11 lutego 2015

Master Rat-Catcher

I've discovered recently the style, which I've been rather reluctantly calling 'dark mori', has its Western name - Strega fashion, Italian for 'witch'. These two fashions look nearly alike, but cutting the ties with anything Japan-related is always a HUGE plus for me, so I'll be using this name from now. Talk about eurocentrism... I don't know which language sounds worse for me, though - Japanese or Italian >D That bastard child of the divine Latin...

Odkryłam niedawno, że styl, który z bólem serca nazywałam "dark mori", ma swoją zachodnią nazwę, czyli Strega fashion, z włoskiego "czarownica". Obie te mody wyglądają praktycznie tak samo, ale odcięcie się od konotacji z czymkolwiek pochodzącym z Japonii zawsze jest dla mnie OGROMNYM plusem, tak też od teraz będę używać tego określenia. Choć, między Morzem a prawdą, nie wiem, który język jest mi wstrętniejszy - japoński czy włoski >D Ten bękart najświętszej łaciny...


I decided to shove away my aesthetical disappointment with current weather. Because only thanks to the beautiful spring we have this winter, I can show you without fear of falling ill what do I wear when the temperature drops below zero and chilly wind blows. Layers on layers with layers on top! <3 Skirts always reaching high above ankles; dragging longer garments through the snow puddles is just the worst. Additionally a pseudo-pashmina with silver threads, its colour is the only suggestion of ice-cold winter - and turban, because they are beautiful, comfortable and make miracles with my face shape.

Postanowiłam odsunąć na bok moje estetyczne rozczarowanie panującą na zewnątrz aurą. Bo tylko dzięki temu, że mamy piękną wiosnę tej zimy, mogę zaprezentować bez grozy zachorowania, w co się ubieram, gdy temperatury spadają poniżej zera i wieje lodowaty wiatr. Warstwy na warstwach przykryte warstwami! <3 Spódnice zawsze dużo powyżej kostek; ciągnięcie dłuższych szmat po śniegu kałużach jest najgorsze. Do tego pseudo-paszmina ze srebrną nicią, której kolor jest jedyną sugestią pysznej mroźnej zimy - i turban, bo są piękne, wygodne i czynią cuda z moim kształtem twarzy (a uszki odkryte przez nową fryzurę teraz maaarzną).



Ruffly shirt - thrift store
Sequined top - thrift store
Ruffly cardigan - thrift store
Tiered skirt - thrift store
Wide buckle belt - Allegro (Polish vending site)
Cross choker - Glitter
Big black ring - H&M
Fingerless lase gloves - heavily failed handmade >D
Laced boots - Wojas
Blue scarf - thrift store
Headscarf - thrift store, I've added a flower on a pin


Why Rat-Catcher? This association is quite distant, but rather simple. This narrow, curved, cobbled street, surrounded by little houses with small windows, looks very Dark Ages to me, although its architecture is seemingly later. Add to it its very medieval name: Doghouses (yep, for real!). And it were the medieval times, when the diabolic rat-catching piper had appeared in Hameln, and although his clothing are described as very colourful, they are also said to be strange, outlandish, out of this place and visibly belonging to a stranger from outside the town community. Additionally, in one version of the story, he led the children to Transylvania - this gothiest of gothic places doesn't even need a commentary >D I like the fable about Rat-Catcher very much, especially the theory of him being the embodiment of the Black Death...~

Czemu Szczurołap? To skojarzenie dość odległe, ale w gruncie rzeczy proste. Ta wąska, zakrzywiona, wybrukowana uliczka, ciasno obsadzona drobnymi kamieniczkami o niewielkich oknach, mocno kojarzy mi się z Ciemnymi Wiekami, choć jej architektura jest wyraźnie późniejsza. Dodajmy do tego jej ewidentnie średniowieczną nazwę: Psie Budy. Diaboliczny flecista pojawił się w Hameln właśnie w średniowieczu, a choć jego strój jest opisywany jako wielobarwny, to też jako dziwaczny, nietutejszy, obcy i wyraźnie należący do kogoś spoza miasteczkowej społeczności. Na dodatek według niektórych wersji baśni wyprowadził dzieci do Transylwanii - tego skrajnie gotyckiego skojarzenia już tłumaczyć nie potrzebuję >D Bardzo lubię tę baśń, zwłaszcza w jednej z nieuznawanych teorii, że przybysz jest uosobieniem Czarnej Śmierci...~

23 komentarze:

  1. Jeśli ten pasek był jedyną sztuką - powiedz, oszczędzę sobie cennego śródsesyjnego czasu i skoczę w książki zamiast przeszukiwać allegro :D

    Ten turban jest obłędny, z daleka wygląda trochę jak moja czapka-menelka, tyle że ma większą objętość :D

    Nie wiem jak to zabrzmi, ale uwielbiam zdjęcia Twoich paznokci <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nah, masz: http://allegro.pl/szeroki-pasek-gorset-do-tunik-kardiganow-i4992734496.html >D Tak, moje szkiełka też były takie szpetne, ale marker czyni cuda.
      Akurat czapek nie lubię, ale w kwestii motania sobie szmat na głowie wychodzę z założenia, że im większy, tym lepiej >D
      To miłe, ostatnio sporo mi się połamało i musiałam skrócić... Te najkrótsze są zresztą na tej dłoni, której nie widać.

      Usuń
    2. Dzięki :* No właśnie to przez te szkiełka coś mi się nie zgadzało :D Też zawsze przemalowuję takie kicze tyle że lakierem do paznokci xD nie koniecznie na czarno, na różne piękne kolory ;)
      Hah, ja nie lubię mieć dużo na głowie xD

      Usuń
  2. such a lovely outfit. I also don't like to use Japanese terms for fashion, but didn't know other terms for it. Not sure if I like "strega" either though. sigh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! I heavily don't like Japan as a whole, so naturally I try to avoid everything what comes from there. I already had my own term for such look, but since there already is one, better recognized, I'll be using it. Although I too think it sounds somewhat unpleasantly. Why it's not German? XD

      Usuń
  3. What a beautiful street! I love Dark Mori or Strega style, I adore all the layers! I wish it would be cool enough to layer up here!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wish it would be a little bit colder here, today's morning brought blue sky and sun with itself...

      Usuń
  4. I love that skirt - well, the whole outfit, actually! I'm quite fond of the Dark Mori/Strega style myself. Lucky, since most of my wardrobe looks like that anyway. I haven't found the perfect skirt like yours yet though. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It's a perfect style for winter, after all - not too much for summer, though >D Pretty skirts tend to lurk in the most unexpected places - but come on, you have a beautiful house in jawdropping area, you can spare some nice skirts for us not so fortunate people XD

      Usuń
  5. Zrobiłabym ciut jaśniejsze zdjęcia, bo stylizacja cudowna, ale trochę ginie w czerniach szczegółowość:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to one są wyjątkowo wręcz jasne... No nic, zobaczę wkrótce na innym monitorze i może podmienię, ten laptopowy bardzo mi rozjaśnia.

      Usuń
  6. Ten turban :'D
    Niby pasuje do całości, ale nie mogę się przekonać. Do pozostałej części stylizacji przyczepić się nie mogę, wyglądasz jak prawdziwa wiedźma ♥ Po raz kolejny użyłaś całej masy warstw, mimo to zestaw nie wygląda na ciężki i przytłaczający - magię czynisz, jak na wiedźmę przystało >D Przez chwilę zawiesiłam się nad zdjęciem detali okolic klatki piersiowej: wisior, rząd guzików, potem sparklące cekiny, bardzo ozdobny pasek. Dużo tego, ale na szczęście nie za dużo i nie gryzie się ze sobą. Chociaż było bardzo blisko >D Poza tym świetne zdjęcia, bardzo lubię oglądać Twoje stylizacje, bo zawsze wrzucasz foty pięknych okolic ♥
    Mogłabyś być moim Szczurołapem, nawet bez fletu bym za Tobą podążała (mam jedynie nadzieję, że nie do wody) >D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyzwyczaj się do niego, teraz będzie pojawiał się w moich stylizacjach dopóty, dopóki dopóki nie przyjdzie pora na kapelusze odkrywające uszki XD A i w tym czasie nie wykluczam~ >D
      Guziki nie wiem czemu tak świecą D: Zaręczam, były czarne XD Co do szczegółów - nie miałam pojęcia, jak to wygląda, że czegoś może być za dużo. Nie mam we wrocławskim mieszkaniu dużego lustra, widzę się dopiero na zdjęciach... XD
      A dziękuję~ Uważam, że blog ma odzwierciedlać właściciela. Nie piszę o sobie, bo moje życie nie jest ciekawe, moje pozamodowe zainteresowania też mają niską wartość towarzyską - ale architekturę lubię, architektura jest ładna i czasem może służyć do przemycania ciekawostek świadczących o tym, że mam w głowie coś więcej niż szmatki.
      A co, masz coś przeciwko wodzie? >D

      Usuń
  7. omg strega fashion is amazing!!! definitely a must for the cold days, looks so comfy too!
    your outfit pictures in Wroclaw look so beautiful, I can´t wait to come back in october!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Comfy, yes. Unless you don't roll on the bed, you can get easily tangled in all these layers >D
      Can't wait to see you there, hopefully October will be a bit warmer than November.

      Usuń
  8. Od teraz dwa razy pomyślę zanim powołam się w jakiejś notce na język włoski:x

    Bardzo Ci ładnie w tym turbaniku. I w spokojniejszym makijażu (tak mi się przynajmniej wydaje, że jest spokojniejszy, no ale prawda jest taka, że ja się na makijażu nie znam - taki ze mnie fail nie kobieta:q), a nawet w krótszych włosach, czego nie zdążyłam wcześniej skomentować. Do twarzy Ci we wszystkim co tylko sobie wymyślisz, aż zazdrość bierze>D

    Zachodzę też w głowę jak to możliwe, żeby mieć na sobie tyle warstw, spiąć to wszystko szerokim paskiem (bardzo zacnym zresztą) i nadal mieć taką figurę! Moja sylwetka przy trzech warstwach stała się prosta niczym kłoda, szeroki pasek w talii tylko pogorszył sytuację i niedawno focone zdjęcia poszły do kosza;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co, znasz ten język? >D No no, od tej strony cię nie znałam >D
      Tak, jest spokojniejszy, nie chciało mi się robić tamtego - a i tak prawda jest taka, że tamten robi mi się zdecydowanie szybciej, niż to precyzyjne manewrowanie eyelinerem ;_; To ładnie, że widzisz tutaj resztki jakiejkolwiek figury kobiecej, bo ja nie XD

      Usuń
    2. A skąd:q Kojarzę tylko kilka pojedynczych słów, więc niewykluczone, że kiedyś naszłaby mnie ochota aby umieścić je w tytule jakiejś notki, choć to trochę głupie gdy sam język jest obcy. Od razu mi się Cześnik z "Zemsty" przypomina, makaronizmy wiecznie żywe:q

      Bardzo bym natomiast chciała powiedzieć, że znam łacinę - uczyłam się zarówno w liceum jak i na (byłych) studiach, bez problemu tłumaczyłam wówczas zdania w obie strony. Niestety teraz po tamtej wiedzy pozostała jedynie znajomość łacińskich sentencji, nie sklecę już samodzielnie najprostszej wypowiedzi. To samo stało się z niemieckim i ze szwedzkim. Ot, smutne marnotrawstwo umiejętności.

      Precyzyjne malowanie eyelinerem jest złe, mnie zawsze wychodzi tylko jedno oko:>

      Usuń
  9. Gorgeous outfit and photos! I love all the flowing black layers.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh gosh, you are doing it again! Another brilliant outfit. The turban fits you very well, I'm sure most hats fits your face. Strega fashion sounds very appropriate, because dark mori has a dash of lolita and strega sounds more adult. The street with the narrow and high buildings is lovely. It's so nice to see photos from other places. I do hope that your readers will take inspiration from this and take photos from their towns :-).

    OdpowiedzUsuń
  11. http://38.media.tumblr.com/218ebe83e1ba8ae3b3f9e289e75de976/tumblr_mjrg1snKjp1rc2hr9o3_250.gif

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to za Stulejman Wspaniały >D

      Usuń
    2. to jest eunuch Aga i on tańczy. xD

      Usuń