5 września 2012

Egyptian night

I take pleasure from making jewellery from time to time. To be honest, I got the very idea of starting a blog after browsing through lots of pages with ornate handmade goth-y and steampunk-y jewellery. At first I wanted to make and share my own handmade jewellery in alike aesthetics; maybe someone would find them interesting or inspirational. Unfortunately, somewhere on the way I decided I'm too awesome not to share my outfits, and thus the blog was born as a fashion one >D And the jewellery itself, which were to be one of my main hobbies, became something I make very rarely. Right now I'm not really sure whether I want to share the results, because the stuff I make is very simple, moreover its not exactly handmade, but rather altered. Oh well, I'll give it a try. I just hope my pieces will slowly evolve with time into more complicated and unique ones. Because I don't lack ideas - but I don't lack laziness, too.

Czerpię przyjemność z tworzenia od czasu do czasu biżuterii. Szczerze powiedziawszy, sama idea założenia bloga zakiełkowała w mojej głowie przez przeglądanie dużych ilości stron z bogatą, własnoręcznie robioną gotycką lub steampunkową biżuterią. Początkowo chciałam robić biżuterię i prezentować efekty własnych wyrobów w tejże estetyce; może ktoś uznałby je za interesujące bądź inspirujące. Niestety, gdzieś po drodze uznałam, że jestem zbyt zajebista na to, żeby nie pokazywać swojej stylówy i tak blog narodził się jako modowy >D A samo robienie biżuterii, które miało stać się jednym z moich głównych hobby, jakoś zanikło i tworzę rzeczy bardzo rzadko. W dodatku nie jestem pewna, czy na pewno chcę się dzielić efektami, ponieważ z racji braku narzędzi i wykształconych zdolności tworzę rzeczy bardzo proste; ba, nawet nie tyle tworzę, co przerabiam. Cóż, chyba jednak spróbuję. W nadziei, że z czasem moje wytwory zaczną ewoluować w bardziej skomplikowane i niepowtarzalne. Ponieważ pomysłów mi nie brak - ale nie brak mi też lenistwa.



It's the first one I ever did. A simple, elegant gothic choker, which matches victorian outfits as well as corporate look. All I did was changing the original light brown suede thong for a black velvet ribbon (and adding the ribbon crimps and the closing, of course). So, as you see, no big deal, actually. But I'm content nevertheless, because this pendant looks better this way, actually. A victorianesque pendant on a boho thong, seriously, what went wrong with the designers.
I have to add I always loved this gemstone (though it's just a glittering glass, not a stone) - not only because it's in my favourite colour, dark blue, but also because of it's romantic name in Polish language. The English name, 'blue goldstone' sounds so plain for me, as we in Poland know this sparkling beauty as 'Cairo night' (the red version is 'Desert sand' and the green one is 'Emerald of the Nile') and Egypt was one of my main interests years ago. I was very shocked to discover a few months ago the rest of the world doesn't call it the same way as us.

To była pierwsza rzecz, jaka zrobiłam. Prosty, elegancki gotycki dusik, który nadaje się zarówno do stylizacji wiktoriańskich, jak i do biurowych. Cały mój wkład to jedynie zmiana pierwotnego jasnobrązowego rzemyka na czarną aksamitkę (i oczywiście doczepienie końcówek wstążki i zapięcia). Więc, jak widać, nic wielkiego. Ale i tak jestem zadowolona, gdyż ten wisiorek wygląda lepiej w ten sposób. Pseudo-wiktoriański wisiorek na rzemyku, naprawdę, co jest nie tak z projektantami.
Muszę dodać, że zawsze lubiłam ten kamień (chociaż to nie kamień, a błyszczące szkło) - nie tylko dlatego, że jest w moim ulubionym kolorze, ciemnoniebieskim, ale też dzięki nazwie w polskim języku. Angielskie "goldstone" brzmi tak zwyczajnie w porównaniu z naszą romantyczną "nocą Kairu", a Egipt był jednym z moich głównych zainteresowań parę lat temu. Naprawdę byłam zszokowana, gdy parę miesięcy temu odkryłam, że reszta świata nie nazywa go w ten sam sposób, co my.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz