do postaci Marii Magdaleny, także jako mojej imienniczki, choć trochę ssie mieć za imię coś, co etymologicznie jest przydomkiem odmiejscowym... (Och nie, podałam w internecie moje imię, teraz możecie mnie odnaleźć i zabić, wy źli ludzie z internetów, wy.)




19 komentarzy:

  1. awesome church even though the roof looks strange to me o_O good luck in the new semester and im sure you will make a good impression on your new professors!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The lack of caps or the red-green checker? :D Thanks!

      Usuń
  2. Ty zły człowieku>D Jak już wspominałam najwyższą oceną, jaką mnie udaje się zgarniać na egzaminach jest 4 (ostatnią 5 zdobyłam w poprzedniej sesji letniej, a jako, że ów egzamin był trudny, bo ustny u wyjątkowo wrednej profesorki, uważam to za jakiś tam sukces:x). No ale - co również powtarzam ostatnio bez przerwy - ja nie studiuję wymarzonego kierunku>D A ostatnią nadzieją jest dla mnie w tej chwili mikrobiologia, którą kocham coraz bardziej z każdym kolejnym tygodniem. Ciekawe, jak długo to potrwa>D
    Dobra, dość tego! Zostawiam na chwilę moją Alma Mater w spokoju i przechodzę do spraw ważniejszych>D

    Grzeczna Ra<3 Bardzo do twarzy Ci z grzywką zarzuconą na bok, zaostrza pazur całej stylizacji. Podobnie zresztą jak wszystkie dodatki, które trafnie urozmaicają stonowaną bazę. W pierwszej chwili nie dojrzałam tych motylich rajstop>D Kiedyś też takie miałam, ale sprzedałam Szczurci, bo moje parówowate nogi się nie nadają dla takich wzorów. Teraz będę je oglądać zarówno na Szczurciowym jak i Twoim blogu i wzdychać i marudzić, że sama nie mogę ich nosić - idźcie se ładni ludzie, bo mi żal cztery litery ściska>D

    Kościółek natomiast bardzo sympatyczny. Moje łase na kataklizm oczy spostrzegły, że prawa wieża wygląda na nieco ciemniejszą, jakby niegdyś potraktowana została ogniem. Wyobraziłam sobie zatem owe pokutujące panny, przechodzące mostkiem od jednej wieży, całej w płomieniach do drugiej, jeszcze nienaruszonej i rozwiewające się niczym kłęby dymu pośród mroku nocy mieszającej się z krwistą poświatą<3

    Ja również mam słabość do postaci Marii Magdaleny, dokładnie z tego samego powodu>D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przyjrzyj się, egzaminy są w drugim rządku i tam też są dwie 4 >D Muszę to naprawić w tym semestrze. Zarzucona... to raczej poddanie się jej naturalnej tendencji, ona nienawidzi być prosto i zawsze się rozłazi na lewo przez wicherek. Nie będę z tym walczyć XD

      W ogóle skąd ty te rajty wzięłaś, bo fakt, że miałaś je ty i że Szczurcia na nie nie narzeka sprawia, że myślę, że mamy inne modele :x Przy maksymalnym naciągnieciu miałam w nich krok 5 cm poniżej biologicznego kroku, dopóki nie uciachałam barbarzyńsko góry. A Szczurcia pisała, że u niej nic takiego się nie dzieje, a ty, będąc wyższa, też masz dłuższe nogi niż ja.

      O, fajnie, że dostrzegłaś tę różnicę w kolorach wież; miałam o tym wspomnieć. Otóż faktycznie miał tu swój udział kataklizm, ale innej natury i dotknął tej jasnej wieży. Mianowicie wojenna zawierucha. Ta ciemna wieża jest pokryta tym samym 600-letnim brudem co reszta kościoła, ale wieża jaśniejsza, która runęła od wybuchu, jest odbudowana z nowych cegieł. Mostek też się zawalił, no bo co >D

      Usuń
    2. Naprawisz bez wątpienia, w końcu zdolnaś. Mnie natomiast z całego Twojego indeksu najbardziej spodobał się przedmiot zatytułowany "Trudna pamięć" (to znaczy wszystkie przedmioty brzmią interesująco, ale powiedzmy, że z pewnych względów ten najbardziej rzucił mi się w oczy>D), jeśli postanowisz zachować z niego jakieś notatki to kiedyś chętnie bym poczytała.

      Nie walcz, ona wie co robi>D Moja grzywka ma z kolei odwrotnie - najchętniej spadałaby prosto na czoło, wyraźnie tęskni na dawnym hime cut. Staram się ją stylizować tak, aby szła po skosie (i nie wyglądała przy tym jak zdjęta z dziecka emo albo innego Hitlera) ale w ogóle nie chce się poddać moim staraniom. W tej chwili zabawa z nią to już istna tragedia, zresztą pokażę to na blogu, będzie można się pośmiać>D

      Rajty wzięłam od jednego z tych sprzedawców na Allegro, co to mają mnóstwo najróżniejszych azjatyckich pierdółek na stanie (nie Tofurangers, jakiś inny). I właśnie ze względu na te moje długie (i serdelowate) nogi nie mogłam ich nosić - dokładnie ten sam problem z krokiem + piękne, kolorowe motyle przebrzydle rozciągnięte i niemal niewidoczne po założeniu... W moim przypadku skończyło się na jednej szybkiej przymiarce, bo nie chciałam całości jeszcze bardziej rozciągnąć i rajtki wraz z czerwonymi różami trafiły w łapki Szczurci. Nie wiem więc czy faktycznie byłyby to te same czy też inne modele, ale na Twoich nogach kolory motyli wyglądają zdecydowanie lepiej.

      No tak, wystarczyła jedna sugestia aby mój mózg się przestawił i teraz spoglądając na zdjęcia faktycznie widzę tą różnicę w kolorze jako kontrast pomiędzy starym i nowym. Oczywiście na początku musiałam wyobrazić sobie ogień, a tu masz ci los - to tylko brudXD Ale za to brud klimatyczny, z 600-letnią tradycją:D

      Usuń
  3. amazing belt and I love all of your accessories. And of course all those amazing buildings by you. Must be very inspiring for your studies...you seem totally in your element.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks a lot, Wroclaw truly is an amazingly Gothic city.

      Usuń
  4. No no, nieźle, z grzecznością Ci do twarzy >D
    Niestety mam pewne obiekcje do stylizacji: po pierwsze, ten dusik zdecydowany out. Zbyt dużo dzieje się w tamtej okolicy, bo dekolt-łódka jest dość płytki. Medalion z kameą sam w sobie wystarczył, jest przyjemnym dla oka, delikatnym akcentem. Dusik jest duży, ciężki, toporny i zdecydowanie zjada całą szyję. Chyba rozumiem jaki zamysł Ci przyświecał i moją jedyną radą jest zmiana bluzki na taką z bardziej wykrojonym dekoltem (oczywiście bez przesady, biustem świecić nie musisz). A skoro już przy biuście jesteśmy, to hmmm >D Jest jedna rzecz, która od razu rzuciła mi się w oczy. A właściwie dwie >D Nie złość się, że to piszę, ale do delikatnych bluzek znacznie lepiej założyć gładkie pushupy :’D Nie to, żeby mnie ten widok raził czy zniesmaczał, ale do grzecznej stylizacji nie bardzo pasuje >D *teraz każdy będzie się zastanawiał, dlaczego tam patrzę – nie wiem, mój wzrok od razu tam powędrował i się zatrzymał, nie chciał pójść w inną stronę >D *
    Poza tym wszystko pozostałe pasuje do siebie idealnie <3 Elegancka, stonowana stylizacja, w którą chętnie bym wskoczyła (i to w upiętych włosach!). Ta spódnica ma absolutnie przepiękny wzór, szkoda że nie dałaś jakiegoś zdjęcia na którym byłoby go dokładniej widać <3 Miałam kiedyś bardzo podobną, tyle że dłuższą i z innym (nie tak pięknym) motywem. Co do rajstop, to moje mogę założyć nawet na polarowe rajty i dwie pary skarpet – da radę bez większego problemu. Inna sprawa, że faktycznie mają mniej intensywny kolor niż Twoje (i to bez naciągania). Hmm w sumie te rajstopy to ciekawy akcent, ale nie dopinają się żadnym innym elementem do całości. Dobrze pasowałyby tutaj jakieś czarne, ażurowe lub koronkowe, z pojedynczym wzorem, a nie całościowym (nie wiem jak to wytłumaczyć, ale chyba kojarzysz moje rajty w róże? Pojedyncze kwiaty na gładkich rajtach, zamiast 100% wzoru na całych rajstopach). Ale to takie czepianie się, bo sama zestawiłam je dokładnie tak samo: motylowy akcent do czarnego żakardu, tyle że u mnie znacznie mocniej się odznaczały (nie pasując), ponieważ ze względu na krótkość sukienki było ich więcej widać :x Tutaj zgrabnie wystaje jeden motylek na każdej nodze, jest ok.

    Zdjęcia architektury zachwycają <3 Mocno zdziwiła mnie różnica w kolorze wierz Kościelnych, ale niewiele myśląc uznałam, że jedna z nich przeszła renowację, a na odnowę drugiej hajsu zabrakło. Rzut oka na komentarz z Silme oświecił mnie :’D Na Mostek Pokutnic sama bym się chętnie wybrała, ciekawe czy jest otwarty do zwiedzania? :>
    PS Gratulacje z powodu zdanej (z klasą) sesji! Tak trzymać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dekoltem jest jeszcze bardziej skomplikowana historia. Miała być pod spodem cienka bluzeczka, która imitowałaby to, że koszula sięga pod samą szyję (trik znany od chyba lat 1850), ale... zapomniałam wziąć jej z domu XD Proszę brać pewną poprawkę na fakt, że korzystam ze znacznie okrojonej garderoby, bo w domu rodzinnym bywam raz na parę miesięcy i mogę zabrać tylko tyle ubrań, ile zmieści mi się w jednej torbie XD A że większość torby zajmują gacie... :M
      JAKIE PUSZAPY, JAKIE PUSZAPY! Ten jest jeszcze w miarę w moim rozmiarze i nie powiększa XD Powiększanie cycków, ugh, odstręcza mnie to, nie lubię dużych (na sobie) Następnym razem założę spłaszczający :x
      Co do wzoru na spódnicy to nie spodziewałam się, że się tak zachowa. Jest świeża, nie noszona wcześniej i byłam bardzo zdziwiona po przejrzeniu zdjęć na komputerze, że spódnica się świeci i nie widać wzoru. Gdybym wiedziała o tym wcześniej, zrobiłabym zbliżenie. A tak klops. Będę przynajmniej pamiętała na przyszłość. A do rajtów przynajmniej ty nie masz prawa się czepiać, korzystałam właśnie z pamięci o twojej stylizacji, że ten beż nie był kontynuowany nigdzie indziej i był jedynym elementem kolorystycznym >D

      Mostek Pokutnic jest otwarty do zwiedzania, miałam się wybrać tamtego dnia, ale akurat nie miałam żadnych moniesów przy sobie. Któregoś innego dnia tam pójdę i popatrzę na Wrocław z lotu ptaka <3

      Usuń
  5. Congratulations!

    You look lovely, i want most of your outfit!

    I have had that problem with stockings before, I am half Asian but a lot larger than most Asian girls!

    OdpowiedzUsuń
  6. Raaaany, Ra, gdzie są te detale? Detali na tym kościele było sporo, ale jakieś 70 lat temu. :) Jest portal, są epitafia, ale to nie są do końca detale architektoniczne, raczej późniejsza kamieniarka, epitafia zresztą śmierdzące tłustymi, barokowymi aniołkami na kilometr. Na Ostrowie Tumskim czy u Wacława to dopiero jest gotyk. A jeśli chodzi o kościółpolsko katolicki, bliżej mu do ewangelików, przede wszystkim, tak jak oni, nie uznają dogmatu nieomylności papieża, chociaż z drugiej strony uważają też, że Matka Boska, aniołowie i święci są spoko.;D A indeksu gratuluję - mam nadzieję, że dalej będziesz szła przez te studia jak burza i uraczysz Wrocław jeszcze niejedną, nieomylną stylizacją! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katedra na Ostrowie mnie odrzuca tymi szkaradnymi barokowymi przybudówkami (nie to, że same w sobie są jakieś wybitnie szpetne - po prostu nie znoszę tego stylu i nie umiem patrzeć na niego obiektywnie). Jak się patrzy tylko na - niesamowity skądinąd - portal i lewy bok, to spoko. Im dalej, tym bardziej nope. Mi się zdecydowanie bardziej podoba ten, jest nieprzesadzony, ale i tak ma mnóstwo fajnych zakamarków; nie przyświeca mu zamysł porażania obserwatorów swoim oczywistym pięknym, jak tego na Ostrowie, ale i tak jest godny i ma piękną bryłę - w przeciwieństwie do np. Elżbiety w moich oczach. A epitafia też pikne, zwłaszcza to z rycerzem >D
      Nie uznają papieża jak wszyscy poza rzymskokatolikami, cóż >D I celibatu duchownych jak wszyscy poza rzymskokatolikami, też XD

      Usuń
    2. Ale ja nie mówię o walorach wizualnych, który jest ładniejszy czy brzydszy, bo to jest subiektywne czyli, z naukowego punktu widzenia, mało interesujące :D zresztą, na Ostrowie nie tylko jest katedra, ale i kolegiata i św. Marcin i św. Idzi. Chodziło mi tylko o to, że wspomniałaś o późno-gotyckich detalach architektonicznych, których ta świątynia praktycznie nie posiada, ale może coś źle zrozumiałam ;_;
      Ale to nie tylko rzymskokatolicy uznają papieża, przecież unici też papieża uznają :) A i przypadki celibatu u prawosławnych się zdażają ;)

      Usuń
    3. Ale pamięęęętaj, że ja nie historyk sztuki i kieruję się tylko subiektywnymi odczuciami estetycznymi, bo na naukowych aspektach się zwyczajnie nie znam... XD Było napisane o późnym gotyku na Wiki, to i ja tak napisałam, ale za cholerę nie wiem, czym się różni późny od wczesnego :V Chyba tylko styl flamboyant zawsze uda mi się zakwalifikować jako późny XD
      O, o unitach nie wiedziałam. Zresztą, nie wnikam w te wszystkie podgałęzie chrześcijaństwa, bo trochę mnie śmieszy tworzenie pierdyliona nowych wyznań tylko dlatego, że usunie się jeden element z "wyznania-matki", nie jest mi potrzebne rozpoznawanie tych miniaturek. A przypadki zdarzają się wszędzie, niemniej, nie mają tego narzuconego XD

      Usuń
  7. Urocze rajstopki :D
    Mam nadzieję, że ten komentarz już nie odfrunie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję - ale tak koszmarnie niewymiarowe :x
      Tym razem go ogarnęłam >D

      Usuń
  8. Kujon! xD

    Nie no, szczere gratulacje! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kujon, tylko pasjonat <3 Dziękuję!

      Usuń