14 października 2012

Black queen of waste pickers

Now this giant break in blogging has a happy cause - I finally got a job, I earn money and save it for buying pretty things later. But this has its darker side, too - I'm performing a manual labour and have no need or will to dress fancy (welcome trousers and sweatshirt I haven't worn for a couple of years) - and for the time being I don't meet with friends after work, so my nice clothes are still waiting for an occastion to wear them... Nevertheless, some meetings are nearing, so hopefully some outfit posts will appear during this month... and then surely a long break again >D  So for the time being I'll share my handmade jewellery, like in the last posts. 

Ta tym razem długa przerwa w prowadzeniu bloga ma przyczynę szczęśliwą - mam wreszcie pracę, zarabiam i odkładam pieniądze na ładne rzeczy. Jednak ma to swoją ciemną stronę - to praca fizyczna, w czasie której nie mam potrzeby ani chęci ubierać się fikuśnie (witajcie nienoszone od lat dżinsy i polarowa bluzo) - a poza pracą nie spotykam się jak na razie ze znajomymi, więc śliczne rzeczy nadal leżą bezczynnie w szafie... Niemniej zbliża mi się parę spotkań, więc w przeciągu tego miesiąca kilka razy wpadną posty ze stylizacjami... a potem znów posucha >D Tak też póki co pofolguję moim potrzebom rękodzielniczym, jak czynię to od paru ostatnich postów, i pochwalę się nowym dziełkiem biżuteryjnym.




This time I'll present you a victorian gothic choker. Although it may appear very small, too small to fit on anyone, I assure you - it's made of elastic lace, so it hugs my neck gracefully and tightly without strangling me. It fits very well and looks unbelievably regal when worn, I'm dying to wear it and show the results here! It's inspired by a necklace from Diva shop, which I considered buying when I first saw it, but... as you can see, the quality of the lace is laughable to say the least, and the crystal drop was made of light plastic, which I hate. Definitely not worth the price.
I felt like indulging in recycled jewellery, so I took a piece of lace from an old blouse, two chains from necklaces, an earring and made my own version. Should I say I like it better? (although I miss the rosary-like chains, but making them is still beyond my capability, I don't own tools needed for this) The back is fully reinforced with soft plastic boning taken out of some cheap-ass corset top, so the necklace won't ever lose shape and closes with an ordinary lobster clasp.

Tym razem zaprezentuję wiktoriański gotycki dusik. Może wyglądać na bardzo mały, zbyt mały, aby szyja mogła się w niego zmieścić, ale zapewniam - jest zrobiony z rozciągliwej koronki, więc otula moją szyję z wdziękiem i ciasno, bez groźby uduszenia mnie. Pasuje idealnie i wygląda niewiarygodnie królewsko, gdy się go nosi - chcę go założyć jak najszybciej i pokazać tutaj efekty! Jego wygląd jest zainspirowany przez naszyjnik ze sklepu Diva, który początkowo chciałam kupić, gdy go zobaczyłam, ale... jak widać, jakość koronki jest conajmniej śmieszna, a wiszący kryształek był zrobiony z lekkiego plastiku, czego nienawidzę. Zdecydowanie niewart swojej ceny.
Miałam ochotę na biżuterię z odzysku, więc wzięłam kawałek koronki ze starej bluzki, dwa łańcuszki od naszyjników, kolczyk i stworzyłam własną wersję. Mam jeszcze mówić, że podoba mi się bardziej? (chociaż szkoda mi tych niby-różańcowych łańcuszków, ale stworzenie ich jest powyżej moich możliwości, nie mam odpowiednich do tego narzędzi) Tył jest w całości wzmocniony plastikowymi fiszbinami wyjętymi z pseudo-gorsetu za dwa złote, więc naszyjnik nigdy nie straci kształtu, a zapina się na zwykły mały karabińczyk.

4 komentarze:

  1. Twój zdecydowanie bardziej mi się podoba. Wygląda solidniej a tam łańcuszki wyglądają dość mizernie i do tego jakoś dziwnie się posplatały. Koronka w sklepie również pozostawia wiele do życzenia. Twoje zdecydowanie bije tamto na głowę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Na żywo łańcuszki wyglądały w porządku, ale ta koronka i plastikowa zawieszka mnie odrzucały nazbyt skutecznie... Jeszcze za wcześniejszą cenę mogłabym się pokusić i użyć niektórych elementów do recyklingu w inną biżuterię - niedawno podwyższyli ceny i kosztuje już tak dużo, że aż śmiech tyle za to dać. Nie wspominając o tym, że obwód mojej szyi jest mniejszy niż standardowy produkowany i nie byłby to dusik, a wisik...

      Usuń
  2. I have my outdoor work/conservation work wardrobe, my working-at-the-school wardrobe, and my Goth/Aristocrat wardrobe... At least my trousers and jumpers are black, and I wear the odd leather cuff, and I have black army boots, black combats and black and white lace-print wellies, so my out-door gear still reflects my tastes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Well... mine not, because I wear to work clothes I wore as a young teenager. They are more then 7 years old and I wasn't even at slightest interested in 'dark side' back then. So yeah, beige sweatshirt and too short navy blue trousers...

      Usuń