22 stycznia 2013

Lady Snow

The winter came, with snow at last. It's not so cool when it's freezing (or not, as this year we in Poland had some untypically high temperatures for a winter here), but there is no sign of a fluffy white coat made of f*ckllions of snowflakes. Although I still miss two more things - a winter sun on a bright blue sky and snow-coated trees - a handful of centimeters of snow fallen during just one day is definitely a good thing nevertheless. And worth using as a background for photos.

Nareszcie przyszła zima ze śniegiem. Nie jest fajnie, gdy trzaska mróz, a nie ma śladu po puchatej białej kołderce złożonej z pierdyliarda śniegowych płatków. Chociaż nadal brakuje mi dwóch rzeczy - zimowego słońca na intensywnie błękitnym niebie i pokrytych śniegiem drzew - porządne kilka centymetrów śniegu, które spadły w ciągu jedego tylko dnia, jest definitywnie dobrą rzeczą. I wartą do użycia jako tło do zdjęć.


It's a simple outfit; I intended this photoshoot be an atmospheric one rather than for showing an outfit. It didn't work, so I'm posting dull snaps with rather dull outfit. Oh well. Also massively bad hair day, because seriously, why would my hair want to stay curly when they can go back to being straight. This snow fox around my neck can be controversial... I don't support killing animals for fur and I wouldn't buy such stole myself. But it's not really mine, but kind of 'inherited' from my mother. In such situation destroying or throwing out the fur would be a horrible waste of an already unnecessary death - but since it's already present at my home, I think it's better for it to be loved. And indeed it is, it was my favourite childhood toy and holds many memories of that time.
Strolling through the snow in floor-length skirt with two massive petticoats underneath became my new hobby, seriously >D

To bardzo prosty strój; zamierzałam, aby ta sesja była raczej klimatyczna niż outfitowa. Nie wyszło, więc wstawiam nudne ujęcia raczej nudnego stroju. No cóż. Do tego prezentuję epicko złą fryzurę, ponieważ niby czemu moje włosy miałyby chcieć pozostać kręcone, kiedy mogą się znów rozprostować. Śnieżny lisek omotany wokół mojej szyi może być kontrowersyjnym elementem... nie popieram zabijania zwierząt na futra i sama nie kupiłabym takiej etoli. Nie jest jednak moja, a niejako odziedziczona po mamie. W takiej sytuacji wyrzucenie liska byłoby dla mnie strasznym marnotrawstwem i tak niepotrzebnej śmierci - a skoro jest już obecny w moim domu, to lepiej, żeby był kochany. A kochany jest bardzo, był jedną z moich ulubionych zabawek w dzieciństwie i wiążą się z nim wspomnienia tamtego sielskiego czasu.
Sunięcie poprzez śnieg w spódnicy do ziemi i dwóch ogromnych halkach pod nią stało się moim nowym hobby, serio >D




Brocade coat - Mohito
Fox stole - from my grandmother
Chiffon skirt - thrift store
Overskirt - thrift store, pinned
Lace cuffs - handmade

13 komentarzy:

  1. Hellow,
    I am such a sucker for snow + goth outfit pictures, they make the greatest of combinations, the feeling its almost vintage, reminds me a lot of a book cover , something like, the time travelers wife.

    Regards

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, it's true, I don't know what I like more - a goth in black dress on a snow, or a goth in white dress on a snow XD
      ...such beautiful associations you have, even with nothing steampunk-ish in my outfit, thank you ;_;

      Usuń
  2. Gorgeous! I also love Von Thronstahl ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! I'm a fan of early years of VT, but I like them very much >D

      Usuń
    2. I do agree, I like the early years better myself ;)

      Usuń
  3. The pictures are beautiful, and oh, that's a beautiful stole! :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! Though the stole is so old, it smells a bit unpleasant.

      Usuń
  4. I love it! I love long skirts and the more petticoats the better! And I love the look of the snow against the black clothes! Wish it would snow here!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks! Petticoats are love, I was so happy when I found them a few months ago in thrift store.
      ...excuse my question, I know that there is summer on southern hemisphere right now, but does it snow in winter in Australia?

      Usuń
  5. The fox stole is lovely. If you played with it as a child I think it's even more charming when it's a little bit ragged :)
    Lovely pictures of you.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :) The stole misses only its tail, I remember when it fell off... XD I tried to re-attach it many times, but it kept falling off and I lost it somewhere at last.

      Usuń
  6. Awww, jaki kochany :3
    Ja też mam w szafie liska, tyle że szarego i po mamie. Ale też ma mordkę oszołoma, w dodatku bawiąc się nim jako dziecko oderwałam mu dolną szczękę :'D Nie bałaś się z nim wyjść na ulicę? Mnie nieraz kusiło żeby wyprowadzić mojego na spacer, ale obawiałam się nienawistnych spojrzeń że hurrrr morderca zwierząt durrr niepoprawność polityczna, derp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieeem :3 Szkoda, że trochę jedzie...
      O rany XDDDD Bez szczęki to już ciężko go zaczepić XD Ja mojemu oderwałam tylko ogon, no i łapki się trochę obluzowały, ale jeszcze żyją XD A, no i oczy. Milion razy przyklejane, i cały czas się odklejają _^_
      Nieee... szczerze mówiąc, nawet nie pomyślałam, że ktoś może tak zareagować XD Jakbym wyszła z nim w dżinsach, to może jakieś komentarze by były, ale lisek + rozkloszowana kieca do ziemi + mocny makijaż to już chyba za duzo szokujących elementów na raz, nie wiadomo, na czym się skupić >D Zresztą - poza internetem nadal żyje wielu starych ludzi, którzy takie liski posiadają i sami nosili, nie powinno być nic szokującego >D

      Usuń