15 stycznia 2017

See where it takes you

If I were to choose between colossal gothic churches, ruins dating from Neolithic Era to the World War 2 and industrial sites like refineries or power plants, to call one of them my most favourite type of building, I wouldn't be able to decide. And I'd probably avoid the question and go with lighthouses.
I think lighthouses touch me. It doesn't matter whether they have a mood to them or not; whether they are in one colour or with red and white stripes; working or not - I adore them all and I'm always happy to explore them or just give them a hug. Where did it come from? Well, like at least half of my aesthetic tendencies and interests - from some computer game. In this case it was Submachine.

Gdybym miała wybierać między olbrzymimi gotyckimi kościołami, ruinami z przedziału od neolitu do końca 2 wojny światowej a stanowiskami industrialnymi typu rafinerie czy elektrociepłownie, by którymś z nich nadać miano mojego ulubionego typu budowli, nie umiałabym się zdecydować. I prawdopodobnie wykaraskałabym się z wyboru wskazując na latarnie morskie.
Latarnie morskie mnie chyba wzruszają. Nie ma znaczenia, czy są klimatyczne, czy nie; jednobarwne czy w czerwono-białe paski; działające czy nie - uwielbiam wszystkie i zawsze się ucieszę, mogąc taką zwiedzić albo choćby przytulić. Skąd mi się to wzięło? Cóż, jak co najmniej połowa moich skłonności estetycznych i zainteresowań - z gry komputerowej. W tym przypadku była to Submachine.


Majority of my gaming preferences are a typical childhood nostalgia: simple 2D graphics, 8-bit music, story that's not exactly deep. I'm delighted by the recent niche trend of comeback to the first two (in music outside games too - I really love retrowave), because let's be honest: right now I prefer a mindblowing story. Nothing wrong with mindlessly blowing up hundreds of enemies, though, oh no, no, no...~ Sometimes you just have to kill virtual hordes to de-stress, so you won't start killing real life people out of frustration with them.
The Submachine series made me fall in love with it by its truly mind-boggling story, even despite lack of pixel graphics (but at least it's 2D) and crude chiptunes. I'm surprised a title that new have affected me so much, but I'm unbelievably attracted to everything that toys with our concept of space, time and matter, from Pokemon to Pratchett and many other titles with more or less quality content inbetween (except for Doctor Who, which doesn't look like something interesting to me at all), along with my original story. With 10 years of creating and with 10 main installments Submachine had its better and worse moments, but one of the most central places in my heart is occupied by the second installment, which I started my adventure with: the Lighthouse. It had everything I like: dark ambient music, 19th century walls made of red brick, sewers, eerie mood, strange computer things, references to quantum physics. And even if it added lighthouses to my loves, I can't really complain. After all, they are something related to the Sea...

Większość moich preferencji growych to typowa nostalgia lat dziecięcych: prosta grafika w 2D, 8-bitowa muzyka, niekoniecznie głęboka fabuła. Cieszy mnie ostatni niszowy trend powrotu do tych dwóch pierwszych (także w muzyce w oderwaniu od gier - naprawdę miłuję retrowave), bo umówmy się: teraz wolę, jak fabuła rozjebuje mózg. Nie ma jednak nic złego w bezmyślnym rozjebywaniu wrogów na setki, co to, to nie...~ Czasem po prostu trzeba zabić hordy wirtualnych przeciwników dla odstresowania, żeby nie zacząć zabijać frustrujących ludzi na żywo.
Seria Submachine rozkochała mnie właśnie wywracającą mózg na nice fabułą, nawet pomimo braku pikselowej grafiki (ale przynajmniej jest 2D) i ordynarnych chiptunesów. Jestem zaskoczona, że tytuł tak nowy podziałał na mnie tak mocno, ale mam nieziemską słabość do wszystkiego, co bawi się naszą koncepcją czasu, przestrzeni i materii, od Pokemonów do Pratchetta i wieloma innymi tworami na różnych szczeblach ambitności pomiędzy (poza Doctorem Who, który nie jawi mi się czymś ciekawym), łącznie z moim własnym opkiem. W ciągu 10 lat powstawania i 10 głównych odsłon Submachine miała swoje lepsze i gorsze momenty, ale jedno z centralnych miejsc w serduszku zajmuje dla mnie druga część, od której zaczęłam przygodę z tym tytułem: the Lighthouse. Miała wszystko, co lubię - ponurą ambientową muzykę, XIX-wieczne ściany z czerwonej cegły, kanały, atmosferę niesamowitości, dziwne komputerowe rzeczy, nawiązania do fizyki kwantowej. A jeśli dodała do moich zamiłowań latarnie morskie, to nie mogę narzekać. W końcu to coś związanego z Morzem...





Oversized cardigan - thrift store ubranie w stylu strega fashion outfits
Long shrug - thrift store strega fashion inspiracje pomysły
Low high dress - thrift store, altered by me low high asymmetric gothic dress
Net shirt - thrift store siateczkowa bluzka z siateczki
Palazzo pants - H&M rozszerzane spodnie szwedy H&M
Ripped shrug - thrift store, altered by me gotyckie ubranie w stylu gotyckim
Skeleton hands choker - H&M szkielet łapki naszyjnik choker H&M halloween
Pomegranate pendant - repurposed keychain bought in Rethymno jak się ubrać w stylu strega fashion
Teaspoon necklace - handmade naszyjnik łyżeczka
'Love the sea' brooch - Bijou Brigitte, altered by me
Gypsy earrings - H&M orientalne kolczyki w stylu orientalnym
Henna gloves - Restyle, altered by me rękawiczki henna Restyle
Flower hairclips - store in Rethymno
Belt - thrift store szeroki pasek na gumie
Mini book pendant - repurposed keychain from Lokaah
Winklepickers - Mango gotyckie buty z klamerkami w stylu gotyckim


In October I've shown you the Chania lighthouse and mentioned that contrary to what I've been thinking before my departure, the lighthouse in Rethymno turned out to be prettier. Take a look. Standing in an old Venetian harbour, it was founded by Egyptians in 19th century when Crete was handed over to them by the Turks. Wonderful mix, isn't it? The lighthouse is not functioning now, but it's being lit at night. Apparently it's not a place where people come to enjoy open air drinking, which surprises me greatly, because it looks like it's made for it, but it seems nobody cares if you do, either. Why would I want to sit in an overpriced club with bitter alcohol, loud music and people around anyway, when I can drink sweetest cheap altar wine and dance to garbage music under a historic lighthouse with no witnesses? It's definitely my most beloved place in this town. And it looks like it would take 10 years and crossing 8 layers of reality to exit it...~

W październiku pokazałam wam latarnię morską w Chanii i napomknęłam, że wbrew temu co sądziłam przed wyjazdem, latarnia w Rethymno okazała się być ładniejsza. Dzisiaj pora na nią. Stojąca w starym porcie weneckim, została wybudowana w XIX wieku przez Egipcjan, kiedy Kreta została im oddana przez Turków. Wspaniała mieszanka, czyż nie? Latarnia sama w sobie nie funkcjonuje już, ale nocami jest podświetlana. Najwyraźniej nie służy ona lokalnym ludziom jako miejsce do alkoholizacji pod chmurką, co mnie dziwi, bo jest jak stworzona do tego, ale nikogo też nie obchodzi, jeśli ktoś to zrobi. Czemu w ogóle miałabym chcieć siedzieć w drogim pubie z gorzkim alkoholem, głośną muzyką i ludźmi dookoła, jeśli mogę pić tanie słodziutkie wino mszalne i tańczyć do przypałowej muzyki pod historyczną latarnią morską bez świadków? To zdecydowanie moje najukochańsze miejsce w tym mieście. I wygląda, jakby wyjście z niej wymagało 10 lat i przekroczenia 8 płaszczyzn rzeczywistości...~





It's built from a very interesting stone...
Jest zbudowana z bardzo interesującego kamienia...

There are animals around it, too - sea urchins! On the open Sea side alive ones...
Dookoła niej są też zwierzątka! Jeżowce! Od strony Morza żywe...
..and on the bay side dead ones. Very dead.
...a od strony zatoki martwe. Bardzo martwe.



The time flies so quickly... 5 months ago I've stepped out of the plane in this very outfit (how to smuggle outfits that need many layers in a small luggage? Wear half of the clothes on yourself. Originally I've had even more things underneath, but let's be reasonable.), dying from heat despite nighttime. When I reached the flat I quickly took everything off and I immediately went half-naked to this lighthouse. Now there is a sunny winter and the outfit is perfect for it.

Czas tak szybko leci... 5 miesięcy temu wypadłam z samolotu w tym stroju (jak przemycić stroje wymagające warstw w bardzo ograniczonym bagażu? Założyć połowę ubrań na siebie. Oryginalnie miałam na sobie jeszcze więcej rzeczy pod spodem, ale bez przesady.), umierając z gorąca mimo nocnej pory. Pierwsze co zrobiłam po wejściu do mieszkania, to zrzuciłam z siebie wszystko i natychmiast poleciałam półnago pod właśnie tę latarnię morską. Teraz jest słoneczna zima i strój jest na nią idealny.

2 stycznia 2017

Ja, ist zis ze Party?

Just like year ago - a compilation of my party outfits from the last year <3 And also like last year, the parties were for two (except New Year's Eve), very nerdy and my natural habitat is not batcave and ripped stuff, but gold, sequins and state of undress >D

Jak rok temu - kompilacja imprezowych strojów z ubiegłego roku <3 I także jak rok temu imprezy były dwuosobowe (poza Sylwestrem), nerdowskie, a moim naturalnym środowiskiem jest nie batkejw i dziury, a złoto, cekiny i negliż >D



1.06.2016
The original Greek text of biblical New Testament uses word 'magoi' for men who came to visit baby Jesus with expensive gifts. Nowadays they are being called 'Three Wise Men' or 'Three Kings' - nothing like this, though. 'Magos' was a Greek word for a Persian Zoroastrian priest-astrologist. For Greeks, for whom astrology wasn't a traditional method of divination, Persian priests were - as the name suggests - mages.

Grecki oryginał Nowego Testamentu używa słowa "magoi" na mężczyzn, którzy przynieśli małemu Jezusowi kosztowne dary. Dziś nazywa się ich "Trzema Królami" - ale nic takiego. "Magos" było greckim słowem na perskiego zaratusztriańskiego kapłana-astrologa. Dla Greków, dla których astrologia nie była tradycyjną formą wróżenia, perscy kapłani byli - jak sugeruje nazwa - magami.



2.03.2016

A loose impression on my ancient fave, Mark Antony, because I prefer loose impressions more than meticulously reconstructed costume. Toga made from saree, because his lifestyle was perceived as 'too Eastern' by other Romans. Leopard print here and there, because fabulousness. Necklace with an arm, because severed hand of Cicero. Yes, Antony was a one disaster of a human being, but I adore him anyway.

Luźna impresja na temat mojego starożytnego ulubieńca, Marka Antoniusza, bo wolę luźne impresje niż pieczołowitą rekonstrukcję stroju. Toga zrobiona z sari, bo jego styl życia był postrzegany jako "zbyt wschodni" przez innych Rzymian. Panterka tu i tam, bo bajeczność. Naszyjnik z ręką, bo odcięta ręka Cycerona. Tak, Antoniusz był trochę ludzką katastrofą, ale i tak go uwielbiam.



16.03.2016

I have no idea what the hell happened here. My roommate and I started to call this mess 'African king' afterwards, but it didn't give more sense to this costume.

Nie mam pojęcia, co się tu odjebało. Po fakcie ja i współlokatorka zaczęłyśmy nazywać to "Afrykańskim królem", ale ten strój nie zyskał przez to więcej sensu.



6.04.2016

Now this is one of my favourites. It only needs a few changes (like wearing something to cover my ass maybe) and it'll be perfectly suitable for a batcave party.

A to jeden z moich ulubieńców. Zmienić kilka rzeczy (na przykład założyć coś, żeby zakrywało mi dupę może) i będzie idealnie się nadawało na batcave'ową imprezę.



13.04.2016

Because writing the most famous quote from 'The Odyssey' - 'My name is Nobody' - in Ancient Greek on one's face is the best method to deal with loathing for co-students. The mirror tricked me.

Ponieważ napisanie sobie na twarzy starożytną greką najsłynniejszego cytatu z "Odysei" - "Moje imię Nikt" - jest najlepszą metodą na odreagowanie nienawiści do współstudentów. Lustrzane odbicie mnie przechytrzyło.



1.06.2016

This one wasn't a party, but I had to let you finally know that my beloved part of ancient history is Egypt. Me and my roommate came dressed up to the last class with our favourite lecturer, who teached us history of ancient art, to show her our sympathy (and prove we really liked the topic of her classes). She reacted exactly like we wanted - with look of reproach <3

To nie impreza, ale potrzebowałam wam w końcu dać do zrozumienia, że moim ukochanym wycinkiem starożytności jest Egipt. Ja i współlokatorka przyszłyśmy przebrane na ostatnie zajęcia z naszą ulubioną wykładowczynią, która uczyła nas historii sztuki starożytnej, coby w ten sposób okazać jej naszą sympatię (i udowodnić, że coś tam nam w łebkach zostało z zajęć). Efekt był dokładnie taki, jaki zamierzałyśmy - potępiające spojrzenie <3



10.06.2016

And Mark Antony again. Again Egyptian undertones, too. It was a very strange party, where we baked bread, watched a Pokemon movie, danced to shamanic black metal and made a bangable butt from an inflated latex glove. We later poured olive oil on its butthole... intriguing, but highly disturbing. But hey, when in Rome, do as the Romans do.

I ponownie Marek Antoniusz. Ponownie też klimaty egipskie. Bardzo dziwna impreza, w ramach której upiekłyśmy chleb, obejrzałyśmy kinówkę Pokemonów, tańczyłyśmy do szamańskiego black metalu i stworzyłyśmy dmuchaną (i dmuchalną~) dupcię z lateksowej rękawiczki. Potem wylałyśmy oliwę na jej otwór i zrobiło się naprawdę bardzo dziwnie. Ale hej - jak Rzym, to Rzym.



24.09.2016

For a good start of Erasmus under the auspices of Dionysus. Special party clothes didn't fit in the luggage, so I had to make use of whatever I had at hand. I returned to our good old tradition of partying in bedsheets and wrapped myself in duvet cover.

Na dobre rozpoczęcie Erasmusa pod auspicjami Dionizosa. Specjalistyczny wiksa kontent nie zmieścił się do bagażu, więc trzeba było posiłkować się tym, co było pod ręką. Powróciłam tedy do naszej starej dobrej tradycji przebierania się w prześcieradła i okręciłam się poszewką na kołdrę.



1.11.2016

Because of lack of party clothes, my roommate's regular clothes have taken this position.

Z braku wiksa kontentu normalne ciuchy mojej współlokatorki przejęły to stanowisko.



14.11.2016

You who dig through the internets - have you stumbled upon adding -sona to a word when one is making their persona in a fictional universe? Good. In the case above said universe is a bad piece of fanfiction we write as superhero AU of our lives, which we call simply Fic - and that's my Ficsona >D

Wy, którzy buszujecie w internetach - rzuciła wam się w oczy tendencja dodawania -sona do wyrazu przy kreowaniu siebie w jakimś fikcyjnym uniwersum? Dobrze. W tym przypadku owym uniwersum jest zły fanfik będący superbohaterskim AU naszego życia, zwany po prostu Ficzek - a oto moja Ficzeksona >D



31.12.2016