10 lutego 2015

The pixie is undead

Yes, yes, I'm not dead, nor I've forgotten about this blog. Those of you, who struggled at least once in your life with student's life, know what end of the first semester means. Add to this an ungrateful weather - week after week since my last post I've been waiting for snowfall to have pleasant background for photos, and apparently no snow for me this year. I heard there is snow in my home city, though. It better still be there when I'll come back home in few days, or some winter weather gods are gonna get slapped hard. I'm so fed up with chilly and completely bare world for 3 months straight.

Tak, tak, nie umarłam i nie zapomniałam o blogu. Ci z was, którzy przynajmniej raz w życiu skosztowali uroków studenckiego życia, wiedzą, co oznacza koniec semestru. Dodajmy do tego niewdzięczną pogodę - tydzień po tygodniu od ostatniego posta czekam na śnieg, żeby mieć miłe tło do zdjęć i wygląda na to, że tego roku się go nie doczekam. Słyszałam jednak, że w Łodzi sobie leży. Lepiej, żeby tam był, kiedy tam wrócę za kilka dni, albo jacyś bogowie zimowej pogody dostaną sążną lepę na ryj. Mam dość lodowatego i łysego świata przez bite (ho) 3 miesiące.


Although there is still one more exam awaiting me, I'm pretty sure it won't be hard and I can show you something new at last with no remorse. Not an outfit, though, but a new haircut. Bob haircut turned out to be hard for me to maintain, since my hair just love to curl in the opposite direction than desired one and this is just the worst for my square jaw. I finally went nuts and cut them even shorter, into pixie cut. I love how much younger and mischievously I can look with hair that short <3
Forgive me crappy lighting. This is exactly why I never take outfit photos inside.

Czeka mnie jeszcze jeden egzamin, ale mam silne przeczucie, że trudny nie będzie, więc bez wyrzutów sumienia mogę wreszcie pokazać coś nowego. Nie stylizacje jednak, a nową fryzurę. Bob okazał się być dla mnie za trudny do utrzymania, bo moje włosy wprost kochają wywijać się nie w tę stronę, w którą powinny, co na domiar złego jest bardzo niekorzystne dla mojej wymagającej kwadratowej szczęki. Dostałam w końcu szału i ścięłam je na Brzydkiego Chłopca. I uwielbiam, jak świeżo i chochlikowato wyglądam w tej fryzurze <3
Wybaczcie, że oświetlenie jest do dupy. Właśnie dlatego nigdy nie robię zdjęć stylizacji w domu.


Frilly shirt - thrift store
Ankh brooch - New Look earring
Vest - thrift store

Little bonus: Perspective Is Your Enemy, aka. YAOI HAND >D

12 komentarzy:

  1. aaaaaahhhh I just love this look! I think you looked good with a bob cut too, but this has a very 80s vibe to it! and I am enchanted by your beauty every time, you are seriously the most beautiful woman I have ever seen :O
    have you cut the hair yourself?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, stop it, you! Don't make my ice-cold heart melt from such nice words! XD Oh, dear... you're too nice :3 Thanks a lot!
      No, no, I can't use scissors for sh*t. I always go to hairdressers, if I'd ever wanted to cut my hair myself, I'd have to shave myself bald next second XD

      Usuń
  2. Zobaczyłam post na fb i myślałam, że to jakiś przystojny facet... Ra, staph. ;-;
    Fajna zmiana. ;) Teraz czekam na więcej stylówek! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co, nie mogę być przystojna? >D Kto mi zabroni?

      Usuń
  3. Kisnę i nie wiem o co chodzi, ale nie wolno używać slesha w komentach, bo prawie wszystko po nim jest usuwane. Damn it! Tym razem na szczęście skopiowałam wiadomość, soł:

    A mi się poprzednia fryzura dużo bardziej podobała [*]
    Dawała możliwość zrobienia (jako takiego) tapira i sprawiała, że kojarzyłaś mi się z Patricią (pewnie też kwestia białej cery, mocno pomalowanych oczu oraz cienkich, czarnych brwi). No cóż, będę musiała się chyba przyzwyczaić. Pocieszam się, że krótszych włosów sobie raczej nie zafundujesz (no i "włosy nie ręce - odrosną") >D
    Czekam zatem na notkę ze stylizacją. Udowodnij mi, że potrafisz być tró mrocznym nietoperzem z krótkimi włosami >D

    PS Wszelkie headdresy, spinki, opaski, toczki itp itd raczej nie lubią się z krótkimi włosami, ciekawe jak z tego wybrniesz >D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też podobała się bardziej, ale co poradzić, nie chciało mi się jej codziennie wywijać do twarzy >D A bez wywijania wyglądało tak ot, nieporządnie w tym złym znaczeniu... Do tego wyglądał dobrze przez krótki czas, za szybko odrastał do długości, która mi nie służy - z krótszymi ten okres się znacznie wydłuży >D Mimo wszystko myślę, że z krótkich i wycieniowanych zrobić tapira będzie dużo łatwiej, no i może nie będzie opadał XD Bo tylko krótkie włosy są tró nietoperzowate! A jak już tam naprawdę będziecie nienawidzić tych włosów, to pójdę wam na rękę i będę się focić cały czas w turbanie, o! >D

      PS Nie wiem, czy zauważyłaś, ale takie rzeczy noszę bardzo sporadycznie >D Nie są zresztą aż tak krótkie, by nie dało się nic przypiąć XD

      Usuń
  4. Wow, you look good with all hair lengths,long, bobbed and pixie! Of course the shorter hair is so much easier to take care of!

    Good to hear from you, I was wondering how you were going!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww, it's so nice to see somebody cares! Soon I''ll be going back to regular blogging >D

      Usuń
  5. Love the short hair. (and yeah, bobs are so high-maintenance!)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oficjalnie jesteś pierwszą kobietą, która mi się podoba w takiej fryzurze! :)

    Stwierdzam, że Twoja twarz jest inaczej kwadratowa, niźli moja jest. Ostatnie zdjęcie ukazuje, iż masz naprawdę piękny kształt twarzy. [Ostatnio z przerażeniem odkryłam, że nie ma w całych internetach twarzy bardziej kwadratowej od mojej - kąty żuchwy na jednej wysokości z brodą to istne przekleństwo, boki twarzy tez mam niemal prostopadłe, więc nie trzeba się nawet silić, żeby wpisać taką twarz w kwadrat]. Także nie masz co narzekać na swoją buźkę ;) Zazdroszczę Ci, że tak dobrze wyglądasz w każdej kolejnej fryzurze! :P Ja pewnie nigdy nie zrezygnuję z długich włosów, ale dobrze byłoby jakoś wyglądać chociaż we fryzurach, w których włosy nie zakrywają mi połowy mordy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, co się robi z kwadratową twarzą do zdjęć? Zasysa policzki i nieznacznie rozchyla usta... ID Prawda smutna i okrutna, tak właśnie robię. Na zdjęciach z innej perspektywy albo z zaskoczenia kwadratowa szczęka jest u mnie baaardzo widoczna.
      Do takiej fryzury idealnie pasuje mocny makijaż, teraz mam wymówkę do robienia takiego, coby nie wyglądać jak babochłop >D Z drugiej strony, zaczynam tęsknić za dawnymi superdługimi...

      Usuń