9 września 2012

Love the Sea

I probably have never mentioned how giant is my soft spot for the Sea. It has an unbelievable attracting force for me, this little Baltic Sea of ours, stinking of fish and iodine; not to mention I feel very safe when I'm underwater or when waves are rocking me. I haven't seen it for ages and I'm missing its cold grey waters very deeply. I'm sort of a neo-pagan person and the Sea has the most important place in my private belief system. In that case you shouldn't be surprised, when I have found a certain brooch in Bijou Brigitte, saw the writing and thought: 'YES!'. ...then I saw hanging charms and thought: 'NO.'. I absolutely hate marine style (pirate aesthetics is a different thing~), those stripes, white-blue-red colour scheme, gold - and what's with those flying bird motifs recently? I bought it anyway, the attracting force of the writing was too big.

As you can see, the hanging chains are different, difference in their lengths too, suspended chains are too long, and charms are just plain ugly for me (I later accepted this red anchor and I think that this ship's wheel would be nice without the crystal). But I DO love the Sea, so there was nothing left for me but alter this piece, so it would start actually showing this love of mine.


Chyba nigdy nie wspomniałam, jak głęboko kocham Morze. Ten nasz mały Bałtyk, śmierdzący rybami i jodem, przyciąga mnie z niesamowitą siłą; czuję się bardzo bezpieczna, gdy jestem pod wodą albo gdy fale mnie kołyszą... Jednak nie widziałam go od wielu już lat i bardzo boleśnie tęsknię za jego szarymi zimnymi wodami. Jestem w jakiś sposób neopoganką i Morze zajmuje najważniejsze miejsce w moim małym prywatnym systemie wierzeń. Biorąc to wszystko pod uwagę, nie powinno być zaskoczeniem, że po znalezieniu pewnej broszki w Bijou Brigitte, i zobaczeniu napisu pomyślałam: "TAK!". ...potem zobaczyłam przywieszki i pomyślałam: "NIE.". Nienawidzę stylu marynarskiego (estetyka piracka to co innego~), tych pasków, połączenia biel-niebieski-czerwień, złota - i o co chodzi ostatnio z tym motywem lecącego ptaka? I tak ją kupiłam, przyciągająca siła napisu była zbyt silna.

Jak można zauważyć, wiszące łańcuszki są różne, różnica ich długości tak samo, podwieszone łańcuszki są za dlugie, a zawieszki są zwyczajnie brzydkie jak dla mnie (później zaakceptowałam tę czerwoną kotwicę i sądzę, że koło sterowe byłoby ładne bez cyrkonii). Ale że naprawdę kocham morze, to nie pozostało mi nic innego, jak tylko przerobić tę broszkę, żeby zaczęła faktycznie odzwierciedlać tę moją miłość.



The visuals of this brooch had to be symbolic and I had no problems with deciding what I want to change. Even now, I look at the original one linked above and it strikes me as something... alien; it's not 'mine' and it doesn't associate with the Sea in my mind by any means. I detached all charms and chains, then detached and re-attached parts of these chains, so they would look properly. Then a long and slow process of gathering suitable charms (a key, a simple anchor and vial filled with seashore sand - everything in mini size; the vial, being the biggest one, even with the cork and ring is smaller than inch) had started... and I finished it just recently. 

Wygląd tej broszki musiał być symboliczny i nie mialam problemu z decyzją, co zmienić i na co. Nawet teraz patrzę na podlinkowany wyżej oryginał  i uderza mnie to, jak bardzo jest to dla mnie... obce; nie jest "moje" i w żaden sposób nie kojarzy mi się Morzem. Odczepiłam wszystkie zawieszki i łańcuszki, następnie odczepiłam i poprzyczepiałam na nowo fragmenty tych łańcuszków, tak, że teraz wyglądają porządnie. Następnie zaczął się długi i powolny proces gromadzenia odpowiednich zawieszek (kluczyka, prostej kotwicy i fiolki napelnionej nadmorskim piaskiem - wszystko minimalnej wielkości; fiolka, będąca największą z nich, nawet z korkiem ma zaledwie 2 centymetry)... i dopiero niedawno go zakończyłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz