12 grudnia 2012

In the dark of the evenfall

At the time being I feel very down due to dark thoughts concerning my future, I can't even draw happiness from activities that usually were pleasurable for me. That's why I don't make anything new, I simply can't enjoy handwork with overwhelming low mood that I'll never ever wear this item. *sigh* But nevermind, printing my depression forever in the Web is the last thing I would like to do. Because indeed I have a new handmade item to show.

Na chwilę obecną przeżywam bardzo duży dół związany z czarnymi myślami o przyszłości, nie mogę nawet czerpać radości z rzeczy, które zawsze sprawiały mi przyjemność. Dlatego nie robię nic nowego, zwyczajnie nie mogę, gdy ogarnia mnie przygnębienie, że i tak nigdy nie założę tej ozdoby. *westch* Ale nieważne, ostatnia rzecz, jaką bym chciała, to pozostawienie na zawsze w Internecie śladu po mojej depresji. Bo i faktycznie mam coś nowego do pokazania.


This time I made a headpiece. Originally it was a small brooch bought in chinese shop - I love such places, fancy accessories for the lowest prices possible, what's not to love? Oh yeah, I remembered, one thing - they are usually a bit cheesy and not very well made, so some alterations are necessary. So was mine and that's why I didn't left it as it was, but remade it to better reflect my tastes. And sure it does. When I look at it I can't help but see cabaret dancers from the 20s... or maybe even Moulin Rouge. And I love dark cabaret aesthetics.

Tym razem zrobiłam ozdobę na głowę. Pierwotnie była to mała broszka kupiona w chińskim markecie - uwielbiam takie miejsca, dużo fajnych dodatków za najniższe możliwe ceny, czego tu nie kochać? Och tak, faktycznie, jednej rzeczy - zazwyczaj są dość kiczowate i niezbyt dobrze wykonane, więc są konieczne pewne zmiany. Tak samo było z moją broszką i dlatego nie zostawiłam jej w takim stanie, w jakim była, a przerobiłam ją, aby lepiej odzwierciedlała mój gust. I robi to. Patrząc na nią mam skojarzenia z tancerkami kabaretowymi z lat 20... albo nawet z Moulin Rouge. A ja uwielbiam stylistykę mrocznego kabaretu.



I removed a huge, ultra-kitschy plastic gemstone and strange decoration in the shape of infinity symbol made of faux white pearls, and added hair clip on the back, two dangling strands of black faux pearls, handmade ribbon rose (I followed this tutorial. Making roses from ribbons turned out to be fun and super easy for the clumsy me - and this little detail can add surprisingly much to a plain piece.), a feather and a small bow deattached earlier.
And it makes total of three bows. THREE. Am I turning into a girly girl or something? I was never too fond of bows and roses (feathers, on the other way, were always acceptable in my little world >D) - and now I'm looking at an item containing them and can't stop thinking how pretty it is with will to wear it and show it off.

Usunęłam wielki, ultra-kiczowaty plastikowy kryształ i dziwną ozdobę w kształcie znaku nieskończonosci wykonaną z białych perełek, a dodałam spinkę do włosów z tyłu, dwa wiszące łańcuszki z czarnych perełek, własnoręcznie wykonaną różę z tasiemki (użyłam ten tutorial. I okazało się, że kręcenie róż z tasiemek jest fajną zabawą, w dodatku bardzo prostą nawet dla takiej niezdary, jak ja - a taka mała ozdóbka dodaje niespodziewanie dużo do prostej rzeczy.), pióro i małą kokardkę odczepioną wcześniej.
I razem to trzy kokardki. TRZY. Robię się dziewczęca, czy co? Nigdy nie lubiłam zbytnio kokardek i róż (pióra, z drugiej strony, zawsze były akceptowane w moim małym światku >D) - a teraz patrzę na coś, co je ma i nie mogę się napatrzeć na jego urodę z chęcią noszenia tego i pokazywania światu.

8 komentarzy:

  1. This is just amazing! It looks so professional! You are an artiste!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! I wouldn't consider myself an artist, because due to lack of experience handcraft takes me a lot of time, even more if I'm trying to do my best... and sometimes I don't >D

      Usuń
  2. You did a beautiful job and the photo of it is spectacular as well! You should feel very good about taking something cheesy and turning it into something as gorgeous as this! Well done!! :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, I'm trying hard to make not only pieces that are beautiful to look at, but photos of them also.
      About the cheesy part - well, I myself am a bit kitschy, so sometimes seeing, which bit is wrong, is hard for me...

      Usuń
  3. Well that is beautiful! Especially the rose :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thak you! It's very nice to hear that it actually resembles a rose... XD

      Usuń