2 czerwca 2012

A man on the wireless cries again - it's over, it's over...!

I took this photoshoot in one of the most beautiful places possible. It's a giant former factory, right now in state of complete decay, with huge halls, where pillars with peeling off paint are supporting remains of concrete ceilings; brick walls are still in their place, while those made of reinforced concrete collapsed picturesquely; from inbetween plants, which have conquered this whole place, sometimes carved tiles are still peeking... There's silence, serene peacefulness and this overwhelming feeling of a deceased world - the drops falling through the holes in the ceiling after the recent rainfall and golden sun of an early evening were only intensifying this feeling. Just like a landscape after a massive cataclysm brought by the hands of humans...

Miejsce, w którym robiłam poniższą sesję, jest naprawdę piękne. To zajmujące wielki obszar ogromne hale, w których resztki sufitów podpierają betonowe kolumny z odłażącą farbą; ceglane ściany się trzymają, podczas gdy te ze zbrojonego betonu malowniczo się zawaliły; spomiędzy roślinności, która zawojowała to miejsce, widać czasem pozostałe jeszcze rzeźbione kafle... Jest cisza, spokój i to przytłaczające wrażenie umarłego świata - które potęgowało mi jeszcze wczesnowieczorne złote słońce i skapujące z dachów po niedawnym deszczu krople (zdjęcia mojej stylizacji są tuż przed deszczem, zdjęcia miejsca po nim, stąd różnice w świetle). Zupełnie jak krajobraz po gigantycznym kataklizmie spowodowanym ludzką ręką...


As for the outfit itself - my hair still don't match anything, and the length of the shorts with the length of the boots made my legs appear short. I have to come back there for better shots.

Co do samej stylizacji - moje włosy nadal do niczego nie pasują, a długość spodenek w kombo z długością butów haniebnie skróciła mi nogi. Ale ja tam wrócę *.* Zwłaszcza, że niedawno się tam paliło - naprawdę żal nie spenetrować wzdłuż i wszerz... duch fabrykanta Scheiblera wygonił mnie stamtąd dopiero gdy osypał tynk dwa metry przed moją twarzą z kawałka dachu, pod którym stałam >D





Long shrug - thrift store
Corset top - thrift store
Pleather shorts - New Yorker
Long gloves - handmade
Ripped tights, blouse and sleeves - handmade
Laced boots - thrift store
Green ring - Six
Band rings - Diva
Buckle bracelet - Glitter
Choker - thrifted chain belt
Multi-chain necklace - Stradivarius
Studded belt - thrift store


And here's the place itself <3

A to samo miejsce <3




2 komentarze:

  1. Przeczołgu po Łodzi ciąg dalszy!
    Etam przychlaśnięte! ...choć ta poza rzeczywiście wygląda dziwnie, ale to dlatego, że pelerynka za mało rozłożysta i nie dało się pokazać całej majestatycznej potęgi XDD i nie widać specjalnie, żeby ci nogi skróciło(nomożenazdjęciunafejsiewidać...), zjawiskowo im w tej pajęczynce! ...mój wzrok się gubi, jak patrzę na tło. Zieleń się zlewa w jakiś mech na ścianach i nie mam pojęcia, czy to nad twoim ramieniem to dziura w murze czy namalowana na murze dziura w murze, takie to nienaturalne... xD
    ...etam porno >//> xDD JAKI PIĘKNY BUT, DAJ! A co do reszty - lubię ujęcia z osobą siedzącą w oknie! (http://bildlos.files.wordpress.com/2008/04/caspar_david_friedrich_011.jpg 8D) Brakuje ci tylko jakiejś szpanerskiej broni, bo z tą sesją mam same skojarzenia postapo-militarne, nawet bazgroł w chmurce nad stworkiem odczytałam jako "armio"...w ogóle nieźle to wygląda na tym zdjęciu, tu niby militarnie idzie koszulka, spodenki, naszyjnik, buciki, zmutowane pajęczynki są zmutowane, a jednak jakiś tren się przyplątał, arystokracja jednak się trzyma dzielnie!
    W trzecim fajny akcent dają twoje włosy, no nie powiesz, że nie - szarości, czernie, toksyczna~ zieleń, a nagle one! Skojarzenie z książką Terakowskiej czytaną wieki temu... Zdjęcie dobrze oddało "ciszę, spokój i to przytłaczające wrażenie umarłego świata", ty sama w takiej stagnacji zawisła, a wokół ciebie radioaktywna zieleń pochłania beton 8D
    ...komentarz samych zdjęć bez ciebie to chyba strzelę osobno, strasznie się rozpisuję ostatnio xDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3
      Bo to nie pelerynka, tylko takie niewiadomo co >D Narzutka taka. Nóg NA TYM nie skrociło - ale na większości tak, paranoja - specjalnie wybrałam takie zdjęcie, żeby wyglądały po ludzku. Nad moim ramieniem jest dziura w murze, za którą widać ciąg dalszy hali, bardziej zarośniętej - i ta zieleń widoczna w niej to krzaki XD Zreszta na 4 zdjęciu miejscówy widać dobrze to zarośnięcie - to ta druga hala, choć ujęcie pokazuje inną jej część.
      NIE DAM BUTA! Co najwyżej do rozsznurowania~ (tak, tak, to te, o których powiedziałam, że zakładanie butów musi być cierpieniem 8D) E tam broń - nawet nie mam na szyi naboju >D Jestem po prostu klasycznym nietop... nie, tym razem bardziej nieumarłym >D Lubię łączenie niedbałych rzeczy z bardziej.... hm, arystokratycznymi to za dużo powiedziane, ale jednak powiewająca narzutka (powiała mi na jednej foci! 8D), nawet, jeśli wąska, kojarzy się z tym dramatycznym gotykiem. I takie okołopunkowe badziewia też. Więc wszystko jest idealnie harmonijnie >D
      Nie dają dobrego akcentu, ja to nazywam "niespójnością wizerunku" :x Brązowy do niczego nie pasuje; może jakbym w lesie była i w zielono-beżowych ciuchach :x A dla mnie ta "cisza i spokój" jest na zdjęciu trzecim beze mnie <3
      A strzelaj XD

      Usuń